Sobota, 12 września 2026 r. 
REKLAMA

26. Wielki Turniej Tenorów za nami. Śpiewający łowcy róż [GALERIA, FILM]

Data publikacji: 12 września 2026 r. 09:54
Ostatnia aktualizacja: 12 września 2026 r. 10:44
26. Wielki Turniej Tenorów za nami. Śpiewający łowcy róż
 

Michał Dziedzic wygrał 26. Wielki Turniej Tenorów w Szczecinie. Polski śpiewak uzyskał od głosującej różami publiczności 887 głosów.

REKLAMA

W ten chłodny wrześniowy wieczór w Teatrze Letnim w Szczecinie ośmiu tenorów rozgrzewało publiczność, prezentując najbardziej znane arie i fragmenty operetek oraz pieśni neapolitańskie. W ramach Wielkiego Turnieju Tenorów organizowanego przez Operę na Zamku śpiewacy z różnych części świata po raz 26. walczyli na głosy o względy publiczności, która w roli jury i wybrała, głosując różami, zwycięzcę turnieju. Z tego też powodu organizatorzy zakupili prawie trzy tysiące róż.

W tegorocznej edycji o względy widzów walczyło ośmiu śpiewaków z całego świata:
   Krzysztof Łachman – Polska
    Nazar Tatsyshyn – Ukraina
    Paul Celmare – Rumunia
    Pepe Díaz – Meksyk
    Shahram Yazdani – Iran/Niemcy – II nagroda 10 tys. zł
    Palanda Gvinjilia – Gruzja – III nagroda 5 tys. zł
    Aleksandre Tibelishvili – Gruzja
    Michał Dziedzic – Polska – I nagroda – 15 tys. zł

Michał Dziedzic pochodzi z Katowic. Jak sam stwierdził, niegdyś chciał być księdzem, został jednak inżynierem, ale tak naprawdę prawdziwym jego powołaniem okazała się muzyka. To niezwykle skromny i sympatyczny artysta. Stwierdził, że nagrodę pieniężną przeznaczy na zakup samochodu. Obecnie używanym często podróżuje do Czech, gdzie również pracuje, więc auto już szwankuje… Mówi o sobie, że spełniły się jego marzenia, bo ma dom, rodzinę i… może śpiewać.

Oprócz głównej nagrody w wysokości 15 tys. zł otrzymał też nagrodę Stowarzyszenia Miłośników Opery i Operetki 1,5 tys. zł oraz nagrodę, której fundatorem jest rodzina Taraszkiewiczów-Lehr – 7,5 tys. zł. Drugą nagrodę zdobył Shahram Yazdani reprezentujący Iran i Niemcy – 10 tys. zł, a trzecią Palanda Gvinjilia z Gruzji – 5 tys. zł.

W tym roku po raz pierwszy wręczono nagrodę za najlepsze wykonanie arii operowej. Kilka lat temu Opera uhonorowała pamięć Jacka Nieżychowskiego, fundując nagrodę za najlepsze wykonanie pieśni neapolitańskich i utworu operetkowego, a w tym wpisano do scenariusza imprezy nagrodę, której fundatorem jest rodzina Taraszkiewiczów-Lehr z Kanady.

– To jest nagroda pieniężna, więc jest się o co bić, Panowie. Przypominam: tu nie ma profesjonalnego jury. Tu najważniejszy jest sceniczny wydźwięk tego wykonania i wrażenie, które każdy z was zrobi na publiczności. Bo gdy turniej się kończy, to każdy z widzów ma jedną różę i tą różą będzie głosował – mówił przed turniejem Jacek Jekiel, dyrektor Opery Na Zamku.

Tekst, fot. i realizacja filmu (C)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA