Sobota, 19 września 2026 r. 
REKLAMA

Gawkowski: zawnioskowałem do KE o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych (akt. 1)

Data publikacji: 27 sierpnia 2026 r. 10:58
Ostatnia aktualizacja: 27 sierpnia 2026 r. 15:02
Gawkowski: zawnioskowałem do KE o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych
 

Rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier powiedział PAP, że KE uwzględni materiały przekazane przez Polskę w dochodzeniu prowadzonym przeciwko Mecie na podstawie Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Wytknął jednak Polsce, że nie wdrożyła w pełni DSA. Ta sytuacja pokazuje, jak jest to ważne - zaznaczył.

REKLAMA

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował w czwartek o skierowaniu do KE listu, w którym zwrócił się o nałożenie kary na platformę internetową Meta w wysokości 250 mln euro. Zarzucił jej bezczynność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści.

Regnier poinformował PAP, że KE otrzymała list Gawkowskiego.

- Oszukańcze reklamy i deepfake'i tego typu to, oczywiście, bardzo poważny problem i traktujemy go poważnie - powiedział PAP rzecznik KE, pytany o list.

Jak dodał, KE podjęła już działania przeciwko Mecie. - Prowadzimy dochodzenie również w przypadku nielegalnych treści, takich jak deepfake'i. W ramach tego postępowania wstępnie stwierdziliśmy, że Meta narusza DSA - dodał.

- W związku z tym dochodzeniem z zadowoleniem przyjmujemy wszelkie materiały, w tym od władz krajowych i Polski. Z pewnością przyjrzymy się wszystkim tym dowodom i weźmiemy je pod uwagę w naszym dochodzeniu - podkreślił.

- Aby móc prawidłowo egzekwować DSA, polegamy również na państwach członkowskich, a w tym przypadku mamy poważny problem z Polską, ponieważ Polska nie upoważniła krajowego koordynatora usług cyfrowych - zaznaczył Regnier. - Organ krajowy, odpowiedzialny za egzekwowanie DSA w Polsce, nie jest aktywny, a polskie władze wciąż opóźniają jego powołanie. W ubiegłym roku nawet pozwaliśmy Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE - przypomniał.

KE skierowała skargę na Polskę do TSUE 7 maja 2025 r. w związku z niepowołaniem koordynatora ds. cyfrowych. W tamtym czasie w Polsce trwały zaawansowane prace nad nowym prawem, wyznaczającym na koordynatora ds. usług cyfrowych prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Ostatecznie jednak nowela ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wdrażająca zapisy DSA, została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego w styczniu br. W ocenie prezydenta nowe prawo wprowadziłoby w Polsce „administracyjną cenzurę” oraz dawałoby prezesowi UKE „nadmierne kompetencje” bez „wystarczających gwarancji niezależności od bieżącej polityki”.

W związku z wetem rząd przygotował nowe przepisy. Pod koniec lipca Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która także wyznacza prezesa UKE na koordynatora ds. usług cyfrowych. Po zgłoszeniu poprawki przez Senat ustawa wróciła do Sejmu.

KE wszczęła postępowanie wobec Facebooka i Instagrama, platform należących do Mety, w maju 2024 r. na mocy DSA. W październiku 2025 r. zarzuciła Mecie złamanie zapisów DSA w zakresie moderowania treści. Chodziło m.in. o utrudnianie dostępu do danych poprzez wprowadzanie uciążliwych procedur oraz brak mechanizmu umożliwiającego oznaczanie nielegalnych treści.

W kwietniu br. doszły zarzuty o to, że Meta nie zapobiega korzystaniu z Instagrama i Facebooka przez osoby niepełnoletnie poniżej 13. roku życia, a w lipcu br. KE zwróciła uwagę na uzależniające użytkowników funkcjonalności, np. automatyczne przewijanie i odtwarzanie postów oraz wysoce spersonalizowane reklamy. Są to wstępne wnioski KE, która czeka na odpowiedź od Mety. Jeśli platforma nie odpowie na zarzuty w satysfakcjonujący sposób, grozi jej kara w wysokości do 6 proc. całkowitych rocznych obrotów.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową, która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. Jego celem jest stworzenie bezpieczniejszego i bardziej przejrzystego środowiska online przy jednoczesnej ochronie wolności słowa. Wprowadza większą przejrzystość zasad moderacji treści, obowiązek uzasadniania decyzji o ich usunięciu oraz jasne reguły dotyczące działania algorytmów i reklam. Akt w całości obowiązuje w krajach UE od 17 lutego 2024 r. 

***

Wcześniejsza informacja

Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania i dlatego zawnioskowałem o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych – napisał w czwartek na platformie X wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

„Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro” – napisał na swoim profilu na platformie X w czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Dodał, że bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści „nie będzie tolerowana”.

„Oczekuję, że Komisja Europejska szybko przeprowadzi postępowanie i nałoży karę. Dowodów jest aż nadto” – napisał Gawkowski. - „Wzywam dodatkowo Metę do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć” – napisał także.

Wicepremier zamieścił przy wpisie pierwszą stronę swojego wniosku, datowanego na 26 sierpnia br., skierowanego do wiceprzewodniczącej wykonawczej KE do spraw suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji Henny Virkkunen.

„Skala tego zjawiska wskazuje, że mamy do czynienia z istotnym problemem dotyczącym funkcjonowania mechanizmów reklamowych jednej z największych platform internetowych działających na jednolitym rynku europejskim. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń ze strony właściwych polskich organów i zespołów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo, Meta nadal nie zapewni skutecznego i adekwatnego reagowania na oszukańcze reklamy” – czytamy we wniosku.

Minister w piśmie dodał, że „problem ten został szczegółowo udokumentowany w przestrzeń publicznej”, a także został zbadany przez CERT Polska, działający w strukturach NASK.

„W przeprowadzonym przez CERt Polska teście zgłoszono Meta 122 reklamy, zakwalifikowane jako oszustwa. W 106 przypadkach, czyli 86,8 proc. zgłoszeń, Meta zakończyła sprawę decyzją o nieusunięciu reklamy. Jedynie 10 reklam zostało usuniętych, a w 6 przypadkach nie udzielono odpowiedzi” – napisał Gawkowski we wniosku do KE.

Gawkowski w ubiegłym tygodniu wysłał list do Meta Platforms, w którym domagał się m.in. szczegółowych danych o oszukańczych reklamach pojawiających się w Polsce na Facebooku i Instagramie. Szef Ministerstwa Cyfryzacji wezwał też firmę do złożenia wyjaśnień w sprawie działań wobec fałszywych ogłoszeń z wizerunkiem szefa Inpostu Rafała Brzoski. Resort informował wówczas, że oczekuje nie tylko odpowiedzi na samo pismo, ale zmiany działania i jeżeli zmiana działania nie nastąpi, to kolejny list będzie już do Komisji Europejskiej (KE) o wszczęcie postępowania z aktu o usługach cyfrowych (DSA).

W środę Gawkowski poinformował na antenie Polsat News, że otrzymał we wtorek wieczorem odpowiedź Mety ws. oszukańczych reklam; w jego ocenie nie była ona satysfakcjonująca.

Także w środę na stronie Ministerstwa Cyfryzacji została opublikowana odpowiedź Mety na list wicepremiera Gawkowskiego. Jak podał resort, 18 sierpnia br. wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wysłał pismo do firmy Meta w związku narastającym problemem oszukańczych reklam, oczekując wyjaśnień o podejmowanych działaniach oraz skali zjawiska. 26 sierpnia resort otrzymał odpowiedź od Meta.

Meta zaproponowała Gawkowskiemu i jego zespołowi spotkanie w celu omówienia działań firmy oraz określenia obszarów dalszej współpracy. Firma zaznaczyła jednocześnie, że nie istnieje jedno rozwiązanie pozwalające całkowicie wyeliminować oszukańcze reklamy, dlatego stosuje wielopoziomowy system obejmujący kontrolę przed publikacją, usuwanie treści, weryfikację reklamodawców, blokowanie sieci oszustów oraz współpracę z instytucjami publicznymi.

Firma podała, że od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunęła ok. 137 tys. reklam pochodzących z Polski z powodu naruszenia zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Ponad 88 proc. z nich usunięto przed zgłoszeniem przez użytkowników.

Meta poinformowała, że w tym samym okresie usunęła ok. 380 tys. pochodzących z Polski treści na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających zasady dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk. Ponad 93 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy.

Firma zadeklarowała dalsze rozszerzanie weryfikacji reklamodawców. Jej celem jest, aby do końca 2026 r. zweryfikowani reklamodawcy odpowiadali za 90 proc. globalnych przychodów Mety z reklam, wobec 70 proc. obecnie. Weryfikacja jest obecnie rozszerzana m.in. na reklamodawców i kategorie reklam szczególnie narażone na oszustwa, takie jak inwestycje finansowe.

W środę koncern Meta zawarł ugodę z władzami 29 stanów i terytoriów USA, zarzucającymi mu celowe wykorzystywanie mechanizmów uzależniających wobec dzieci - podała agencja Reutera. Właściciel Facebooka i Instagrama ma wypłacić 16,68 mld dolarów i wprowadzić mechanizmy zabezpieczające dzieci. Ugoda została zawarta w ramach procesu rozpoczętego 12 sierpnia przed sądem federalnym w Oakland w Kalifornii i musi jeszcze zostać zatwierdzona przez sędziego.

W Sejmie jest procedowany projekt nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Celem zmian jest wprowadzenie procedury, dzięki której możliwe będzie szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową (rozporządzeniem), która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. W całości obowiązuje w krajach członkowskich od 17 lutego 2024 r. Artykuły 9. i 10. DSA wskazują, że państwowe organy sądowe i administracyjne mogą nakazywać dostawcom blokowanie treści w internecie.

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA