Poniedziałek 06 grudnia 2021r. 
REKLAMA

Dobrze mieć satysfakcję z pracy

Data publikacji: 2019-02-22 11:52
Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 12:02
Dobrze mieć satysfakcję z pracy
 

W Zakładach Chemicznych „Police” przepracował 40 lat. W tym roku, dokładnie 30 stycznia przeszedł na emeryturę. Na razie o odpoczynku nie ma mowy, bo były już komendant Zakładowej Straży Pożarnej Kazimierz Prokopczyk, organizuje spotkanie dla ludzi, z którymi przez te lata współpracował. Chce im za nie podziękować.

Gdybyśmy cofnęli taśmę czasu, to zobaczylibyśmy w szkolnej ławce dobrego ucznia, który chce pomagać ludziom. Dlatego marzy mu się zawód wojskowego lekarza. Ale ten plan zmienia ogłoszenie, które wpada mu w ręce wraz z gazetą. A mówi ono o utworzeniu Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarnictwa w Warszawie. A strażacy przecież pomagają…

Dostaje się do tej uczelni i wraz z 50 kolegami tworzy jej pierwszy rocznik. Kończy ją jednak tylko 36 z nich, w tym młody oficer Kazimierz Prokopczyk, który pierwszą pracę podjął w Poznaniu w Komendzie Wojewódzkiej. To był dla niego szczęśliwy czas, bo poza zawodowymi ostrogami temu miastu zawdzięcza także…żonę Marię.

Po roku młody oficer – inżynier pożarnictwa z umiejętnością kierowania jednostkami straży trafił do Zakładów Chemicznych Police, w których po kilku latach pracy został zastępcą komendanta Zakładowej Straży Pożarnej, a w 1987 roku komendantem tej jednostki. W latach 90 przez trzy lata pracował w Komendzie Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Szczecinie, a potem wrócił do chemicznego giganta, w którym przez dziesięć lat, do 2015 roku również dowodził jednostką zakładową.

W trakcie kariery zawodowej Kazimierz Prokopczyk nie tylko zdobywał doświadczenie, ale także poszerzał swoją wiedzę. Podjął między innymi studia podyplomowe na Politechnice Łódzkiej, na Wydziale Bezpieczeństwa Procesów Przemysłowych. Efektem tych studiów była bardzo wysoko oceniona praca dyplomowa, którą pisał wspólnie z kolegą Zbigniewem Goworkiem na podstawie szczegółowej analizy raportów bezpieczeństwa instalacji. Otrzymali za nią pierwszą nagrodę.

Zakładowa Straż Pożarna „Polic” potrafiła korzystać z doświadczeń innych jednostek. Tak było np. z jednostką z Zakładów Chemicznych Puławy, które wchodzą dzisiaj w skład Grupy Azoty. Z inicjatywy komendanta Prokopczyka koledzy strażacy z Puław uczestniczyli w rozruchu technologicznym instalacji amoniaku. 

– Każda możliwość zdobywania dodatkowej wiedzy i doświadczeń, to kolejny krok, który zapewnia większe bezpieczeństwo. I z każdej takiej możliwości zawsze korzystaliśmy, co niejednokrotnie się przydawało – podkreśla nasz rozmówca. I dodaje, że podczas jego służby w zakładowej straży w trakcie różnych akcji i zadań, żaden z członek załogi chemicznego giganta nie poniósł uszczerbku na zdrowiu.

Jedna z akcji strażaków szczególnie utkwiła mu w pamięci. W naszym regionie doszło w 2008 roku do blackoutu energetycznego. Energii na prawie cały dzień zostały też pozbawione „Police”. – Naszym zadaniem było podawanie wody do urządzeń chłodzących, w takiej ilości, by mogły pracować kompresory. Wieczorem przywrócono napięcie, a my mogliśmy w końcu odpocząć. To była trudna akcja.

– Mam satysfakcję z pracy i wiem że nie zawdzięczam jej tylko sobie, ale również moim kolegom i najbliższym – podkreśla Kazimierz Prokopczyk. I trudno mu nie wierzyć.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA