czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Kraj > Nazwy do zmiany

Nazwy do zmiany

Nazwy do zmiany
Data publikacji: 2016-09-06 06:13
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-06 19:01
Wywietleń: 1930 152781

Kilkadziesiąt nazw ulic w województwie pomorskim będzie wymagało zmiany na mocy ustawy o zakazie komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Prawo to zaczęło obowiązywać od 2 września.

W związku z wejściem w życie ustawy w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku odbyło się w poniedziałek spotkanie kilkudziesięciu samorządowców z województwa pomorskiego z władzami urzędu oraz przedstawicielami Instytutu Pamięci Narodowej. 

Dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru PUW Iwona Kuczyńska powiedziała PAP, że urząd wojewódzki nie ma dokładnych danych na temat liczby ulic, które będą w Pomorskiem podlegać nowemu prawu. „Opierając się na informacjach z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji możemy jedynie powiedzieć, że jest to kilkadziesiąt nazw ulic. Nie ma jeszcze oficjalnej, zweryfikowanej listy” - wyjaśniła. 

„Najwyższa pora zakończyć proces wyeliminowania z życia publicznego symbolów komunistycznych i promowania ludzi, którzy bardzo źle się zasłużyli Polsce” – powiedział dziennikarzom wojewoda pomorski, Dariusz Drelich. 

Zapowiedział, że jeśli znajdą się gminy i miasta niechętne wprowadzeniu zmian, to będzie na początku starał przekonywać ich władze do dobrowolnej realizacji przepisów ustawy. „W pierwszym etapie będziemy starali się rozmawiać w konkretnych sprawach i prosić o to, żeby dostosowali się do wymogów tych przepisów. A jeżeli nie, to będzie musiał zadziałać tryb nadzoru i będziemy za nich dokonywać stosownych zarządzeń” – dodał wojewoda. 

„Nie musimy wdrażać tej ustawy z dnia na dzień. Mamy na to trochę czasu. Będziemy wam służyć pomocą na każdym etapie wcielania w życie tej ustawy” – zadeklarował podczas spotkania Drelich. 

Dyrektor oddziału IPN w Gdańsku Mirosław Golon przekonywał zebranych, że funkcjonująca od trzech dni ustawa służy "budowaniu nowego przyszłego społeczeństwa" na "dobrych wzorach i wartościach".

"Ustawa ta jest potrzebna mieszkańcom gmin i miast, które reprezentujecie. Bo czy mamy się wzorować na złych komunistach, czy też, na przykład, na naukowcach lub bohaterach prawdziwie kochających ojczyznę i dobrze jej służących? Jako oddział IPN będziemy starać się najbardziej wesprzeć was w mądrym, rozsądnym przygotowaniu obywateli do zrozumienia tej ustawy i pełnego zapoznania się z uzasadnieniem historycznym w każdej nazewniczej sprawie" - mówił Golon. 

Burmistrz gminy miejsko-wiejskiej Czarne (k. Chojnic w południowo-zachodniej części woj. pomorskiego - PAP) Piotr Zabrocki przyznał podczas dyskusji, że w miejscowości są dwie ulice o nazwach "22 Lipca" i "Świerczewskiego". 

"Obie ulice graniczą ze sobą i znajdują się na zwanym powszechnie +osiedlu wojskowym+. Osiem lat temu przetoczyła się w naszym samorządzie dyskusja i mieszkańcy bardzo negatywnie wypowiadali się o zmianie nazw. Niektórzy pytali np. czy Świerczewski, to na pewno ten generał Karol Świerczewski czy może jakiś piłkarz" - mówił samorządowiec. 

Projekt ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej przygotowali senatorowie PiS. Sejm uchwalił ją 1 kwietnia. 

Zgodnie z ustawą nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Określono, że "za propagujące komunizm uważa się także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989". 

Według zapisów ustawy, samorządy mają rok na wprowadzenie zmian. 

Jeśli samorząd nie zmieni w wyznaczonym czasie dawniej nadanej nawy, z mocy ustawy uznanej za zakazaną, wojewoda wyda w terminie trzech miesięcy zarządzenie zastępcze, po zasięgnięciu opinii IPN. 

W ustawie zapisano, że zmiana nazwy dokonana na podstawie ustawy nie będzie miała wpływu na ważność dokumentów zawierających nazwę dotychczasową. Oznacza to, że np. dowód osobisty, mimo zmiany nazwy ulicy, przy której mieszka osoba legitymująca się nimi, będzie ważny, dopóki nie upłynie jego termin ważności. (PAP)

Fot. D.GORAJSKI (arch.)

Komentarze

Precz z
solidaruszym kretynizmem i zdradą stanu.
2016-09-06 18:43:01
zed
Mam nadzieję że władze Szczecina wymyślą jak skutecznie ominąć tą idiotyczną ustawę generyjącą niepotrzebne koszty.
2016-09-06 09:15:10
Nie tykać Obrońców Stalingradu
to nie ma nic wspólnego z komunizmem
2016-09-06 07:50:21
pobite gary
Szkoda, że dopiero teraz, ale lepiej późno, niż wcale ;-/
2016-09-06 07:38:20

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”