sobota, 23 stycznia 2021r.

ORLEN wypływa na bałtyckie wody

Data publikacji: 2020-12-22 12:53
Ostatnia aktualizacja: 2020-12-22 12:53
ORLEN wypływa na bałtyckie wody
Energię elektryczną, jaką na Bałtyku wytworzą polskie wiatraki, trzeba będzie dostarczyć na ląd. Zarówno na morzu, jak i lądzie prąd będzie biegł kablami położonymi pod ziemią. Fot. Dariusz GORAJSKI  

Polski Koncern Naftowy ORLEN poprzez jedną ze swoich spółek coraz szybszym krokiem zmierza do budowy farmy wiatrowej na Morzu Bałtyckim. W lipcu br. zakończono badania środowiskowe i rozpoczęto etap wstępnego projektowania. Inwestycja jest jednym z kluczowych projektów narodowego czempiona w najbliższych latach, zakładającym inwestycje w nisko- i zeroemisyjne źródła wytwarzania.

Farmy wiatrowe jako część energetyki odnawialnej to tylko jeden z elementów transformacji energetycznej spółki.

Jak podkreślił Daniel Obajtek, prezes PKN ORLEN, to otwarcie nowego rozdziału w historii Grupy ORLEN. Kierunki zmian wytycza strategia ORLEN 2030, która jest odpowiedzią na globalne trendy. Powstaje nowy koncern multienergetyczny, zdolny do konkurowania w obliczu wielkich przemian. Prezes koncernu podkreślił, że Zarząd PKN ORLEN zdaje sobie sprawę z tego, że segmenty biznesowe, w których koncern jest dzisiaj najsilniejszy, będą wymagały niezwykle głębokich zmian. Dlatego PKN ORLEN jest na te zmiany przygotowany.

Oprócz energetyki odnawialnej (obok wiatrowej także fotowoltaika) transformacja opierać się będzie na rozwoju energetyki gazowej, a także efektywnej, niskoemisyjnej produkcji rafineryjno-petrochemicznej oraz własnym wydobyciu węglowodorów. Do 2030 roku Grupa ORLEN przeznaczy na inwestycje łącznie 140 mld zł. Z tego aż około 85 mld zł zostanie „zaalokowane w nowe, perspektywiczne obszary związane przede wszystkim z energetyką odnawialną i zaawansowaną petrochemią”.

Grupa zwiększy produkcję biopaliw (także zaawansowanych biopaliw drugiej generacji) oraz paliw wodorowych. Kontynuowane będą prace nad hubami wodorowymi we Włocławku i Płocku, a także realizowane działania pod kątem produkcji „zielonego” wodoru.

Jednak najbardziej spektakularnym obecnie przedsięwzięciem będą wiatraki w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku. Koncern prowadzi ten projekt poprzez spółkę Baltic Power, która posiada koncesję na budowę morskiej farmy wiatrowej o łącznej mocy do 1,2 gigawatów. Jej obszar, o łącznej powierzchni około 131 kilometrów kwadratowych, zlokalizowany jest ok. 23 km na północ od linii brzegowej Morza Bałtyckiego, na wysokości Choczewa i Łeby. Koncern posiada m.in. warunki przyłączenia farmy do sieci i prowadzi prace nad projektem technicznym farmy.

Rozpoczęcie prac budowlanych na morzu planowane jest na rok 2024. Powstanie infrastruktura składająca się z ok. 100 turbin wiatrowych. W zależności od wybranej technologii każda z nich będzie mierzyła ok. 270 metrów wysokości. Prąd, który powstanie na morzu, docelowo zasili w czystą energię elektryczną nawet milion polskich gospodarstw domowych. Farmy będą położone wiele kilometrów od plaży, a to – jak podkreślają przedstawiciele koncernu – sprawi, że „będą ledwo widoczne na horyzoncie i nie wpłyną na nadmorski krajobraz miejscowości turystycznej”.

Morskie farmy wiatrowe to jeden z najszybciej rozwijających się sektorów energetyki w Europie. Ich rosnąca efektywność i niski poziom oddziaływania na środowisko sprawiają, że technologia
ta dostarcza czystą, a do tego konkurencyjną cenowo elektryczność milionom Europejczyków. Na wodach 11 krajów zainstalowanych jest obecnie ponad 20 GW morskiej energii wiatrowej, z czego około 2 GW znajduje się na obszarze Morza Bałtyckiego. Jego całkowity potencjał szacowany jest przez ekspertów na 85 GW, co stanowi blisko dwukrotność wszystkich mocy zainstalowanych obecnie w Polsce.

Założenia Polityki Energetycznej Państwa wskazują na potencjał tego sektora. Zakłada się rozwój morskiej energetyki wiatrowej o mocy 10 GW do 2040 roku na obszarze Polskiej Wyłącznej Strefy Ekonomicznej Morza Bałtyckiego. Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku mają szansę odegrać kluczową rolę w transformacji energetycznej Polski, przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz pomóc w walce z zanieczyszczeniami powietrza.

Eksperci oceniają, że w 2030 roku przeszło trzydzieści procent energii wytwarzanej w Polsce pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych, przede wszystkim morskich farm wiatrowych. „Morska energetyka wiatrowa to szansa na zmianę cywilizacyjną i transformację polskiej gospodarki. To także impuls rozwojowy dla regionów, w których wdrażane będą czyste, zielone technologie” – przekonuje PKN ORLEN.

Inwestor przeprowadził już kompleksowe badania dla morskiego obszaru farmy potrzebne do opracowania raportu środowiskowego, które trwały 17 miesięcy i realizował je zespół złożony z 50 ekspertów. Badania prowadzono na obszarze o łącznej powierzchni 323 kilometrów kwadratowych.

W efekcie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku otrzymała raport w zakresie oceny oddziaływania inwestycji na środowisko, który będzie podstawą do wydania Decyzji
o Środowiskowych Uwarunkowaniach dla inwestycji.

Realizacja projektu morskiej farmy wiatrowej jest kluczowa nie tylko w kontekście strategii PKN ORLEN zakładającej rozwój nisko- i zeroemisyjnych źródeł wytwarzania, ale także w procesie transformacji polskiej energetyki – wskazywał Daniel Obajtek, prezes Zarządu PKN ORLEN. Blisko 1,2 GW mocy zainstalowanej na Bałtyku, wraz z planowanymi przez Koncern inwestycjami w aktywa gazowe, trwale zmieni miks energetyczny w Polsce, zapewniając stabilność dostaw, przy znaczącej redukcji emisji. Zakończenie badań środowiskowych i złożenie raportu dla morskiej inwestycji jest milowym krokiem, który otwiera PKN ORLEN drogę do głębokich zmian w polskim systemie elektroenergetycznym.

Wstępny projekt techniczny oraz budowlany wykona brytyjska firma Offshore Design Engineering Ltd. Ma ona 20-letnie doświadczenie w tego typu zleceniach. Projektuje bowiem morskie farmy wiatrowe dla największych koncernów i inwestorów na świecie. W portfolio ma m.in. zespoły morskich wiatraków o mocy blisko 8 GW na wodach Wielkiej Brytanii oraz farmy wiatrowe o mocy 3,2 GW na akwenach morskich Europy Północnej. W innych częściach świata zaprojektowane przez Brytyjczyków kompleksy wiatraków produkują już 2,6 GW mocy.

Istotny wpływ na wybór projektanta miało wymagane przez PKN ORLEN uwzględnienie w ramach przyszłej współpracy tzw. local content.

„Zgodnie z założeniami postępowania przetargowego firma uwzględniła w ofercie współpracę z polskimi kooperantami. Realizowany w ten sposób transfer know-how to istotny element budowy potencjału polskiej branży offshore” – poinformował PKN ORLEN.

Podpisana z Brytyjczykami umowa obejmuje przede wszystkim przygotowanie szczegółowych projektów technicznych głównych urządzeń morskiej elektrowni wiatrowej. Dokumentacja powinna zawierać m.in. „analizy rozmieszczenia turbin oraz założenia dotyczące przewidywanej produktywności farmy”. Dzięki temu łatwiej będzie doprecyzować harmonogram i kosztorys projektu. Gotowa dokumentacja ułatwi też pozyskanie finansowania i ubezpieczenia inwestycji. Natomiast gotowy projekt budowlany będzie podstawą do złożenia wniosku o pozwolenie na budowę morskiej farmy wiatrowej.

Energię elektryczną jaką na Bałtyku wytworzą polskie wiatraki, trzeba będzie dostarczyć na ląd. Zarówno na morzu, jak i lądzie prąd będzie biegł kablami położonymi pod ziemią, więc trzeba taką trasę wytyczyć. W tym celu rozpoczęto m.in. lądowe badania geologiczne na trasie przyłącza morskiej farmy wiatrowej do stacji elektroenergetycznej na lądzie.

Kolejnym etapem przygotowań do postawienia pierwszego wiatraka na Bałtyku było zorganizowane na początku grudnia 2020 r. przez PKN ORLEN „Offshore Wind Supply Chain Meeting 2020”, spotkanie w formie on-line, w którym wzięło udział blisko 400 osób z 273 firm. Po raz pierwszy potencjalni kontrahenci zainteresowani współpracą w ramach łańcucha dostaw dla projektu Baltic Power mogli podyskutować o planach rozwojowych w ramach strategii koncernu do 2030 roku. Podczas tego wydarzenia mogli też poznać plany dotyczące morskiej energetyki wiatrowej ORLENU oraz założenia projektu Baltic Power, w tym harmonogram jego realizacji. Ewentualnych dostawców interesowały procesy zakupowe związane z jego realizacją.

Koncern planuje kontynuację dialogu z potencjalnymi dostawcami elementów farm wiatrowych. W przyszłym roku odbędzie się seria spotkań warsztatowych z udziałem głównych dostawców projektu tzw. Tier 1. Podczas spotkań w formie warsztatów uczestnicy poznają szczegóły dotyczące zapotrzebowania, technologii i harmonogramów realizacji poszczególnych pakietów zakupowych.

PKN ORLEN ocenia, że frekwencja uczestników podczas spotkania i udział w nim blisko 400 osób z różnych firm i branż jest „ważnym sygnałem o wysokim zainteresowaniu przedsiębiorstw współpracą przy projektach offshore wind”.

Eksperci podkreślają, że plany dotyczące rozwoju energetyki wiatrowej na Bałtyku w Wyłącznej Strefie Ekonomicznej Polski są szansą dla polskich firm. Będą jednak potrzebować sprawnych dostaw. Rodząca się na morzu branża ma szansę stać się kołem zamachowym polskiej gospodarki. Wielomiliardowe inwestycje pociągną za sobą powstanie tysięcy miejsc pracy dla wykwalifikowanej kadry. Baltic Power – spółka Grupy ORLEN – przytacza przykłady brytyjskich miejscowości, których los odmienił się dzięki morskim wiatrakom.

Owe pozytywne przypadki to Grimbsy, Hull, Lowestoft czy Great Yarmouth. Te portowe miasta
i miasteczka położone są na wschodnim wybrzeżu Anglii. Borykały się one z problemem bezrobocia strukturalnego lub biedą spowodowaną np. upadkiem rybołówstwa. Dzięki inwestycjom w morską energetykę wiatrową stały się portowymi hubami, dając od kilkuset do paru tysięcy miejsc pracy. Niektóre stały się też ośrodkami produkcyjnymi i montażowymi elementów farm wiatrowych. Miejscowości odżyły i nadal się rozwijają.

Strategia ORLENU przewiduje zainwestowanie w nowoczesną energetykę aż 47 mld złotychdo 2030 roku, w tym na inwestycje na morzu.

Ekspansja na Bałtyk to m.in. efekt deklaracji, której celem jest osiągnięcie przez koncern neutralności emisyjnej do 2050 roku. Będzie się to odbywać stopniowo. W ciągu najbliższych 10 lat spółka o 20 procent zmniejszy emisję dwutlenku węgla (CO2) przez swoje rafinerie oraz o 33 proc. CO2/MWh z produkcji energii elektrycznej. I właśnie wiatraki na Bałtyku będą jednym z kluczowych elementów do osiągnięcia tego celu.

(kl)

Komentarze

RYSZARD
2020-12-26 13:05:05
na Bałtyku stoją już od lat lasy wiatraków , a w Polsce tylko się o nich ględzi . Ważne ,że jest z tego co miesiąc wypłata .

Dodaj komentarz

HEJT STOP


Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ