piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Kultura > Dzieci z dworca ZOO

Dzieci z dworca ZOO

Dzieci z dworca ZOO
Data publikacji: 2018-05-14 11:35
Ostatnia aktualizacja: 2018-05-15 20:14
Wywietleń: 1803 327504

Jak dobrze, że Opera na Zamku w Szczecinie działa odważnie, by nie powiedzieć nowatorsko. To że gra się w niej klasyczny repertuar i to z dużym powodzeniem – to jedno, ale to że przygotowywane są w niej przedstawienia, które z tego kanonu się wymykają, stanowi wielką przyjemność dla widzów spragnionych wyjątkowych wydarzeń kulturalnych.

I takowe wydarzenie miało miejsce podczas premiery w sobotę 12 maja 2018 roku. Przedstawienie baletowe, którego merytoryczną kanwą była książka „My, dzieci z dworca ZOO” to odważna propozycja, wymagająca nie tylko klarownego scenariusza, ale także, a może przede wszystkim, ułożenia choreografii do poszczególnych scen pokazujących dramat rozgrywający się na berlińskim dworcu kolejowym, gdzie gromadzą się młodzi ludzie, niszczeni przez narkotykowe uzależnienie. Jest wśród nich 13-letnia Christiane, główna bohaterka spektaklu i jednocześnie autorka książki, a właściwie pamiętnika, która stała się światowym bestsellerem.

Narkotyki pojawiły się w jej życiu nie bez przyczyny. Nieszczęśliwy dom, w którym zapracowani rodzice nie mają czasu dla dzieci, bo gonią za pieniędzmi. A wokół świat, który wydaje się szary i smutny. Narkotyki, przynajmniej na początku, dodają mu kolorytu i beztroskiej radości. A potem jest już coraz gorzej. Nałóg zmusza do kradzieży, prostytucji, spycha na dno, zabiera życie.

W tej historii nie ma happy endu. Bo być nie może. Jest za to sporo obezwładniającej prawdy, dramatu, smutku i ciągłego szamotania się na pograniczu życia i śmierci. Ale też walki o życie normalne, miłość, spełnienie marzeń.

To wszystko bije ze sceny opery niezwykle mocno i wyraziście. Poza tańcem, który emanuje całą gamą emocji, wielkie wrażenie robi muzyka (m.in. David Bowie, Valgeir Sigurosson, Alice Sara Ott, Jonny Greenwood, a także… Dymitr Szostakowicz) i znakomita reżyseria świateł. A jest jeszcze sugestywna scenografia – podziemia dworcowe, schody – która wzbudza dodatkowe refleksje, bo przecież nie chodzi w niej tylko o podkreślenie miejsca, ale również o fizyczne i duchowe „zejście na dno”. Te wszystkie elementy ściśle się ze sobą łączą, tworząc nierozerwalną i spójną całość.

Autorem scenariusza, fantastycznej choreografii oraz inscenizacji jest Robert Glumbek, znany już dobrze w Szczecinie z powodu swojej poprzedniej realizacji w Operze na Zamku – choreografia „Ogniwa” – za którą otrzymał w 2014 roku tytuł „Najlepszego Choreografa w Polsce” oraz Bursztynowy Pierścień w kategorii najlepszy spektakl sezonu. Scenografię przygotował Wacław T. Ostrowski, światła David Karolak, a kostiumy Tijana Jowanowic. Rolę głównej bohaterki wspaniale zagrała i wytańczyła Karolina Cichy-Szromnik, a towarzyszył jej równie udanie Paweł Wdówka i grający postać Fatum Maksim Yasinski. Wzruszona i zachwycona publiczność nagrodziła baletowy spektakl wyjątkowo długą i szczerą owacją. I słusznie, bo oklaskiwała przedstawienie, które z pewnością zapisze się w historii Opery na Zamku. Jednym słowem – mamy wielki spektakl.

(mos)

Fot. Dariusz Gorajski 

Komentarze

Max
Lubię balet i staram się w miarę często bywać w ośrodkach operowo-baletowych pokroju szczecińskiego. Naprawdę nie rozumiem skąd tyle żółci w komentarzach. Porównywalne baletu w Poznaniu czy Bydgoszczy to jak 2 liga piłki nożnej w zderzeniu ze szczecińską ekstraklasą. Na pewno jak na warunki naszego kraju poziom baletu szczecińskiego należy do ścisłej czołówki i jest najlepszy w Polsce północnej i zachodniej. Ktoś kto pisze jakieś złośliwe pierdoly albo jest z nieudacznej konkurencji albo nienawidzi naszego miasta i opery. Tak czy owak oby go ta żółć zżarła
2018-05-15 18:58:38
Nie jestem zazdrosny jak reszta
Bardzo świetny taniec, bardzo świetnie ukazana historia model dziewczyny. Polecam każdemu. Polecam także nie słuchanie opinii negatywnych tutaj, prawdopodobnie piszą je osoby zazdrosne,być może z innej opery w Polsce. Szczecińska poeta posiada 2 najlepszych tancerzy współczesnych w Polsce stad ten jad w ich "opiniach". Chciałbym aby inne opery w Polsce były tak dobre jak ta Szczecińska. Gratulacje dla Karoliny Cichy i Pawła Wdówki. Fenomenalne!
2018-05-15 10:07:31
Cry
Program dot. Spektaklu nieczytelny, małe literki, zamazany :(
2018-05-14 21:32:17
J.
Ach ci szczecińscy krytycy sztuki :) Balet Opery na Zamku to chyba najgorszy zespół zawodowych tancerzy w Polsce. I nie mam na myśli rzeczy tak ulotnych jak interpretacja postaci w ruchu, ale zwyczajną, fundamentalną umiejętność tańca. Proponuję wszystkim widzom zwrócić uwagę na ich synchrony, a właściwie ich brak. Z precyzją wykonywanych ruchów jest dokładnie tak samo. Część osób radzi sobie całkiem nieźle, ale jako całość - nie do przyjęcia. Ten spektakl również barziej obnażył niedoskonałości zespołu baletu niż zachwycił tańcem. Niestety dla widzów. To była męka.
2018-05-14 20:49:24
Robert
Potwierdzam: spektakl był znakomity a sam szczeciński balet - szacun! Natomiast nie wiem dlaczego tutaj na forum tej gazety zawsze są na każdy temat zjadliwe kompletnie niedorzeczne i niezgodne z prawdą opinie. Może się coś nie podobać, ale pisanie, że "jest wiele takich opinii jak moja" jest po prostu śmieszne. Zwłaszcza, że spektakl został przyjęty dużą owacją.
2018-05-14 14:09:46
Alicja
Przepraszam, ale mam odmienne zdanie. Spektakl beznadziejny. Pierwsza część dobra do spania, dopiero w drugiej trochę się rozkręciło. Nie wszystko da się dobrze przenieść na balet. Jestem zawiedziona, zresztą takich opinii jak moja słyszałam po spektaklu więcej. Ale tak to już jest, gdy recenzja jest super to okazuje się, że dla przeciętnego widza spektakl jest mierny. I tak też jest w tym przypadku. Ochy, achy nie pokrywają się z odczuciami zwykłego widza, który nie jest jakimś koneserem tylko zwykłym człowiekiem, który inaczej odbiera sztukę niż artyści czy recenzenci. Zwykły widz widzi i odczuwa zupełnie co innego niż artysta. Nie polecam tej wersji dobrej książki i całkiem niezłego filmu.
2018-05-14 13:13:29
O
Takie mamy czasy, że trzeba popierać lewackie, obrzydliwe wzorce, aby wywołać skandal i czerpać z tego korzyści materialne.
2018-05-14 12:31:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”