poniedziałek, 16 lipca 2018.
Strona główna > Gospodarka > Polak, który mógł powstrzymać kryzys

Polak, który mógł powstrzymać kryzys [FILM]

Polak, który mógł powstrzymać kryzys
Data publikacji: 2016-09-05 11:07
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-18 19:34
Wywietleń: 1872 152637

Na świecie Michał Kalecki jest najbardziej znanym polskim ekonomistą, w którego dziełach zdaniem wielu ekspertów kryje się klucz do zrozumienia ostatniego kryzysu gospodarczego. Tymczasem polscy studenci dowiadują się o nim na wykładach w... Chinach.

 

"To bardzo ciekawy paradoks, że Polaków o ważności gospodarczych idei Michała Kaleckiego bardzo często muszą uczyć cudzoziemcy. Najsłynniejszy chyba artykuł na temat roli Michała Kaleckiego i jego teorii w wyjaśnieniu kryzysu z 2008 r. napisał na łamach +New York Timesa+ Paul Krugman, amerykański noblista z dziedziny nauk ekonomicznych. Krugman przekonywał, że aby zrozumieć przyczyny nie tyle nawet samego kryzysu, co tego w jaki sposób próbuje się go w ostatnich latach nieskutecznie przewalczyć, należy koniecznie sięgnąć po esej polskiego ekonomisty Michała Kaleckiego z 1943 r. +Polityczne aspekty pełnego zatrudnienia+" - zwrócił uwagę w rozmowie z PAP Michał Sutowski z Instytutu Studiów Zaawansowanych. Jak podkreślił, choć esej ten został napisany kilkadziesiąt lat temu, wciąż zaskakuje swoją aktualnością i przenikliwością analizy.

Mimo to polscy studenci ekonomii muszą mieć dużo szczęścia, by usłyszeć to nazwisko podczas wykładów, albo przeczytać o nim w podręczniku.

"Ja po raz pierwszy usłyszałem nazwisko Kaleckiego podczas moich studiów w Chinach, gdzie przedstawiano mi go jako jednego z najwybitniejszych polskich ekonomistów. Było to dla mnie wówczas dużym zaskoczeniem, bo próżno szukać w podręcznikach akademickich wydawanych w Polsce jakiś wzmianek o Kaleckim. Choć jest on znany wykładowcom, to nie jest nauczany" - podkreślił Tomasz Janyst, który po powrocie z Chin współzakładał w Polsce Instytut Kaleckiego - think-tank zajmujący się m.in. propagowaniem teorii polskiego ekonomisty. Zdaniem Janysta brak pluralizmu i jednostronne podejście do nauczania to jedna z większych bolączek polskich wydziałów ekonomicznych.

"To na szczęście powoli zaczyna się zmieniać, bo myśl Kaleckiego jest teraz niesamowicie aktualna, a w jego pismach można szukać odpowiedzi, jak zaradzać kryzysom takim jak ten z 2008 r." - dodał Janyst.

Kalecki dobrze znał sytuację głębokiego kryzysu gospodarczego z własnego doświadczenia. Urodzony w 1899 r. syn biednego łódzkiego fabrykanta na własnej skórze odczuł, co znaczy, gdy recesja uderza w słabo rozwiniętym kraju, wyrzucając z życia ekonomicznego całe masy biednych przedsiębiorców.

"Kalecki był samoukiem w ekonomii. Nie skończył studiów ekonomicznych, właściwie nie skończył żadnych studiów. Poszedł na studia politechniczne, musiał jednak je przerwać, by utrzymać siebie i ojca, gdy ten stracił małą przędzalnię" - opisuje uczeń i przyjaciel Kaleckiego, prof. Jerzy Osiatyński.

Imał się wówczas różnych prac, pisał m.in. artykuły i analizy gospodarcze. Na ich podstawie przyjęto go do związanego z Ministerstwem Przemysłu i Handlu Instytutu Badań Koniunktur i Cen.

"Tu właśnie Kalecki napisał małą książeczkę pt. Próba teorii koniunktury (1933), która stała się tytułem do chwały - do uznania go przez jednych za pioniera, przez innych za równoległego współtwórcę tego, co się później przyjęło nazywać +rewolucją keynesowską+" - pisał we wspomnieniu o Kaleckim prof. Tadeusz Kowalik. John Maynard Keynes podkreślał rolę inwestycji państwa w stymulowaniu wzrostu gospodarczego i walce z bezrobociem.

"Kalecki doszedł do podobnych wniosków wcześniej od Keynesa, a jego analizy wielu uważa za bardziej wnikliwe, ale miał tego pecha, że urodził się w peryferyjnym kraju i pisał, przynajmniej na początku, po polsku. Dlatego to Anglikowi przypada cała sława, choć Kalecki tak naprawdę +wymyślił keynesizm przed Keynesem+" - zauważa publicysta "Polityki" Rafał Woś.

Talent Kaleckiego doceniono jednak wkrótce także za granicą i już w 1936 r. wyjechał na serię zagranicznych stypendiów, m.in. w London School of Economics i Cambridge, co prawdopodobnie uratowało mu życie, gdyż jako Żyd zginąłby za pewne w Holocauście. Potem pracował także w Organizacji Narodów Zjednoczonych, gdzie odpowiadał m.in. za tworzenie World Economic Reports.

"Wrócił dopiero w połowie lat 50. usilnie namawiany przez władze komunistycznej Polski, która próbowała zalegitymizować się, ściągając do kraju znaczące postaci życia intelektualnego. Kalecki długo się wahał, w końcu się zgodził, potem chyba żałował, bo mimo wielkich obietnic nikt w Polsce gomułkowskiej go nie słuchał. Na szczęście skoncentrował się na wychowaniu swoich następców w Szkole Głównej Handlowej, wówczas nazywanej SGPiS" - opisywał Woś w rozmowie z PAP.

Jak wspomina Jerzy Osiatyński, Kalecki był człowiekiem z olbrzymim poczuciem humoru i wielkiej skromności. Choć lubił studentów i był wobec nich wyrozumiały, nie miał specjalnego drygu do dydaktyki.

"Kalecki był marnym mówcą, miał dosyć skrzekliwy głos i wykładał tylko swoje teorie, a była to materia trudna. Gdy któryś ze słuchaczy nie rozumiał i podnosił rękę z prośbą o wyjaśnienia, Kalecki powtarzał to samo, co powiedział poprzednio, tylko głośniej" - opowiada Osiatyński.

Oprócz nauczania w Polsce, Kalecki nauczał i doradzał także w wielu krajach rozwijających się, m.in. Meksyku, Indiach czy Izraelu, gdzie jego teorie dotyczące rozwoju krajów gospodarczo zacofanych znalazły wielu wyznawców.

Tymczasem w ojczyźnie po 1968 r. założone przez niego w Szkole Głównej Planowania i Statystki "socjalistyczne Cambridge" rozpadło się, a on sam - na rok przed emeryturą - złożył rezygnację.

"Wielu uczestników seminariów organizowanych przez Kaleckiego wyemigrowało, wielu zostało odsuniętych od nauczania. To była ta wyrwa, która sprawiła, że ostatni badacze Kaleckiego są dzisiaj już starszymi ludźmi. I nie ma generacji 40-50–latków" - podkreślił prof. Jerzy Osiatyński.

Choć mamy do czynienia z poważną luką pokoleniową wśród uczniów Kaleckiego, to - jak zauważa Michał Sutowski - po kilkudziesięciu latach przerwy do jego teorii zaczynają nawiązywać 20-30-letni naukowcy, publicyści i działacze.

"Jesteśmy niewątpliwie w momencie, w którym ta teoria i te idee zaczynają pojawiać się także w głównym nurcie debaty publicznej. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby polską debatę ekonomiczną uzupełnić o prawdopodobnie najważniejsze źródło, jakie pochodzi z Polski w XX wieku. Z drugiej strony jest chyba szansa na to, żeby była to również debata globalna - zważywszy że Michał Kalecki pisał także po angielsku i był na angielski przekładany - żeby ta teoria dawała odpowiedzi na problemy o charakterze globalnym" - podkreślił Sutowski. (PAP)

 

Komentarze

szkoła
Bo Polska to nie USA, gdzie lokalny patriotyzm jest wpajany od żłobka. Ciekawe, ilu uczniów wie o Enigmie.
2016-09-05 11:13:04

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy