środa, 24 kwietnia 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > WIADOMOŚCI SZCZECIN > Imponują mi takie kobiety

Imponują mi takie kobiety

Imponują mi takie kobiety
Data publikacji: 2016-04-29 15:24
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-30 08:35
Wywietleń: 4275 131601

Kiedy panowie widzą po drugiej stronie stołu kobietę, są wyluzowani, bo myślą „bułka z masłem”. Po 15 minutach zmieniają wyraz twarzy, po godzinie proszą o przerwę, a potem zaczynają się prawdziwe negocjacje.

EcoGenerator, czyli Zakład Termicznego Unieszkodliwiania Odpadów dla Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego powstaje w porcie szczecińskim na Ostrowie Grabowskim. Będzie przetwarzać w energię cieplną i elektryczną 150 tys. ton odpadów rocznie. 

O udziale kobiet w budowie EcoGeneratora, opowiada inż. Aleksandra Rak, dyrektor budowy z Mostostalu Warszawa S.A.

EcoGenerator: „Imponują mi takie kobiety, które radzą sobie z zawodami stricte męskimi. Są perfekcyjne i z prawdziwym oddaniem wykonują swój zawód”. Czy kobiety na budowie muszą się starać bardziej od mężczyzn?*

 

Aleksandra Rak, dyrektor budowy:
–Tak, musimy więcej pracować i więcej udowadniać niż mężczyźni. Kadra Mostostalu na tej budowie liczy 40 osób, w tym 11 kobiet. Czyli dość dużo, a to dlatego, że ja zajmowałam się rekrutacją (śmiech). Cenię kobiety za kompetencję, skrupulatność, porządek w dokumentach i obowiązkowość. Kobiety zatrudnione w zespole Mostostalu Warszawa S.A są inteligentne, zaangażowane, odpowiedzialne i bardzo dzielne.  

„Ogólnie ciężka praca fizyczna i może dlatego utarło się, że kobieta nie nadaje się, ponieważ jest uważana za delikatną osóbkę.”

– W budownictwie ktoś delikatny nie poradzi sobie, niezależnie czy jest mężczyzną, czy kobietą. Ja jestem zupełnie inną osobą w pracy i poza nią. Delikatność wieszam z kurtką na wieszaku po przyjściu do pracy. Tu trzeba być odpornym na stres. Budowa to jest codzienna walka z problemami. Niektórych paraliżuje podejmowanie decyzji i konsekwencje z nich wynikające. Dodajmy do tego nienormowany czas pracy i fakt, że większość z nas pracuje w delegacji daleko od domu.

„Znam Kierbuda kobietę. Malutka, drobniutka, a budowlańcy posłusznie wykonują, co każe. Jak jej kiedyś długopis wpadł do wykopu, to rzucili się wszyscy za tym długopisem. Ale widziałam też taką, co na budowę przychodziła w szpilkach. Bazowała tylko na kitach, które wciskała jej ekipa, bo na rusztowanie sama nie weszła.”

– Większość osób, w tym panie przechodzą badania psychotechniczne i wysokościowe. Praca na budowie wiąże się z występowaniem czynników niebezpiecznych, szkodliwych lub uciążliwych dla zdrowia, takich jak hałas, wibracje, zmienne warunki atmosferyczne, praca na wysokości, praca w głębokich wykopach, czy niekorzystne czynniki psychospołeczne związane ze stałym dużym dopływem informacji oraz koniecznością podejmowania decyzji. 

Pod tym kątem w zależności od stanowiska wykonywane są badania – słuchu, wzroku, myślenia, szybkości reakcji. Częścią badań psychotechnicznych jest wizyta u neurologa. Lęk wysokości i otwartej przestrzeni miewają kobiety i mężczyźni. Ja na szczęście lubię przebywać na wysokościach i nie mam z tym problemów.

„Jako praktykantka na placu budowy nie miałam za wielu fanów. Co, baba będzie mną rządzić? A co ta ….. wie o budowie?” 

–  Część mężczyzn ma problem z akceptacją kobiet w roli przełożonych czy nadzorujących prace. Na budowie jest kilkudziesięciu podwykonawców, z każdym współpraca rozpoczyna się od negocjacji, poprzez nadzór nad dostawami aż po nadzór nad wykonawstwem. 

Bywa, że panowie przyjeżdżają na negocjacje i kiedy widzą po drugiej stronie stołu kobietę, stają się wyluzowani, bo myślą „bułka z masłem”. Po 15 minutach zmieniają wyraz twarzy, po godzinie proszą o przerwę, a potem zaczynają się prawdziwe negocjacje.

Budowlaniec to zawód, w którym człowiek cały czas się uczy, zdobywa nowe doświadczenia. Czego nauczyła Panią ta budowa?

–Największą trudnością tej inwestycji jest jej wielkość oraz koordynacja prac. Dziś na budowie jest ponad 500 osób i kilkadziesiąt firm. Jednocześnie trwają prace żelbetowe, konstrukcyjne, wykończeniowe, sieciowe, montaż instalacji, technologii, prace branży elektrycznej i automatyka. Wszystko to trzeba skoordynować, aby każdy z podwykonawców wiedział, co, gdzie i kiedy ma robić. 

Interesuje się Pani budowami, które już za Panią. Wraca Pani na miejsce….?

– Każda z budów jest objęta kilkuletnią gwarancją, więc jeszcze na długo jesteśmy związani z daną inwestycją. Na budowach prowadzonych przeze mnie zgłoszeń jest niewiele. Utrzymuje z nimi kontakt nie z obowiązku, tylko z przyjemności. Ze wszystkich jestem dumna. 

 

*Cytaty w pytaniach pochodzą z artykułu i komentarzy do artykułu „Jestem babą na budowie i dobrze mi z tym” (niedlaidiotow.blog.pl) oraz z forów budowalnych.

 

Kobieca część zespołu Mostostalu Warszawa S.A na budowie EcoGeneratora. Od lewej: Specjalista ds. Umów Marta Dawidziak, Inżynier ds. Przygotowania Produkcji - Aleksandra Habelman, Inżynier ds. Dokumentacji Budowy - Anna Czogała, Inspektor ds. Dokumentacji Budowy - Martyna Suchecka, Dyrektor Budowy - Aleksandra Rak, Kierownik Robót Sanitarnych - Katarzyna Franczak, Kierownik Projektu - Mariola Janda, Specjalista ds. Umów - Agata Jóźwiak, Asystentka - Natalia Siminiecka. Nieobecne na zdjęciu: Inżynier ds. Dokumentacji Budowy - Monika Chrost i Specjalista ds. Finansowo-Ekonomicznych - Edyta Przyłoga. 

 

Aleksandra Rak, dyrektor budowy, Mostostal Warszawa S.A. Absolwentka Wydziału Energetycznego Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Mieszka w Czekanowie k. Gliwic. W każdy piątek po pracy pędzi autem do domu, w Szczecinie jest z powrotem w poniedziałek rano. Miesięcznie pokonuje około 6-7 tys. km. Lubi szybką jazdę samochodem, gra w squasha i badmintona. Znak zodiaku: lew. – Jestem niezależną kobietą i wiem, czego chcę. Moja rodzina mnie wspiera i akceptuje mój tryb życia.

 

EcoGenerator dobrej energii

Za realizację projektu odpowiada miejska spółka Zakład Unieszkodliwiania Odpadów. Generalnym wykonawcą spalarni  jest Mostostal Warszawa SA.  Koszt projektu:
711 mln zł. 

Główne źródła finansowania:
255 mln zł - dotacja z Funduszu Spójności Unii Europejskiej. 280,7 mln – obligacje Banku Pekao SA. 60 mln zł – środki własne ZUO.
Przewidywany termin uruchomienia zakładu: grudzień 2016 roku.

 

 

Imponują mi takie kobiety

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wspierali nauczycieli
Szczecińskie obchody 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej
Manifestacja. „Solidarność” chce podwyżek
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Czy popierasz strajk nauczycieli?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie