piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Kraj > Ratownicy GOPR z psem tropiącym przeszukiwali wyrobisko

Ratownicy GOPR z psem tropiącym przeszukiwali wyrobisko

Ratownicy GOPR z psem tropiącym przeszukiwali wyrobisko
Data publikacji: 2018-05-10 11:02
Ostatnia aktualizacja: 2018-05-10 14:39
Wywietleń: 726 326884

Dwóch ratowników Podhalańskiej Grupy GOPR z psem tropiącym przeszukiwali w nocy z środy na czwartek podziemne wyrobisko w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju. Pies tropiący o imieniu Koka oznaczył dwa miejsca, w których mogą znajdować się ludzie. Po sobotnim wstrząsie w kopalni nadal poszukiwanych jest tam trzech górników.

Jak zaznaczył naczelnik Podhalańskiej Grupy GOPR Mariusz Zaród, pies tropiący po raz pierwszy bierze udział w górniczej akcji ratowniczej w Polsce.

– Nasi ratownicy z psem tropiącym pojechali do kopalni Zofiówka wczoraj późnym popołudniem i całą noc pracowali na dole, przeszukując metr po metrze miejsce tragedii. Pies zaznaczył dwa miejsca, w których potencjalnie mogą być zasypani ludzie. Koka to bardzo dobry pies tropiący, mieszanka border collie z owczarkiem niemieckim, który świetnie sobie poradził w zupełnie innych warunkach – powiedział w czwartek (10 maja) naczelnik Podhalańskiej Grupy GOPR.

Decyzję o dalszych poszukiwaniach w zaznaczonych przez psa miejscach podejmą ratownicy górniczy.

– Ratownicy GOPR podczas akcji szli w towarzystwie ratowników górniczych i patrzyli ze zdumieniem na to, jak ten pies sobie radzi. Nie przeszkadzało mu, że jest w zupełnie innych warunkach. To nieco inne warunki jak u nas w górach, gdzie psów używamy do tropienia w lasach lub pod śniegiem. Ratownicy są wykończeni po całonocnej akcji – relacjonował Zaród.

Kilka miesięcy temu ratownicy Podhalańskiej Grupy GOPR z psami tropiącymi szkolili się w warunkach kopalnianych i rezultaty okazały się bardzo dobre.

– Okazało się, że w sytuacjach kryzysowych możemy wesprzeć ratowników górniczych – dodał naczelnik.

Tego dnia w kopalni Zofiówka ratownicy spenetrowali dwa miejsca wskazane przez psa szkolonego do poszukiwania ludzi. Jak dotąd nikogo nie znaleziono. Trwało też pompowanie wody z podziemnego rozlewiska, które blokuje dostęp do górników z Zofiówk.

W wyniku sobotniego wstrząsu – najsilniejszego w historii tej kopalni – zginęło dwóch górników, których ciała ratownicy wydobyli w niedzielę. Dwaj inni, uratowani pracownicy, są w szpitalu, ich stan jest dobry. Poszukiwani są trzej pozostający pod ziemią górnicy.

(pap)

Na zdjęciu: Ratownicy przed kopalnią Borynia-Zofiówka-Jastrzębie w Jastrzębiu-Zdroju.

Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”