Poniedziałek, 09 marca 2026 r. 
REKLAMA

Dlaczego nie widać, że „żyje się lepiej"?

Data publikacji: 09 marca 2026 r. 08:32
Ostatnia aktualizacja: 09 marca 2026 r. 08:32
Dlaczego nie widać, że „żyje się lepiej"?
Dlaczego Polacy nie widzą poprawy? Fot. Sylwia DUDEK  

Optymistyczne opinie można przeczytać na stronach rządowych. Ale „ulica” optymizmu nie podziela. Dlaczego?

REKLAMA

„Premier Donald Tusk oraz Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański ogłosili 2026 rokiem przyspieszenia. Polska jest dziś niekwestionowanym liderem wzrostu gospodarczego w Europie. „Rok temu mówiłem, że 2025 będzie rokiem przełomu w polskiej gospodarce i udało się. Natomiast 2026 będzie rokiem turbo przyspieszenia” - zapowiedział szef rządu”. W trudnych geopolitycznie czasach nasz kraj stał się oazą stabilności i wzrostu. Dołączyliśmy do grona 20 największych gospodarek na świecie, mamy wysoki wzrost PKB, rekordowo niską inflację, mocną złotówkę oraz drugie najniższe bezrobocie w Europie. Polska staje się najlepszym miejscem do życia w Europie” – czytamy na stronie Ministerstwa Finansów. Polacy odpowiadają na ogół: żyje nam się gorzej.

Opinie polityków chwalących sytuację w Polsce opierają się na cytowanych danych. A jednak rozdźwięk między opiniami polityków a „głosem ulicy” jest obecnie bardzo duży. Wystarczy wyjść z domu i nawet w przychylnym rządowi regionie Polski zapytać ludzi: czy odczuwasz, że twoja sytuacja finansowa się poprawiła? Czy po zrobieniu koniecznych opłat i zakupów, zauważyłeś, że zostaje ci więcej w portfelu? Na co przeznaczysz środki, które udaje ci się zaoszczędzić dzięki „turbo przyspieszeniu” polskiej gospodarki? Czy dzięki kredytom KPO dla Polski stać ciebie lub twoich bliskich na więcej? Czy cieszysz się z poprawy sytuacji w polskiej służbie zdrowia, spadających cen i twoich rosnących dochodów?

Jaka jest reakcja na tego rodzaju pytania, najlepiej wiedzą dziennikarze przeprowadzający uliczne sondy.

Ludzie się nie cieszą i nie zauważają poprawy. Nie zauważają, by rosły im oszczędności i stać ich było na więcej. Na ogół takie pytanie wywołuje, łagodnie mówiąc, złość. Alarmują: są rosnące kolejki do lekarzy specjalistów, w szpitalach zamykane są oddziały, kobietom każą rodzić na SOR-ach, zamykane się firmy, leczenie kosztuje coraz więcej (drogie leki), ograniczane jest zatrudnienie, rolnicy bankrutują, gigantycznie rośnie zadłużenie Polski, a kredyty KPO, których część poszła na sale konferencyjne i inne udogodnienia biznesowe dla najbogatszych, spłacać będą wszyscy Polacy.

To w końcu jak jest?

(K)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA