Poniedziałek, 09 marca 2026 r. 
REKLAMA

Bliski Wschód opuściło 7160 polskich obywateli. W niedzielę przyleci 1570

Data publikacji: 08 marca 2026 r. 15:43
Ostatnia aktualizacja: 08 marca 2026 r. 22:55
Bliski Wschód opuściło 7160 polskich obywateli. W niedzielę przyleci 1570
Lotnisko w Dubaju. Fot. Andy Mabbett / Wikipedia (licencja: CCA-SA 4.0 International)  

Bliski Wschód opuściło już 7160 polskich obywateli, w tym lotami komercyjnymi 6769, a rządowymi 391; w niedzielę planowany jest przylot do Polski kolejnych 1570 naszych obywateli - poinformował szef MSZ Radosław Sikorski.

REKLAMA

W niedzielę odbyła się konferencja wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego i wiceszefa MON Cezarego Tomczyka po kolejnym spotkaniu zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Sikorski powiedział w niedzielę po spotkaniu, że rozmawiał ze wszystkimi ministrami spraw zagranicznych w tym regionie, aby udrożnić przyznawanie slotów i wsparcie dla rodaków. Zaznaczył, że w niedzielę rozmawiał z szefem dyplomacji Bahrajnu, a w sobotę do Warszawy przyleciał jego emiracki odpowiednik.

Szef MSZ relacjonował, że w nocy z soboty na niedzielę dotarła grupa Polaków ewakuowanych z Kataru. Wskazał, że przedostali się oni najpierw konwojem autokarowym do Arabii Saudyjskiej, a stamtąd trzy samoloty zabrały ich do Polski. Jak podał, były to 282 osoby.

Minister przekazał, że do obywateli przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, którzy wymagają szczególnego wsparcia, w poniedziałek zostaną wysłane kolejne trzy samoloty. - Transport konwojem autokarowym do Maskatu w Omanie - uzupełnił.

- W kolejnych dniach będziemy wysyłać kolejne samoloty w ramach unijnego mechanizmu ochrony ludności, do Rijadu i Maskatu. Do tej pory preferencja była tylko dla obywateli naszego kraju, być może będzie miejsce dla obywateli innych krajów unijnych - powiedział.

Przekazał, że najwięcej Polaków utknęło w ZEA (do 15 tys. turystów i rezydentów), ale - jak zaznaczył - tam przywracane są połączenia komercyjne i przepustowość w ZEA obecnie sięga 80 tys. osób dziennie. To, jak zaznaczył, oznacza, że ok. 1 tys. polskich obywateli dziennie wraca do kraju komercyjnie.

- Łącznie Bliski Wschód opuściło już na tę chwilę 7160 naszych obywateli, w tym lotami komercyjnymi 6769, a rządowymi 391. Z kolei dziś planowany jest przylot do Polski kolejnych 1570 naszych obywateli - podsumował.

Rutnicki uzupełnił, że w poniedziałek w godzinach porannych zaplanowany jest kolejny wylot samolotów specjalnych: dwóch samolotów wojskowych i jednego LOT-u, który będzie kierował się do Maskatu. - Dzisiaj w godzinach wieczornych i jutrzejszego poranka będzie też uruchomiony specjalny konwój, który bezpiecznie przewiezienie polskich obywateli z ZEA na lotnisko w Omanie - przekazał. Zaznaczył, że to lotnisko jest obecnie bardzo zatłoczone. Mimo to, podkreślił, służby konsularne robią co mogą, by jak najszybciej uruchomić jak największą liczbę lotów do Polski.

Zaznaczył, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to te trzy loty, na pokładzie których będzie 280-290 obywateli, powinny w poniedziałek wieczorem lub w godzinach nocnych przylecieć do Polski.

Rutnicki ocenił, że przepustowość na lotniskach zwiększa się każdego dnia i coraz większa liczba Polaków wraca do domów, także lotami rejsowymi. - Na dziś mamy zaplanowane 6 lotów, cztery loty z ZEA i dwa loty z Omanu - powiedział.

Jeśli chodzi o kierunki azjatyckie - przekazał Rutnicki - pierwszy samolot LOT z Warszawy wyleci do Bangkoku 11 marca, a 12 marca zaplanowany jest jego powrót. 14 marca planowany jest kolejny taki lot; są też kolejne w przygotowaniu - przekazał minister. Apelował do zainteresowanych tymi lotami, by korzystali jedynie z infolinii podawanej przez social media rządowe lub LOT-u.

Rutnicki podał, że przygotowane są też dwa samoloty w ramach europejskiego mechanizmu ochrony ludności. Zaznaczył, że dalsze informacje w tej kwestii będą podawane w kolejnych dniach.

Natomiast Tomczyk wyjaśnił, że siły powietrzne odnawiają zdolności do kolejnych lotów. - Przyglądamy się w oczywisty sposób też bezpieczeństwu, jeżeli chodzi o nasze kontyngenty wojskowe, szczególnie jeżeli chodzi o PKW Liban i PKW Irak, gdzie w sumie znajduje się około 400 polskich żołnierzy - powiedział.

Podkreślił, że wszystkie procedury bezpieczeństwa są na bieżąco wdrażane i to ono jest najważniejsze w planowaniu działań - czy to jeżeli chodzi o ewakuację obywateli czy bezpieczeństwo lotów.

- Chciałbym zwrócić na jedną rzecz uwagę: bezpośrednio po tym, kiedy nasi obywatele zostali ewakuowani z Rijadu samolotami wojskowymi, właściwie kilka godzin później lotnisko zostało zamknięte z powodu zagrożenia z powietrza. I to pokazuje w jakich warunkach działają też nasi żołnierze i piloci - powiedział, dziękując im za ich ofiarną pracę.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zauważył, że szczególnym wyzwaniem, wymagającym współpracy wielu instytucji była ostatnia akcja ewakuacyjna z Kataru, gdzie droga polskich obywateli przebiegała obok bazy amerykańskiej.

Dopytywany o liczbę Polaków, którzy czekają na powrót z Bliskiego Wschodu stwierdził, że w ZEA jest nadal największa liczba naszych obywateli, natomiast w państwach takich jak Katar czy Kuwejt liczba naszych obywateli jest znikoma. Podkreślił, że już blisko połowa tych, którzy utknęli w ZEA, wróciła do kraju. Zaznaczył, że w miarę jak sytuacja będzie się stabilizować, będzie też malała presja na wyjazdy.

28 lutego br. Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie. W związku sytuacją część państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną, a wiele linii lotniczych anulowało swoje loty w regionie.

Logo PAP Copyright

REKLAMA

Komentarze

kurier codzienny
2026-03-08 22:47:52
ten konflikt pokazał , że przy rządach tuska , jakby ktoś chcał zrobic Polsce krzywdę to trzeba to zrobić w piątek.Tusk i świta w piatek zaczyna weekend a kończy go w poniedziałek.Jeszcze publikował zdjęcia z wnukmi w niedzielę.W poniedziałek był niewidoczny.Mamy emeryta lenia za stanowisku premiera.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA