Wtorek, 02 czerwca 2026 r. 
REKLAMA

Po cichu dokonuje się prywatyzacja ochrony zdrowia

Data publikacji: 02 czerwca 2026 r. 13:57
Ostatnia aktualizacja: 02 czerwca 2026 r. 13:57
Po cichu dokonuje się prywatyzacja ochrony zdrowia
Zdjęcie poglądowe/fot. archiwum  

Po cichu dokonuje się prywatyzacja ochrony zdrowia, a relacje między środowiskiem medycznym i resortem zdrowia są najgorsze od lat – powiedział PAP prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski. Ocenia, że bez zwiększenia finansowania i restrukturyzacji systemu sytuacja będzie się pogarszać.

REKLAMA

Dr Łukasz Jankowski został pod koniec maja wybrany podczas Krajowego Zjazdu Lekarzy na drugą kadencję prezesem NRL.

W rozmowie z PAP wskazał, że największym problemem systemu pozostają niedofinansowanie i brak długofalowej strategii rozwoju ochrony zdrowia. – Dominującą narracją nie jest już rozwój, inwestowanie czy poprawa jakości leczenia. Dominującą narracją stało się oszczędzanie. Słyszymy: nie ma pieniędzy, trzeba jakoś wytrzymać, trzeba ograniczać koszty. To nie jest strategia dla ochrony zdrowia, tylko strategia przetrwania – powiedział.

Według prezesa NRL państwo stopniowo wycofuje się z części swoich obowiązków, a pacjenci coraz częściej zmuszeni są korzystać z prywatnych świadczeń. – Jeżeli pacjent słyszy, że na wizytę w ramach NFZ będzie czekał osiem czy dziesięć miesięcy, a prywatnie może zostać przyjęty za kilka dni, to jego wybór nie jest w pełni dobrowolny. Jest wymuszony przez sytuację – zaznaczył.

Jak dodał, „po cichu dokonuje się proces prywatyzacji ochrony zdrowia”, nie poprzez jedną reformę, ale przez stopniowe ograniczanie dostępności świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Pacjenci coraz częściej płacą z własnej kieszeni za konsultacje, badania i zabiegi, które teoretycznie powinny być dostępne w systemie publicznym.

Jankowski krytycznie ocenił również relacje samorządu lekarskiego z Ministerstwem Zdrowia. – Pracuję w systemie od 2017 roku i nie przypominam sobie okresu, w którym dialog byłby tak ograniczony. Często dowiadujemy się o kluczowych decyzjach z mediów. Nie otrzymujemy na czas projektów aktów prawnych i nie mamy możliwości realnego wpływu na rozwiązania – powiedział.

Prezes NRL zwrócił uwagę, że utrzymujące się kolejki do specjalistów są konsekwencją chronicznego niedofinansowania systemu. – Kolejki są dziś jednym z mechanizmów podtrzymujących funkcjonowanie niedofinansowanego systemu. Gdybyśmy chcieli natychmiast zrealizować wszystkie potrzeby zdrowotne pacjentów, bardzo szybko okazałoby się, że brakuje zarówno pieniędzy, jak i personelu – wskazał.

W jego ocenie konieczne jest zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia oraz stworzenie funduszu restrukturyzacji i konsolidacji szpitali. (PAP)

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA