Niedziela 26 września 2021r. 
REKLAMA

„Zielona” tematyka na Kongresie Morskim

Data publikacji: 2021-09-15 17:52
Ostatnia aktualizacja: 2021-09-15 17:52
„Zielona” tematyka na Kongresie Morskim
Dyskusja podczas panelu „Morska Energetyka Wiatrowa jako szansa na wsparcie ochrony zasobów naturalnych Morza Bałtyckiego” Fot. Marek KLASA  

Środa była drugim i ostatnim dniem 8. Międzynarodowego Kongresu Morskiego w Szczecinie. Rano panele dyskusyjne zdominowały przewozy intermodalne, przyszłe farmy wiatrowe na morzu, a po południu dyskutowano o trasach żeglugowych na Bałtyku w dobie pandemii oraz „drodze do zrównoważonej przyszłości w żegludze”. Miejscem debat był Wydział Inżynieryjno-Ekonomiczny Transportu Akademii Morskiej.

Podczas pierwszego panelu dyskusyjnego pt.: „Intermodalność elementem zielonego ładu zwiększającym skuteczność systemu transportowego” prof. J. Engelhardt z Uniwersytetu Szczecińskiego i członek Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji naświetlił strategię Unii Europejskiej w transporcie przy wprowadzaniu tzw. Zielonego Ładu. Według tych założeń powinno się m.in. zwiększyć rolę kolei i żeglugi śródlądowej w transporcie ładunków, zmniejszyć emisję spalin. Komisja Europejska chce też zlikwidować dopłaty do paliw kopalnianych, ograniczyć zwolnienia podatkowe oraz rozszerzyć system handlu uprawnieniami do emisji CO2. A przede wszystkim postawić na rozwój produkcji i wdrażanie nowych paliw oraz terminale intermodalne.

Międzynarodowy Kongres Morski w Szczecinie

Marcin Zaremba, naczelnik Wydziału Logistyki Multimodalnej w Polskich Kolejach Państwowych w Warszawie, tłumaczył, że na polskich drogach aż 97 procent naczep jest nieprzystosowanych do unoszenia. To tak zwane naczepy firanki.

To one dominują na kontynentalnych drogach Unii Europejskiej. Natomiast klasyczne kontenery transportowane są lądem, a potem dalej – morzem na inne kontynenty lub Jedwabnym Szlakiem.

Problem sprawnego załadunku z ciągnika siodłowego na kolej naczep firanek rozwiązały terminale zdolne do przeładunku poziomego. W tej chwili wiele tych naczep podczas załadunku ulega uszkodzeniu.

Jak powiedział „Kurierowi” Marcin Zaremba, jedynym rozwiązaniem jest w tej chwili przeładunek naczep przystosowanych do unoszenia. Są jeszcze rozwiązania koszowe.

Podobnie jak na polskich drogach pojawią się w najbliższych latach ciężarówki z silnikami wodorowymi, także na torach powinna się rozpocząć podobna rewolucja – pojawienie się lokomotyw przystosowanych do napędu wodorowego.

– Nakłady na to powinny pójść jednocześnie i być zsynchronizowane. Wiele stacji do ładowania wodoru powinno być postawionych pod kątem wspólnego ładowania pojazdów drogowych, kolejowych, a przy portach również statków morskich, ponieważ to jest najbardziej efektywne – podkreśla Marcin Zaremba.©℗

Więcej na ten temat w czwartkowym "Kurierze Szczecińskim" i eKurierze z 16.09.2021 r.

(kl)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

klemens
2021-09-17 12:55:37
"zielona tematyka" - chodzi o dolary ?
upadek cywilizacji
2021-09-16 13:28:46
Głupia Unia Europejska wyniosła produkcje na inne kontynenty, a potem duma o zmniejszeniu spalin i nowych paliwach. A towary trzeba transportować przez pół świata. I mimo tego bilans CO2 nadal im się nie zgadza... Boże, żeby ten twór runął jak najszybciej zanim nas skażą na głód, chłód i nędzę!

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ