Piątek, 13 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Syn wyprzedza ojca...

Data publikacji: 13 lutego 2026 r. 21:29
Ostatnia aktualizacja: 13 lutego 2026 r. 21:29
Syn wyprzedza ojca...
Marcin Stankiewicz z ukochaną żoną Elżbietą i synkiem Maciejem, który idzie w sportowe ślady taty... Fot. archiwum  

Rozmowa z trenerem pięściarzy PGE BKS Skorpiona Marcinem Stankiewiczem, triumfatorem 71. Plebiscytu Sportowego „Kuriera Szczecińskiego”

REKLAMA

W 71. Plebiscycie Sportowym naszej redakcji na trzech najlepszych oraz najpopularniejszych szkoleniowców województwa zachodniopomorskiego w 2025 roku, z dużą przewagą triumfował trener szczecińskiego Skorpiona Marcin Stankiewicz, z którym udało nam się porozmawiać tuż przed wyjazdem na jeden z kolejnych obozów.

– Pięściarze Skorpiona odnieśli w ubiegłym roku sporo sukcesów. Które z nich są szczególnie pana zasługą jako głównego trenera i plebiscytowego triumfatora wybranego przez naszych Czytelników, a na jakie zapracowali pozostali członkowie klubowego sztabu szkoleniowego?

– Mamy co prawda pewną specjalizację zajmując się zawodnikami, ale jednak w uproszczeniu mogę powiedzieć, że pracujemy wspólnie i każdy ma wkład w osiągniętych sukcesach. Od dawna pracujący trzon sztabu trenerskiego oprócz mnie tworzy Karol Chabros z Patrykiem Tkaczykiem, a wcześniej pomagał nam jeszcze Jarosław Poznalski, który odszedł na emeryturę. Nasza trenerska ekipa nie skurczyła się jednak, ale rozrosła i odmłodziła, bo szkoleniem zajmują się jeszcze cztery osoby, z Darią Paradą na czele, czynną zawodniczką i aktualną mistrzynią Polski, która w walce o złoto pokonała słynną Elżbietę Wójcik, zaś dodam, że nasza młoda trenerka jest studentką Wydziału Kultury Fizycznej i Zdrowia Uniwersytetu Szczecińskiego, a ponadto pracuje jako nauczycielka. Można powiedzieć, że nasz klub ma charakter rodzinny, bo trenowaniem zajmuje się również jej brat Kacper Parada, a także Dawid Chabros. Sztab uzupełnia Natalia Hollińska, która wróciła do sportu po urodzeniu dziecka.

– W boksie amatorskim, czyli olimpijskim, było w 2025 roku sporo zwycięstw. Prosimy pochwalić się sukcesami waszych podopiecznych.

– Na plan pierwszy wysuwa się Wiktoria Rogalińska, która w seniorskim Pucharze Świata w Brazylii wywalczyła złoto, a w Kazachstanie oraz Indiach zdobyła brązowe medale. Po raz szósty z rzędu została mistrzynią Polski seniorek, a ponadto wygrywała międzynarodowe turnieje na Węgrzech i w Niemczech. Mateusz Urban to brązowy medalista młodzieżowych mistrzostw Europy, a ponadto mistrz Polski seniorów i młodzieżowców. Wygrał też Galę Suzuki i międzynarodowy turniej w Finlandii, a w warszawskim Memoriale Feliksa Stamma, będącym imprezą Pucharu Świata, zajął III miejsce. Rewelacyjnie spisywał się też w rozgrywkach ligowych, wygrywając 9 pojedynków, w tym z Bułgarem Rami Kivanem, mistrzem Europy i wicemistrzem świata, a przegrał tylko raz i to nie w swojej wadze… Dodam, że nie tylko on, ale także kilku innych pięściarzy Skorpiona walczyło z powodzeniem w Ekstraklasie w barwach CKB Ciechocinek, bo w Szczecinie trudno było znaleźć sponsora na ligę… Fabian Urbański to mistrz Europy juniorów do lat 19 i mistrz Polski w tej kategorii wiekowej, a krajowe złoto wywalczył po raz piąty. Ksawery Urbański został wicemistrzem Europy do lat 15 i mistrzem Polski młodzików, a zwyciężał też w turniejach na Słowacji, Węgrzech i w Niemczech. Nadia Formela to brązowa medalistka mistrzostw Europy do lat 19, a na europejskim podium stawała po raz trzeci. Została też mistrzynią Polski, a to jej piąte złoto, biorąc pod uwagę różne kategorie wiekowe. Igor Soczówka w rywalizacji do lat 19 został mistrzem Polski i zajął III lokatę w Pucharze Świata. Natomiast Igor Undziakiewicz, który przyszedł do nas z Mielca i zamierza powrócić do tego miasta, to mistrz kraju kadetów, triumfator Pucharu Polski 18-latków i brązowy medalista mistrzostw Europy do lat 17.

– W boksie zawodowym też było głośno o zawodnikach Skorpiona…

– Olimpijczyk z Paryża Mateusz Bereźnicki jest niepokonany na zawodowym ringu, ale profesjonalne występy łączy z amatorskimi i świetnie walczył w Ekstraklasie. Sebastiian Wiktorzak i Karol Welter zostali zawodowymi mistrzami świata WBA Baltic, a ten drugi przymierza się do walki o pasy mistrza Europy bardziej prestiżowych federacji.

– Z powodu remontu Szczecińskiego Domu Sportu, który był praktycznie waszym domem, macie chyba problemy z prowadzeniem zajęć…?

– Potwierdzam, że nie jest łatwo, zaś naszą główną bazą jest teraz sala przedszkolna, która dawniej była szkolną, mieszcząca się przy ulicy Stanisława Mikołajczyka niedaleko Cmentarza Centralnego, a jest nieduża, bo ledwo zmieści się w niej boisko do siatkówki, które linie ma wymalowane praktycznie na ścianach. Mimo to zainstalowaliśmy tam dwa ringi i na zajęciach może ćwiczyć 30 zawodników, ale czasami trenuje nawet 50 osób. Mamy też dodatkowe siedziby, dla najmłodszych i młodzieży, a jest to Centrum Mistrzostwa Sportowego przy ulicy Mazurskiej gdzie życzliwym okiem spogląda na nas dyrektor Izabela Kępczyńska-Sitka oraz Centrum Kształcenia Sportowego przy ulicy Lucjana Rydla, zaś tam sprzyja pięściarzom dyrektor Maciej Parobczy. Nie ukrywam jednak, że z utęsknieniem czekamy na nasz powrót na SDS i na bieżąco obserwujemy postępy w budowie, która jest już na ukończeniu i w czerwcu powinny rozpocząć się procedury odbioru, więc jako sportowcy słynący z optymizmu, mamy cichą nadzieję, że we wrześniu nastąpi otwarcie naszej nowej-starej siedziby. Mamy sygnały, że będą mogły tam przyjeżdżać na zgrupowania reprezentacje narodowe różnych kategorii wiekowych i to nie tylko naszego kraju, lecz także z Niemiec, Belgii czy Skandynawii. Oceniam, że raz w miesiącu będzie tam gościć jakaś ekipa bokserska. Będziemy tam też mogli zorganizować imprezę z przysłowiową wielką pompą, a jest ku temu okazja, bo Skorpion wkrótce będzie obchodził swoje 20-lecie i mamy się czym pochwalić. W planach są zawody młodzieży i seniorów, na czele z meczem naszego klubu z tak zwaną Resztą Świata. W bieżącej działalności i przy organizacji imprez ważną rolę odgrywają sponsorzy, więc chciałbym wszystkim podziękować, a szczególnie Gminie Miasto Szczecin, mecenasowi tytularnemu Polskiej Grupie Energetycznej oraz Ministerstwu Sportu i Turystyki, które nie tak dawno wprowadziło korzystne zmiany, dotując nie związki sportowe jak było wcześniej, lecz bezpośrednio kluby za uzyskane przez nie wyniki, co dzieje się w ramach programu Klub-PRO.

– Szkolenie to nie tylko praca w rodzinnym mieście, ale także wyjazdy na zgrupowania, turnieje i mecze. Jak to wygląda w Skorpionie?

– Jeździmy regularnie i także poza granice naszego kraju. Do Niemiec mamy blisko, jeździmy też do Czech, a niedługo czeka nas wyjazd do Norwegii. Powiem tak, że w ciągu miesiąca czy dwóch mamy tyle wyjazdów, co niektóre kluby przez pół roku lub nawet rok. Daje to wyniki, czego przykładem choćby liczna reprezentantów kraju czy medale na prestiżowych mistrzostwach. Dodam, że w Polsce, w klasyfikacji klubów pracujących z młodzieżą, przez 19 lat tylko raz zajęliśmy II miejsce, a w pozostałych edycjach triumfowaliśmy.

– Jak rozpoczęła się przygoda z boksem?

– Zacząłem treningi jako dziecko w szczecińskim Sztormie, skąd przeszedłem do ekstraklasowego Fightera Nowy Sącz, a następnie do niemieckiego Frankfurt Oder Box Clubu, by stamtąd przejść do polskiej ekstraklasy broniąc barw Gwarka Łęczna. Później powróciłem do Sztormu, a w dalszym etapie mojej kariery zostałem trenerem i działaczem. Razem z przyjacielem Karolem Chabrosem i Rafałem Burytą, który obecnie jest trenerem przygotowania fizycznego ekstraklasowych piłkarzy Pogoni Szczecin, postanowiliśmy założyć nowy klub i tak powstał Skorpion, z którym dwukrotnie zdobywałem drużynowe mistrzostwo Polski w boksie olimpijskim. Oprócz pracy w roli szkoleniowca w Skorpionie, w którym jestem wiceprezesem, działając wspólnie z szefem Karolem Chabrosem, byłem również przez jakiś czas selekcjonerem młodzieżowej reprezentacji Polski. Pełniłem też funkcje wiceprezesa i kierownika do spraw wyszkolenia w Polskim Związku Bokserskim, a od dwóch kadencji działam jako wiceprezes do spraw wyszkolenia Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Bokserskiego.

– Pański syn też zainteresował się pięściarstwem. Co pan o tym sądzi?

– Podoba mi się, że 11-letni dziś Maciej, który przygodę ze sportem rozpoczynał od pływania, teraz zaczął boksować i jest w V klasie sportowej i sztuk walki z ukierunkowaniem na boks oraz zapasy. Oceniam, że mnie wyprzedza, bo już teraz potrafi więcej, niż ja, gdy miałem… 14 lat. Cieszymy się postępami dziecka z żoną Elżbietą, z którą jesteśmy razem już od 2000 roku, a siedem lat później się pobraliśmy. Dziękuję za jej wyrozumiałość, bo czasami nie ma lekko ze sportowcami…

– Dziękujemy za rozmowę. ©℗

(mij)

* * *

Współorganizatorem 71. Plebiscytu Sportowego „Kuriera Szczecińskiego” jest Miasto Szczecin, a głównym partnerem Województwo Zachodniopomorskie. Wydarzenie wspierają: Totalizator Sportowy – właściciel marki Lotto, CSL sp. z o.o. Biuro Podróży AS, Hanza Tower i Zachodniopomorska Rada Olimpijska.

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA