W ścisłej czołówce znalazł się film dokumentalny o szczecińskim ornitologu na BNP Paribas Green Film Festival w Krakowie. Spośród około tysiąca zgłoszonych propozycji do konkursu zostało zakwalifikowanych 58 dokumentów. Jednak zaledwie kilkanaście z nich pretendowało do czterech nagród, a wśród nich „Paul Robien – Apostoł Przyrody”, obraz w reżyserii Marka Osajdy.
Jak co roku BNP Paribas Green Film Festival przygotowano z rozmachem. Jego dziewiąta już edycja ekologicznej imprezy odbyła się w kilku kinach plenerowych. Głównym miejscem pokazów było Miasteczko Festiwalowe na Bulwarach Wiślanych. Filmom towarzyszyły spotkania z twórcami, ekspertami oraz lokalnymi aktywistami klimatycznymi. W czasie festiwalu miały też miejsce warsztaty ekologiczne, spotkania edukacyjne, wystawy, wykłady i działania artystyczne propagujące kulturę życia zgodnie z zielonymi wartościami.
Zapewne taki program spodobałby się ornitologowi z wyspy Mönne. Dziś nosi ona nazwę Sadlińskie Łąki i jest położona na pograniczu jeziora Dąbie, szczecińskiego portu i Międzyodrza.
Z drugiej strony niemiecki przyrodnik i prekursor ekologii byłby mocno zasmucony tematyką festiwalowych filmów, które uświadamiają nam, iż to, co przewidywał w latach 20. i 30. ubiegłego wieku, spełnia się niestety z nawiązką. A przewidywał Robien zanieczyszczenie mórz, czy zagrożenie wojną atomową. Prezentowane w Krakowie filmy z dydaktyczną precyzją pokazały ludzkie dramaty na styku z coraz bardziej degradowaną przyrodą, czego ostatecznym finałem stają się postępujące zmiany klimatu, które pesymiści określają jako globalną katastrofę.
Film Marka Osajdy, do którego zdjęcia zrealizował Bartosz Jurgiewicz, mógł sprawić jurorom pewien ambaras. Jako obraz biograficzny raczej nie pasował do tematów, które poruszali inni twórcy. Ci dokumentowali obecny stan naszej planety. Filmowa opowieść o Paulu Robienie jest natomiast wielowątkowa. Choć zawiera obecny problem degradacji Odry, to dotyczy jednak czasu, gdy w naturze panowała jeszcze względna równowaga. Dokument Osajdy to współczesne spojrzenie wstecz na przyrodnika z wyspy, na jego przywiązanie do miejsca życia i przyrody. Szczeciński Robinson był przeciwny wojnom, zwłaszcza tej rozpętanej przez Hitlera. Robien był też niepokorny wobec współczesnych mu naukowców, sprzeciwiał się stosowanym metodom badawczym zwierząt. Jego ziemską wędrówkę zakończyła tragiczna śmierć z rąk sowieckich żołnierzy.
Tak obszerna – wręcz hollywoodzka - historia za skromny budżet, który miał do dyspozycji realizator filmu... A jednak nieco poetycki „Paul Robien – Apostoł Przyrody” został zauważony. To tym bardziej cenne, że tegoroczne tematy BNP Paribas Green Film Festival dotyczyły bardzo realnych problemów: energetyki, transformacji klimatycznej, gospodarki obiegu zamkniętego, odpowiedzialnej konsumpcji oraz jakości powietrza. Nagrodzony w kategorii długometrażowego filmu dokumentalnego (do niej zakwalifikowano także film o Robienie) hiszpański obraz „Czarna Woda” opowiadał np. o zagrożeniu klimatycznym w Bangladeszu oraz prognozowanych masowych migracjach ludności z powodu podnoszącej się wody. W czasach Robiena byłoby to nie do pomyślenia... ©℗
(b)