Poniedziałek, 06 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Co wspiera rytualna przemoc

Data publikacji: 06 lipca 2026 r. 21:57
Ostatnia aktualizacja: 06 lipca 2026 r. 21:58
Co wspiera rytualna przemoc
Fot. Trafo  

Solowa wystawa Maryny Sakowskiej „Ex cathedra” w TRAFO w Szczecinie opowiada o symbolach władzy, o buncie oraz uwikłaniu w relacje z instytucjami dyscyplinującymi takimi jak szkoła, kościół czy społeczno-kulturowe normy. Artystka krytycznie przygląda się tym autorytatywnym jednostkom, również odwołując się do ich przeszłych porządków.

REKLAMA

Przyczynkiem do opowieści artystki jest wątek biograficzny: dorastanie w Szczecinie w bloku z wielkiej płyty na przełomie wieków oraz miejska legenda: pierwsza czarna msza w Polsce miała miejsce w 1986 roku właśnie w Szczecinie, na wieży Bismarcka. W tym samym czasie formowała się subkultura gotycka i black-metalowa, których częścią była nastoletnia wtedy Sakowska, jednocześnie wśród młodych ludzi rozprzestrzeniał się trend na estetykę okultyzmu.

Motywem przewodnim w pracach artystki są niespójne, fragmentaryczne światy i systemy znaczeń – zdradliwe struktury, utrzymujące pozorny ład, ufundowany na rytualnej przemocy, myślenie magiczne schowane za fasadami deklaratywnie racjonalnych instytucji. Sakowska w swoich wizualnych narracjach inspiruje się tekstami autorów takich jak Sylvia Federici czy René Girard, którzy podejmują wątki rytuału ofiarniczego i represji jako narzędzi, które stworzyły współczesny porządek społeczny.

Maryna Sakowska w swej praktyce porusza się między obrazem a obiektem przestrzennym. Korzysta z różnorodnych materiałów i przedmiotów. Powierzchnią malarską są dla Sakowskiej tablice szkolne, podobrazia z dżinsu lub drapaki dla kotów. Liczne postaci w jej przedstawieniach, reprezentujących różne konteksty i estetyki, występują na tłach, wyblakłych, niknących w cieniu, bądź niekompletnych, patchworkowych czy niekoherentnych architektonicznych tworów, sugerujących hierarchię piętrowych struktur. Estetyczna achronologiczność i formalna szkatułkowość w rękach artystki są narzędziami krytycznymi, składnią jej artystycznego języka, który poprzez wielość środków i symboli wyraża splot refleksji i emocjonalnego stosunku do własnego dziedzictwa kulturowego.

Maryna Sakowska (ur. 1992) pracuje z malarstwem, instalacją i rysunkiem. Ukończyła kierunek multimedia na Akademii Sztuki w Szczecinie (2019) oraz malarstwo na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu (2017).

Malowanie jest dla niej próbą zrozumienia własnych doświadczeń, a także laboratorium, w którym bada różne zjawiska kulturowe i społeczne, m.in. z zakresu krytyki feministycznej i teorii władzy. Zajmuje się tematem architektury i przestrzeni oraz sposobami ich zamieszkiwania, które z kolei odwołują się do cielesności i relacji z tym, co nieludzkie. Bada sposoby wpływania obowiązujących dyskursów społecznych i narracji na to, co najbardziej intymne: na ciało, tożsamość i relacje. Podłożem dla obrazów artystki są zazwyczaj znalezione przedmioty codziennego użytku, mające swoją historię, a także wzorzyste tkaniny, obrusy, chusty, szmatki.

(as)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA