Niedziela, 10 maja 2026 r. 
REKLAMA

Grecy świętowali 80-lat prawosławnej parafii i to, że będą 10 mniejszością narodową w Polsce

Data publikacji: 10 maja 2026 r. 11:42
Ostatnia aktualizacja: 10 maja 2026 r. 11:51
Grecy świętowali 80-lat prawosławnej parafii i to, że będą 10 mniejszością narodową w Polsce
Fot. Shivan Fate - Starosta Policki/facebook  

Grecy ze Szczecina i regionu uczestniczyli w uroczystości 80-lecia Prawosławnej Parafii św. Mikołaja. Powodem do świętowania była też przyjęta przez sejm ustawa o mniejszościach narodowych, uwzględniająca mniejszość grecką.

REKLAMA

Jubileuszowe uroczystości odbyły się w sobotę 9 maja w cerkwi św. Mikołaja w Szczecinie. Nabożeństwu o godz. 10 przewodniczył J.E. Najprzewielebniejszy Jerzy, Prawosławny Arcybiskup Wrocławski i Szczeciński. 

– W życiu parafii biorą udział Polacy, Ukraińcy, Grecy, Białorusini, Gruzin, Mołdawianie, Serbowie i Rumuni – przekazał ks. mitrat Paweł Stefanowski.

Udział w uroczystościach wzięli: Ambasador Republiki Greckiej w Polsce Niki Kamba, Metropolita Szczecińsko-Kamieński abp Wiesław Śmigiel, Prawosławny abp Diecezji Wrocławsko-Szczecińskiej Jerzy Pańkowski, Ordynariusz Diecezji Wrocławskiej Kościoła Polsko-Katolickiego Stanisław Bosy, politycy i samorządowcy.

W jubileuszu uczestniczyła duża grupa Greków, nie tylko z północno-zachodniej Polski, którzy świętują 80-lecie parafii, ale również uchwaloną w sejmie nowelizację ustawy rozszerzającej katalog mniejszości narodowych w Polsce.

– Zabiegaliśmy o to od dawna, a przez ostatnich kilka lat trwały intensywne prace, żebyśmy stali się 10 mniejszością w państwie – powiedziała PAP Ekaterini Ewangelu, przewodnicząca Stowarzyszenia Greków Pomorza Zachodniego Ellas Parea, które zrzesza ok. 280 osób.

Ewangelu zaznaczyła, że w regionie mieszkańców pochodzenia greckiego jest więcej, a w całej Polsce 5-6 tys. Przypomniała, że Ellas Parea składało wnioski do komisji sejmowych o rozszerzenie katalogu mniejszości. Projekt nowelizacji ustawy wpłynął do sejmu pod koniec lutego br. Szybko przeszedł przez komisje, 30 kwietnia został przegłosowany w sejmie (419 posłów było za; 20 przeciw, głównie z Konfederacji), 4 maja ustawę przekazano prezydentowi i marszałkowi senatu.

Przewodnicząca sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Wanda Nowicka, przedstawiając projekt nowelizacji, zwracała uwagę, że ustawa z 2005 r. o mniejszościach nie była dotychczas zmieniana. Lista narodowości liczy 9 punktów: mniejszość białoruską, czeską, litewską, niemiecką, ormiańską, rosyjską, słowacką, ukraińską, żydowską.

Za mniejszość uznaje się grupę narodową, która odróżnia się od ogółu społeczeństwa, zachowując swój język, kulturę i tradycję, a jej przedstawiciele przebywają w Polsce co najmniej od 100 lat. Ten ostatni warunek w odniesieniu do Greków był kwestionowany, mimo że są udokumentowane ślady ich obecności na ziemiach polskich już w XIV w.

– Mamy paru przodków w Polsce, typu Jan Żupański [1804-1883], który pochodził z rodziny kupców greckich Zupanos. I inne postaci historyczne – zauważył Ioannis Fourkiotis, znany w Szczecinie i Kołobrzegu przedsiębiorca.

Rodzice Ioannisa przybyli do Polski z falą 14 tys. emigrantów po wojnie domowej w Grecji, zakończonej w 1949 r. Uchodźcy byli kierowani na tzw. Ziemie Odzyskane, głównie na Dolny Śląsk, ale też na północ – przez port w Świnoujściu do szpitala polowego w Dziwnowie pod koniec lipca trafił pierwszy transport 747 rannych bojowników ELAS, partyzantki związanej z Komunistyczną Partią Grecji. Do listopada 1950 r. przez dziwnowski szpital przeszło ok. 2 tys. Greków i Macedończyków, w tym setki dzieci.

Od początku lat 50. XX w. najliczniejsza grecka diaspora zamieszkiwała Police, 20 km od Szczecina. Działał tam jeden z Państwowych Ośrodków Wychowawczych. W kilkudziesięciu budynkach ulokowano 12 domów dziecka i dwie szkoły podstawowe. Kilkusetosobowy personel tworzyli Polacy, Grecy i Macedończycy. Historycy podają, że w 1952 r. w polickim POW przebywało 2450 dzieci. Póżniej uruchomiono POW w Szczecinie.

Pod koniec lat 50. XX w. liczbę Greków i Macedończyków na Pomorzu Zachodnim szacowano na 1350. Prawie 900 osób mieszkało w Policach. Stamtąd pochodzi Ekaterinii. Jej ojciec, Dimitris Pachis, przybył do Polski jako ośmiolatek. Ioannis i jego siostra urodzili się w Szczecinie. Żonę, Polkę z Krakowa, poznał na studiach. Kiedy pod koniec lat 70. XX w., po zmianach politycznych w Grecji, rozpoczęła się fala powrotów, Ioannis pojechał załatwić urzędowe formalności i wrócił do Polski.

– W 1949 r. uchodźcy z Grecji byli pozbawiani obywatelstwa, a my, ich dzieci, wnuki teraz mamy dwa paszporty, polski i grecki – zauważył Fourkiotis. – Ja nawet służyłem w dwóch armiach. W sumie tylko 45 minut. Jako student w Ludowym Wojsku Polskim byłem pół godziny, a w Grecji kwadrans. Zgodnie z ustawą kazano mi uiścić opłatę i wydano dokument „anekpaídeftos”, czyli nieprzeszkolony – wyjaśnił.

Fourkiutis podkreślił, że Grecy zabiegali o status mniejszości narodowej w Polsce nie dla korzyści finansowych czy politycznych. Ewangelu wyjaśniła, że grecka mniejszość liczy na wsparcie instytucjonalne, dotyczące przede wszystkim kultury i edukacji. – Moglibyśmy mieć lepszy dostęp do niektórych instytucji. Dzięki pomocy państwa pokazalibyśmy naszą kulturę szerszemu społeczeństwu. Nie chcemy się zamykać tylko na swoje grono. Chętnie pokażemy, jak wygląda tradycja grecka, święta, tańce, kuchnia – wyliczyła Ewangelu.

Zwróciła uwagę, że stowarzyszenia Greków w Polsce, bez zewnętrznego wsparcia finansowego, organizują spotkania z okazji świąt, koncerty. Ewangelu oceniła, że są one atrakcyjne także dla Polaków. – Nasze narody są bliźniacze. Łączy nas dużo cech narodowościowych, historycznych – stwierdziła. Szefowa Ellas Parea przypomniała również, że Grecja jest jedną z najpopularniejszych urlopowych destynacji.

Ustawa ma wejść życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia. Koszty rozszerzenia katalogu mniejszości narodowych o Greków są szacowane na 800 tys. zł rocznie. (PAP)

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA