Piątek, 12 czerwca 2026 r. 
REKLAMA

W piątek w UE zaczyna obowiązywać pakt migracyjny

Data publikacji: 12 czerwca 2026 r. 10:54
Ostatnia aktualizacja: 12 czerwca 2026 r. 11:07
W piątek w UE zaczyna obowiązywać pakt migracyjny
Fot. archiwum  

W piątek, 12 czerwca, w całej Unii zacznie obowiązywać pakt o migracji i azylu. Komisja Europejska przekonuje, że nowe przepisy wzmocnią ochronę granic zewnętrznych i usprawnią procedury powrotowe. Polska, chociaż została zwolniona z części zapisów, już zapowiedziała, że nie wdroży paktu w pełni.

REKLAMA

Przyjęty w 2024 r. pakt migracyjny ma stworzyć wspólne ramy zarządzania migracją w UE. Obejmuje m.in. obowiązkową rejestrację i kontrole bezpieczeństwa migrantów nielegalnie przekraczających granice Unii, szybsze procedury graniczne dla osób, które mają małe szanse na uzyskanie azylu, a także nowe zasady powrotów i mechanizm solidarnościowy między państwami członkowskimi. To właśnie z tego ostatniego czasowo zwolniona została Polska.

W ramach mechanizmu solidarnościowego każde państwo UE może wybrać formę swojego wkładu: relokację, wpłatę finansową w wysokości 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę lub wsparcie operacyjne, takie jak oddelegowanie personelu. Pakt migracyjny zwalnia jednak z tego obowiązku kraje w trudnej sytuacji migracyjnej. Dzisiaj zwolnienie dotyczy sześciu państw: Polski, Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech i Estonii.

Polska została zwolniona z mechanizmu solidarnościowego na rok, z możliwością przedłużenia także na kolejne lata w zależności od tego, jak będzie wyglądała presja migracyjna na nasz kraj. Warszawa argumentowała konieczność zwolnienia m.in. przyjęciem milionów uchodźców z Ukrainy i kosztami ochrony granicy z Białorusią.

Komisja Europejska podkreśla, że pakt ma zapewnić „równowagę między solidarnością a odpowiedzialnością”. Szefowa KE Ursula von der Leyen skomentowała w czwartek, że „migracja jest europejskim wyzwaniem wymagającym europejskiego rozwiązania”.

- Pakt o migracji i azylu zapewnia bezpieczniejsze granice zewnętrzne, solidarność między państwami członkowskimi i skuteczniejsze procedury azylowe i powrotowe – powiedziała polityczka. Komisja już przekonuje, że część efektów nowego podejścia jest już widoczna – liczba nielegalnych przekroczeń granicy UE spadła według Brukseli o 55 proc. w porównaniu z sytuacją sprzed dwóch lat.

Unijni politycy zapewniają, że tak naprawdę w najbliższy piątek nie dojdzie w UE do żadnej rewolucji. Państwa członkowskie nadal będą przez kolejne miesiące dostosowywać swoje systemy prawne i infrastrukturę do nowych przepisów, przy wsparciu Komisji Europejskiej i agencji UE.

Rzecznik KE Markus Lammert przyznał w czwartek w Brukseli, że „przy tak dużej reformie nie wszystko może być idealne” i zaznaczył, że pakt składa się z aż 10 powiązanych ze sobą aktów prawnych – Państwa członkowskie będą nadal dopracowywać nowe procedury, a KE będzie je nadal wspierać – zapewnił dodając, że KE będzie też monitorowała wdrażanie paktu przez kraje Unii.

Tymczasem Warszawa już zapowiedziała, że nie wdroży wszystkich przepisów paktu. – Będziemy stosować te elementy, które jednoznacznie uszczelniają politykę migracyjną, ale wszystkich przepisów nie wdrożymy – powiedział w ubiegłym tygodniu PAP i Polskiemu Radiu wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk.

Polityk zapowiedział, że Polska zamierza wdrożyć m.in. nowe przepisy dotyczące polityki powrotów, zakaz instrumentalizacji migracji oraz tzw. rozporządzenie kryzysowe, umożliwiające stosowanie zaostrzonych procedur w przypadku nagłego zagrożenia lub masowego napływu migrantów, nie zamierza jednak wdrażać m.in. części przepisów dotyczących dodatkowej infrastruktury przy granicy, w tym tworzenia zaplecza medycznego i nowych procedur obsługi migrantów. Zdaniem polskich władz mogłoby to utrudnić restrykcyjną ochronę granicy z Białorusią.

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA