Szczeciński duet Łona i Webber ogłasza koniec wspólnej aktywności. Tym samym do historii przechodzi jeden z najważniejszych projektów w polskiej muzyce - nie tylko w polskim rapie - w ostatnich dekadach.
Duet jest szanowany przez środowisko hip-hopowe, cenią go także salony. Uniwersytet Szczeciński poświęcił twórczości Łony sesję naukową "Rytm schowany w tekście". Chyba żaden inny raper w Polsce nie doczekał się takiej nobilitacji. Od 2020 roku Łona i Webber są Honorowymi Ambasadorami Szczecina.
To, że coś się kończy, można było przeczuć już od pewnego czasu. Dwa lata temu Łona nagrał swoją pierwszą płytę bez Webbera - "Taxi". Muzykę dostarczyli mu Andrzej Krupa i Kacper Konieczny. Album przyjęto z entuzjazmem. Został nagrodzony Paszportem "Polityki".
Zdaje się, że Webber też odnalazł się w nowej rzeczywistości. W poprzednim roku zdobył Fryderyka, najważniejszą nagrodę polskiego przemysłu fonograficznego, w kategorii Album Roku Muzyka Ilustracyjna - za płytę powstałą na bazie musicalu "1989".
Kilka dni temu artyści potwierdzili, że kończą współpracę.
Na swoim profilu na Facebooku napisali: "Przy okazji ostatniego wywiadu, którego udzielił Webber pojawiło się trochę niejasności, pragniemy więc zakomunikować, że od pewnego czasu nasze muzyczne drogi się rozeszły i każdy z nas realizuje się na innych polach”.
Ponadto Łona ogłosił: "Przypuszczam, że przy zabieraniu się za "Koniec Żartów" żaden z nas w najśmielszych snach nie zakładał, dokąd nas to doprowadzi, jak wiele nasze nagrania będą znaczyły dla nas i dla innych. Andrzej Mikosz - Webber, ogromnie dużo mi dała współpraca z Tobą. Wielkie dzięki za siedem (z "S1" osiem, a z "Owocami miasta" nawet dziewięć) wspólnych albumów i kawał przeżytej razem historii. Trzymam kciuki za Twoje dalsze działania muzyczne!"
Pierwszy wspólny album Łony i Webbera ukazał się w 2001 roku. Ostatni - w 2020. Szmat czasu. To, że formuła współpracy po tylu latach się wypaliła, jest naturalne, prawdziwym zagadnieniem jest fakt, że tak długo działała tak dobrze. ©℗
Alan Sasinowski