poniedziałek, 12 listopada 2018.
Strona główna > Kraj > W czwartek strajk w PLL LOT

W czwartek strajk w PLL LOT

W czwartek strajk w PLL LOT
Data publikacji: 2018-10-17 22:52
Ostatnia aktualizacja: 2018-10-22 12:05
Wywietleń: 401 356829

Około 300 osób zadeklarowało udział w czwartkowym strajku związków zawodowych działających w PLL LOT - powiedziała w środę przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Monika Żelazik.

Dodała, że strajkować będą piloci i personel pokładowy, pozostali chętni pracownicy. Zdaniem kierownictwa LOT, strajk będzie złamaniem prawa.

- Spotykamy się w czwartek rano o godzinie 5. rano. Przychodzimy tutaj - zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - i będziemy na terenie zakładu pracy. Na pewno niektóre samoloty nie odlecą - powiedziała na konferencji prasowej Żelazik.

Dopytywana, ile samolotów może nie odlecieć, zaznaczyła, że około połowy. - Ze 40 samolotów - dodała.

Jak przekazała, na godzinę 15.00 udział w strajku zadeklarowało ponad 300 osób.

- Strajk będzie trwał tak długo, aż wszelkie represje, którym zostaną poddani związkowcy i członkowie związku i pracownicy - zostaną usunięte - zapowiedziała.

Żelazik pytana była o to, czy nie obawia się, że strajk obróci się przeciwko nim, ponieważ pasażerowie odwołanych rejsów będą mieli o to do nich pretensje.

- Myślę, że nie obróci się ten strajk przeciwko nam, ponieważ żyjemy w wolnej Polsce i powinniśmy umieć stanąć za człowiekiem, a nie za cyframi. Liczba to nie wszystko - powiedziała.

Przewodniczący Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT Adam Rzeszot mówił, że strajk wynika z tego, iż "zwolniono dyscyplinarnie panią Monikę Żelazik w prowadzonym sporze o regulamin wynagradzania". - Strajkujemy ponieważ pan prezes i zarząd firmy nie prowadzą konstruktywnego dialogu ze związkami zawodowymi - powiedział.

LOT twierdzi, że czwartkowy strajk będzie nielegalny. Związkowcy są innego zdania.

- Przyczyną strajku jest dyscyplinarne, bezprawne zwolnienie przewodniczącej ZZPPiL pani Moniki Żelazik. Natomiast strajk, zgodnie z przepisem art.17 ustęp 2, zdanie drugie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, jest organizowany w sporze zbiorowym, który nie został przez pracodawcę rozwiązany. A w sporze tym (...) została zwolniona właśnie przewodnicząca związku zawodowego pani Monika Żelazik. Co więcej, w sporze zbiorowym referendum było przeprowadzone i zyskało pozytywny wynik do przeprowadzenia strajku - powiedział mecenas Karol Sadowski, który reprezentuje związki zawodowe.

Jak dodał, uprawnienia do strajku wynikają "przede wszystkim z Konstytucji".

- Zwolnienie pani Moniki Żelazik nie może być przedmiotem referendum strajkowego, bowiem samo zwolnienie nie jest przedmiotem sporu zbiorowego. Spór zbiorowy toczy się w sprawie bezbarwnie uchylonego regulaminu wynagradzania z 2010 roku - powiedział.

PLL LOT poinformował w środę, że czwartkowa akcja strajkowa związków zawodowych działających w PLL LOT będzie złamaniem prawa.

- Zapowiadany na jutro strajk związków zawodowych - w jakiejkolwiek nie byłby on formie przeprowadzony - będzie działaniem nielegalnym i złamaniem prawa – powiedział w środę dyrektor biura komunikacji LOT Adrian Kubicki powołując się m.in. na przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych z 1991 roku.

- Polskie prawo nie przewiduje możliwości zastrajkowania bez przeprowadzonego ważnego i wiążącego referendum. Związki zawodowe dysponują jednym referendum - z którego nie mogą skorzystać do organizacji strajku, dlatego, że jest ono zabezpieczone sądownie. I na jego podstawie nie można zastrajkować. Gdyby związki chciały zastrajkować z samego powodu zwolnienia pani Moniki Żelazik, to konieczne byłoby do tego przeprowadzenie kolejnego referendum, które przeprowadzone nie zostało. A zatem bez referendum, jakakolwiek akcja strajkowa jest akcją nielegalną - wyjaśnił Kubicki.

Dodał, że pasażerowie nie mają powodów do obaw, jeśli chodzi o mające nastąpić zmiany w ich podróży.

Głównym punktem sporu między związkami zawodowymi działającymi w LOT a władzami spółki jest wypowiedziany w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 roku. LOT wówczas stanął na krawędzi bankructwa i musiał przeprowadzić restrukturyzację. Spółka otrzymała pomoc publiczną, którą notyfikowała Komisja Europejska. Stare zasady dot. wynagrodzeń zostały zastąpione nowymi, ramowymi - zdaniem związków - mniej korzystnymi dla pracowników. Obecnie płace zależą m.in. od wylatanych godzin. Związki zawodowe krytykują też władze spółki, że nowi pracownicy, np. stewardesy nie są zatrudniani na umowy o pracę, tylko na umowy cywilnoprawne lub prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą.

(pap)

Fot. Ryszard Pakieser

Komentarze

No tak
Czyli PiS rozwalił kolejne duże polskie przedsiębiorstwo
2018-10-18 21:17:20
A ten Zwiazek...
To z Kim i jakie ma PO-wiazanie...?? Znaczy sie: powstaly w Sierpniu 1980 roku - czy PO-owstaly 9 lat pozniej czyli w 1989/90 roku... w wiec PO Okraglym Stole ?? Gdyz "PO-rozwalac" obecna RP - to nawet kazdy "glupi" PO-trafi !!
2018-10-18 14:26:23
to ja
składam podanie do pracy w LOT, na miejsce któregoś ze strajkujących, oni nie chcą, a ja chcę.
2018-10-18 11:08:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Marsz Niepodległości 2018
Rocznica niepodległości oficjalnie
Harcerze świętowali rocznicę niepodległości
Poprzedni Następny

kondolencje

Sonda

Czy samorządy powinny brać pod uwagę szczepienie dziecka przy przyjmowaniu go do żłobka lub przedszkola?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy