czwartek, 23 maja 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Żagle > Robert Wolniewicz

Robert Wolniewicz

Data publikacji: 2018-06-19 16:46
Ostatnia aktualizacja: 2018-06-19 17:47
Wywietleń: 1221 145259

Żegluje w Szczecinie ponad 33 lata. Najpierw był sportowcem i wygrywał regaty na „Cadecie” i kolejno na coraz większych jachtach. Tak doszedł do olimpijskiej klasy „Soling” i startował w Tallinie w 1984 r. podczas Spartakiady Narodów Zaprzyjaźnionych zorganizowanej przez Rosjan w odwecie za bojkot ekip zachodnich w r. 1980 Igrzysk Olimpijskich w Moskwie i Tallinie. Zajął tam 6. miejsce i wspomina, że były to ciężkie czasy, gdyż dobrego osprzętu do jachtu nie można było kupić ani zdobyć.

Tak - można powiedzieć - wsiąkł w żeglarstwo, że w rok po spartakiadzie został trenerem najmłodszych żeglarzy, pływających w klasie „Optimist” i nieco później „Zoom 8”. W tym czasie zaczęła uprawiać żeglarstwo jego córka, 9-letnia wówczas Karolina. Pod surowym i wymagającym okiem ojca pływała na „Optimiście” a następnie na łodzi nowej klasy „Zoom 8”. Sumienne treningi i oko ojca niewątpliwie przyczyniły się do zdobycia vice mistrzostwa Europy jeszcze w kl. „Optimist”, a następnie doskonałe miejsca w kl. „Zoom 8” na mistrzostwach świata i mistrzostwach Europy. Podczas MŚ w Fallun inny wychowanek R. Wolniewicza, Jerzy Bajko zajął 6 miejsce.

Szkoda, że klasa „Zoo 8” zginęła z polskich regat, chociaż na świecie nadal służy żeglarzom. Być może była zbyt podobna do wchodzącej wówczas w użycie klasy „Laser”, która zdobywa niezwykłą popularność podczas regat mistrzowskich łącznie z olimpiadą.

Robert Wolniewicz miał również „lekką rękę” ucząc żeglarstwa naszej olimpijki Agnieszki Skrzypulec. Zaczęła u niego uczyć się żeglowania na „Optimiście” i szybko osiągnęła wysoki poziom i sukcesy na MP. Agnieszka żeglowała następnie z sukcesami na łodziach kl. „Europa”, „Laser”, a obecnie w dwuosobowej łodzi kl. „470”. Jest najlepsza w Polsce i wyjechała do dalekiej Brazylii na Igrzyska Olimpijskie.

Nasz rozmówca prowadzi obecnie szkółkę żeglarską w Międzyszkolnym Klubie Żeglarstwa Regatowego Marina Hotele i chwali sobie dobą współpracę z szefem mariny Marcinem Raubo. Opiekuje się grupą 12 najmłodszych żeglarzy i znów buduje wyniki. Młodziutki Tymoteusz Bajko zajął ostatnio trzecie miejsce na „Optimiście” podczas regat w Złocieńcu. Młodzież systematycznie podnosi swoje kwalifikacje. Byli na przykład na 11 dniowym obozie w Myśliborzu, a następnie w Mielnie, żeglując na jeziorze Łabusz.

Sam trener też podnosi swoje kwalifikacje tym razem w żeglarstwie morskim. Ma stopień jachtowego sternika morskiego. W wolnym od zajęć z młodymi czasie pływa po Bałtyku, Morzu Śródziemnym, a nawet Atlantyku. Uważa na zakończenie naszej rozmowy, że Szczecin ciągle jest za mało promowanym miastem jeśli chodzi o sport żeglarski.

 

Trener Robert Wolniewicz z najmłodszymi żeglarzami. „Optimisty”, na których pływają, muszą być idealnie wypucowane.
Tekst i fot. A. Gedymin

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
15
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielkie gotowanie nad Odrą
Teatralny przemarsz
Dzień Europy – balony poleciały w niebo
Poprzedni Następny

Sonda

Czy będziesz głosować w wyborach do europarlamentu?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie