Wtorek, 12 maja 2026 r. 
REKLAMA

Zniszczono gniazdo bielika pod Poddębicami. Zginęły pisklęta

Data publikacji: 12 maja 2026 r. 14:35
Ostatnia aktualizacja: 12 maja 2026 r. 14:35
Zniszczono gniazdo bielika pod Poddębicami. Zginęły pisklęta
Fot. Mirosław Winconek  

Nieznany sprawca zniszczył gniazdo bielika w lasach koło Poddębic. Zginęły dwa około czterotygodniowe pisklęta. Gniazdo zostało bezpowrotnie utracone. Leśnicy nie mają wątpliwości, że sprawca działał celowo, bo w strefie ochrony wyciął tylko jedno drzewo – to z gniazdem.

REKLAMA

O zniszczeniu zajętego od lat gniazda bielika w nadleśnictwie Poddębice poinformowała we wtorek rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi Hanna Bednarek-Kolasińska. Powiedziała, że kiedy leśniczy z przedstawicielami Komitetu Ochrony Orłów dotarli do gniazda, by zaobrączkować pisklęta, znaleźli wycięte drzewo i zniszczone gniazdo. Według leśników do przestępstwa mogło dojść kilka dni wcześniej.

– Na miejscu obok zniszczonego gniazda znaleźliśmy pióra i szczątki około czterotygodniowych piskląt. Wszystko wskazuje na celowe działanie osoby, która świadomie doprowadziła do zniszczenia miejsca lęgowego jednego z najcenniejszych gatunków ptaków w Polsce – powiedziała Bednarek-Kolasińska.

Gniazdo znajdowało się w strefie ochrony, a bieliki regularnie wyprowadzały z niego po dwoje piskląt rocznie. Przedstawiciele Komitetu Ochrony Orłów od wielu lat prowadzili monitoring tego stanowiska i obrączkowali młode.

– Dla gniazda bielików pod Poddębicami zorganizowana była strefa ochrony. Leśnicy dbali o to, żeby gniazdująca tam para miała warunki jak najbardziej zbliżone do dzikich. Nie prowadziliśmy w okolicy żadnych prac leśnych. Nawet nie czyściliśmy duktów w najbliższej okolicy, żeby ograniczyć poruszanie się tam ludzi. Teren w otoczeniu gniazda przypominał puszczę – powiedziała Bednarek-Kolasińska.

Dodała, że prawdopodobnie ktoś obserwował szlak przemieszczania się ptaków z żerowisk nad Zalewem Jeziorsko do gniazda, znalazł to miejsce i w całym drzewostanie wyciął wyłącznie to jedno drzewo, niszcząc gniazdo i zabijając młode ptaki.

Rzeczniczka powiedziała, że leśniczy zgłosił sprawę policji. Ten czyn jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat pięciu.

Bielik jest gatunkiem ważnym dla polskiej przyrody. Jego liczebność stopniowo wzrasta również dzięki wieloletniej pracy leśników oraz tworzeniu stref ochrony wokół miejsc gniazdowania. Na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi liczba stref ochrony dla bielika od 2016 r. wzrosła z 14 do 32. Łącznie strefy ochrony obejmują ponad 320 ha. Wokół nich wyznaczane są dodatkowo strefy ochrony okresowej (blisko 990 ha) obowiązujące w czasie lęgów i wychowu młodych.

Na terenie RDLP w Łodzi leśnicy mają wyznaczone 32 strefy ochrony całorocznej, co oznacza, że w każdej strefie jest gniazdo bielika. Każde z gniazd tych drapieżnych ptaków użytkowane jest przez wiele lat. Osiąga nawet 4 m wysokości przy 2,5 m średnicy i wagę ponad tony.

Bieliki na gniazda wybierają potężne drzewa, najczęściej w wieku powyżej 120 lat, gwarantujące stabilne utrzymanie ciężkiej konstrukcji. Nie tylko gniazda bielików są duże, lecz także ich rewiry lęgowe. Mogą obejmować od 60 do nawet 300 km kwadratowych.

Bieliki są największymi ptakami szponiastymi występującymi w Polsce, a zarazem jednymi z najwcześniej przystępujących do lęgów, bo już na przełomie zimy i wiosny. Trwający do sierpnia okres inkubacji jaj i wychowywania piskląt powoduje, że muszą się spieszyć z rozpoczęciem sezonu lęgowego. Odchowanie młodych to wyzwanie dla dorosłych ptaków, bo muszą one zapewnić im odpowiednią ilość pokarmu. Pisklę zjada ponad pół kilograma pokarmu dziennie. Dieta obejmuje ryby. Pisklęta od wyklucia się z jaja do opuszczenia gniazda spożywają nawet do 50 kg pokarmu.

Samice bielika ważą do 6 kg. Rozpiętość ich skrzydeł dochodzi do 2,5 m. Samce są tylko nieznacznie mniejsze. Dorosłe ptaki (powyżej 5 lat) są ciemnobrązowe, mają jasnopłowe szyje i głowy oraz śnieżnobiałe ogony i intensywnie żółte dzioby. Mogą dożyć 30 lat. W pary łączą się na całe życie. Jedynie po śmierci partnera szukają innego.

Na początku XX w. bielik był w Polsce na krawędzi wymarcia. Według specjalistów ptaki te uratowała ich zdolność do adaptacji w zmieniającym się środowisku i prowadzona od kilku dziesięcioleci intensywna ochrona gatunku. Polska populacja bielika osiągnęła liczebność ok. 1,5 do 2 tys. par lęgowych, stanowiąc trzecią co do wielkości populację w Europie. (PAP)

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA