Czwartek, 09 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Terminal LNG w Świnoujściu importuje głównie z USA. Kwartał bez Kataru

Data publikacji: 09 lipca 2026 r. 08:06
Ostatnia aktualizacja: 09 lipca 2026 r. 08:06
Terminal LNG w Świnoujściu importuje głównie z USA. Kwartał bez Kataru
Do terminalu LNG w Świnoujściu zawinął niedawno metanowiec Amberjack LNG, który zrealizował 450. dostawę w historii gazoportu. Była to jednocześnie 40. dostawa skroplonego gazu ziemnego w pierwszym półroczu 2026 roku. Fot. GAZ-SYSTEM  

Terminal LNG w Świnoujściu zakończył pierwsze półrocze 40. dostawą gazu. Dane pokazują jednak wyraźną zmianę kierunków importu. Niemal cały LNG w drugim kwartale przypłynął ze Stanów Zjednoczonych.

REKLAMA

Do terminalu LNG w Świnoujściu zawinął niedawno metanowiec Amberjack LNG, który zrealizował 450. dostawę w historii gazoportu. Była to jednocześnie 40. dostawa skroplonego gazu ziemnego w pierwszym półroczu 2026 roku. Terminal pracuje obecnie praktycznie z pełnym wykorzystaniem swoich zdolności regazyfikacyjnych. Przy obecnym tempie można spodziewać się około 80 dostaw LNG do końca roku, czyli wyniku zbliżonego do ubiegłorocznego. Największą zmianą jest jednak struktura importu. W drugim kwartale do Świnoujścia nie dotarł ani jeden transport LNG z Kataru.

Według informacji przekazanych przez QatarEnergy przewozy zostały wstrzymane z powodu działania tzw. siły wyższej po napięciach w rejonie Zatoki Perskiej. W efekcie od końca marca do terminalu trafiło 19 dostaw ze Stanów Zjednoczonych oraz jedna z Trynidadu i Tobago. Oznacza to, że około 95 proc. LNG dostarczonego w drugim kwartale pochodziło z jednego kierunku.

Eksperci zwracają uwagę, że taka koncentracja dostaw może zwiększać ryzyko zakłóceń. Choć Stany Zjednoczone są dziś najważniejszym dostawcą LNG dla Polski, większość amerykańskich terminali eksportowych znajduje się nad Zatoką Meksykańską, gdzie sezon huraganów może czasowo ograniczać eksport gazu. Znaczenie ma również wielkość statków. Katarskie metanowce klasy Q-Flex przewożą znacznie więcej LNG niż jednostki kursujące z Ameryki Północnej. Oznacza to, że nawet przy podobnej liczbie zawinięć do Świnoujścia może trafiać mniejsza ilość gazu po regazyfikacji. Na razie nie wiadomo, kiedy regularne dostawy z Kataru zostaną wznowione.

Dane o ruchu statków wskazują, że w pobliżu terminalu Ras Laffan oczekuje już kilkanaście metanowców, jednak termin ich wypłynięcia pozostaje niepewny. W praktyce oznacza to, że choć liczba dostaw do Świnoujścia może pozostać wysoka, osiągnięcie ubiegłorocznego wolumenu importowanego gazu może wymagać większej liczby transportów. ©℗

(km)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA