środa, 18 lipca 2018.
Strona główna > Akcje Kuriera > Grupa Azoty > Włoski trener Chemika Police

Włoski trener Chemika Police

Włoski trener Chemika Police
Data publikacji: 2018-03-23 17:45
Wywietleń: 259 319870

Marcello Abbondanza został nowym szkoleniowcem siatkarek Chemika Police. Jest Włochem, ma 47 lat i duże, jak na swój wiek, doświadczenie zawodowe. Pracował z siatkarkami Fenerbahce SK Stambuł oraz Rabity Baku. Bezpośrednio przed Chemikiem Police szkolił drużynę Pomi Casalmaggiore.

To trener z sukcesami. Dwa razy zdobył mistrzostwo Turcji i raz Azerbejdżanu. Wywalczył także srebrne medale w Lidze Mistrzyń oraz dwukrotnie triumfował w Pucharze CEV. Jest selekcjonerem reprezentacji Kanady. Pracę z siatkarkami Chemika Police rozpoczął pod koniec rozgrywek ligowych.

Z trenerem Marcello Abbondanza rozmawiamy o kondycji drużyny, a także jego planach związanych z Chemikiem Police.

– Jak ocenia pan kondycję i potencjał zawodniczek Chemika Police?

– Chemik to profesjonalny, ograny zespół, w którym, oczywiście, w trakcie każdego treningu, trzeba metodycznie ulepszać technikę i ćwiczyć taktykę. Niezbędna jest także praca nad ich sferą psychiczną – odpowiednie podejście, samoświadomość, motywacja. Zawodniczki dużo już umieją, mają duży potencjał. Można osiągnąć solidny poziom, ale czemu nie pójść krok dalej i wejść na świetny poziom?

– To drużyna, a zaplecze, sztab szkoleniowy?

– Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. W klubie wszyscy są bardzo mili, a sztab robi bardzo pozytywne wrażenie. Wszystkie hale i miejsca, w których możemy grać i trenować naprawdę są świetne, dlatego moje pierwsze odczucia były wyłącznie „na tak”.

– Zastał pan drużynę osłabioną licznymi kontuzjami. Czy nie będzie to przeszkodą w walce o mistrzostwo Polski?

– To prawda, problemem ostatnich tygodni są kontuzje. Trenujemy w bardzo okrojonym składzie i co chwilę zmagamy się z kolejnymi problemami. Trudno jest uzyskać odpowiednią jakość pracy, kiedy aż tyle zawodniczek zmaga się z urazami. Mam jednak nadzieję, że uda nam się rozwiązać te kłopoty, że zaczniemy sobie z nimi radzić jak najszybciej. Jak już mówiłem, Chemik to zespół profesjonalny, z dużym potencjałem. Przy odpowiednim trenowaniu, ambicji zawodniczek i pracowitości, jesteśmy w stanie pokonać problemy i zajść daleko. Musimy tylko zacząć rozwijać się jako drużyna, a to możliwe jest wtedy, gdy poprawimy jakość treningów, czyli wtedy gdy zawodniczki wrócą do zdrowia.

– Każdy trener ma swoje metody pracy, na co będzie pan stawiał nacisk podczas przygotowywania siatkarek?

– Potencjalnie odpowiedź powinna brzmieć, że na aspekty techniczne, bo jestem trenerem siatkówki. Ale technika to nie wszystko, to jeden z elementów, ważny, lecz jest tylko jednym wielu. Prawda jest taka, a ja o tym już dobrze wiem, że bardzo wiele zależy również od psychiki. Mentalność to istotna część tej pracy, dlatego trzeba przykładać do niej dużą uwagę.

– Dlaczego zgodził się pan pracować w Policach?

– Grałem w Polsce kilka lat temu, jeszcze za czasów prowadzenia drużyny Fenerbahce. Czułem, że w tym kraju są pozytywne wibrację związane z siatkówką. Słyszałem również pochlebne opinie. Chcę zdobywać kolejne trofea i uważam, że w Policach mogę ten plan realizować. Może trochę problem z pogoda. Lubię życie w gorących temperaturach. Poprzedni sezon, który spędziłem w Kanadzie trochę mi pomógł, bo tam lekko zmarzłem. Jestem tutaj dość krótko, ale na tę chwilę mogę powiedzieć, że trudno znaleźć mi powód do narzekania. Mamy z rodziną wszystko, czego potrzebujemy. Jesteśmy bardzo zadowoleni.

– Pana kontrakt obowiązuje do końca sezonu. Co dalej?

– Doszliśmy do wniosku z prezesem, że tak będzie najlepiej. Poznam nowe miejsce, ocenię, czy życie w Polsce i w Policach jest dla mnie. Pierwszy raz trenuję w tej lidze, pierwszy raz gram w tych rozgrywkach.

– Jak pan łączy pracę trenera kadry narodowej Kanady z zadaniami trenera drużyny ligowej?

– Od 12 lat łączę pracę w klubie z zajęciem trenera kadry kanadyjskiej. Nie pierwsze to łączone zajęcia. Wcześniej byłem we włoskiej kadrze, potem w Bułgarii. Teraz pracuję w Kanadzie. Dla mnie to już standard. Jestem szczęściarzem, bo praca to moja pasja, dlatego nie czuję żebym… pracował.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
22
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy