„Sny o miłości” – ten norweski dramat Daga Johana Haugeruda wyświetla szczecińskie kino „Pionier” w niedzielę o g. 19. 15.
Festiwal Nowe Horyzonty film zaanonsował tak: „Zwycięzca ostatniego Berlinale, ciepły i delikatny jak moherowy sweterek film o pierwszej miłości, która potrafi też sprawić ból niczym ukłucie szydełkiem”.
Bohaterką opowieści Haugeruda jest wpatrzona w nauczycielkę 17-letnia Johanne (Ella Øverbye). W oczach uczennicy Johanna (Selome Emnetu) jest zjawiskowo piękna, mądra, zmysłowa – i świetnie ubrana w miękko otulające ciało, samodzielnie dziergane wdzianka. I to właśnie w korepetycjach z prac ręcznych nastolatka upatruje swoją szansę. Przyspieszona edukacja w szkole uczuć owocuje pracą domową zadaną samej sobie: Johanne zaczyna spisywać namiętną, bezwstydną kronikę miłości i pożądania. Ile w tych zapiskach prawdy, a ile młodzieńczej fantazji? Z ducha rohmerowskie „Sny o miłości” są zarazem bezwstydnie romantyczne i przenikliwe w portretowaniu współczesnego miłosnego dyskursu. Film Haugeruda to także międzypokoleniowa rozmowa o uczuciach, pragnieniach, straconych szansach, feministycznym przecieraniu szlaków i jakże rzadki w arthouse’owym kinie obraz rodziny, która chroni i wspiera”.
(as)