Wtorek, 20 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Lisek w klatce i ninja

Data publikacji: 20 stycznia 2026 r. 11:12
Ostatnia aktualizacja: 20 stycznia 2026 r. 11:12
Lisek w klatce i ninja
Piotr Lisek chodził na rękach na lekcjach u Moniki Pyrek. Fot. Kara TARNAWSKA  

Pochodzący z Dusznik szczecinianin Piotr Lisek to od lat mistrz w skoku o tyczce, rekordzista Polski i wielokrotny medalista mistrzostw Europy i świata, tym razem w 71. Plebiscycie Sportowym „Kuriera Szczecińskiego" nie dostał się do czołowej dziesiątki najlepszych sportowców, ale zabrakło mu naprawdę niewielu głosów, by po raz kolejny zostać laureatem...

REKLAMA

Ostatnio nasz mistrz kojarzony jest także z walkami w klatce oraz innymi ekstremalnymi wyzwaniami, jak również z alternatywnymi lekcjami wychowania fizycznego. Niedawno Lisek - który wcześniej już raz wygrał debiutancki pojedynek na trochę bardziej rozrywkowej gali FAME MMA - był jedną z gwiazd gali KSW 113 i przez nokaut przegrał walkę z influencerem Adamem „AJ" Josefem. Szczecinianin obiecująco zaczął swoją potyczkę, ale z czasem sytuacja w klatce była coraz gorsza bo rywal miał więcej doświadczenia ze starć freak fightowych i to wykorzystał. Po kopnięciu kolanem w głowę Lisek padł na matę, a kolejne ciosy zakończyły starcie, mimo że uderzenia łokciem w parterze były zabronione i influencer nie mógł ich użyć. W przypadku walk w klatce ryzyko kontuzji jest duże i to ono spowodowało natychmiastową reakcję władz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, które nie były zadowolone z decyzji reprezentanta Polski, więc skontaktowały się z zawodnikiem i wspólnie ustalono, że sportowiec samodzielnie będzie finansował swoje przygotowania do lekkoatletycznego sezonu.

Nieco wcześniej Lisek zadebiutował w także kompletnie nowej dla siebie roli, gdyż wystąpił w popularnym programie „Ninja Warrior Polska", który też jest ekstremalny, ale chyba nie aż tak jak walki w klatce. Jak widzieliśmy w telewizji, polski tyczkarz z animuszem rozpoczął w eliminacjach walkę z torem przeszkód i szybko oraz sprawnie pokonał dwie pierwsze, jednak trzecia okazała się zbyt wymagająca. Szczecinianin poślizgnął się na przeszkodzie i wpadł do wody, tym samym kończąc swój udział w popularnym programie.

Ryzyka kontuzji praktycznie nie było natomiast jesienią ubiegłego roku, gdy Lisek chodził na rękach na alternatywnych lekcjach wychowania fizycznego u koleżanki po tyczkowym fachu, czyli Moniki Pyrek, a połączenie technologii ze sportem okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę... Trzysta osób każdego dnia i łącznie dziesięć lokalizacji; tak wyglądała jesienna edycja wyjątkowych lekcji wychowania fizycznego, na które zapraszała uczniów klas od czwartej do ósmej szczecińska mistrzyni w skoku o tyczce.

Po trzech dniach spędzonych w szkołach w województwie zachodniopomorskim, ekipa fundacji byłej znakomitej polskiej tyczkarki odwiedziła Mazowsze, a następnie pojawiła się na Śląsku. „Kinder Joy of moving Alternatywne Lekcje WF” to lekcje, w trakcie których wykorzystywane były nowe technologie. Uczniowie byli zachęcani do ćwiczeń na poszczególnych przystankach, gdzie mogli korzystać m.in. z nowoczesnych symulatorów narciarskich i rowerowych, urządzenia do mierzenia siły kopnięcia piłki, mobilnych ścianek wspinaczkowych, trenażerów sportowych czy refleksomierzy. Spotkaniom często towarzyszyły gwiazdy sportu.

– W Dobrej pod Szczecinem był z nami nasz świetny tyczkarz Piotrek Lisek, a z kolei w Łobzie gościliśmy Małgorzatę Hołub-Kowalik, mistrzynię olimpijską z Tokio - powiedziała Monika Pyrek.

Lisek, który bardzo często podkreśla, że uwielbia spotkania z młodzieżą, zrobił w Dobrej niezwykłe show, bo… do sali wszedł na rękach.

– Muszę powiedzieć, że na lekcjach u Moniki zawsze bawię się świetnie i uważam, że połączenie technologii ze sportem jest strzałem w dziesiątkę, więc troszkę zazdroszczę dzieciom takich lekcji - stwierdził znakomity polski tyczkarz.

Oprócz zajęć w Dobrej, w Zachodniopomorskiem lekcje odbyły się także w Szczecinku i Łobzie. W tym ostatnim mieście z dziećmi ćwiczyła Małgorzata Hołub-Kowalik, która, podobnie jak w poprzednich latach, próbowała swoich sił na stacjach, kibicowała dzieciom i wraz z Moniką Pyrek rozdawała autografy na koszulkach i dyplomach uczestników.

– Najważniejsze, żeby dzieci dobrze się bawiły, bez zbędnej konkurencji, a przede wszystkim w duchu fair play, ponadto jest bardzo istotne, by uczniowie w czasie tych lekcji czerpali z nich jak najwięcej i zakochiwali się w aktywności fizycznej – podkreślała Hołub-Kowalik.

Wydarzeniem zajęć w Szczecinku był z kolei znakomity wynik jednej z uczennic na stacji piłkarskiej. Nikola kopnęła bowiem piłkę, która osiągnęła prędkość aż 92 kilometrów na godzinę, co jest najlepszym dziewczęcym wynikiem w całej historii lekcji Moniki Pyrek. W nagrodę, za to naprawdę wyjątkowe osiągnięcie, uczennica ze Szczecinka została nagrodzona książką o tematyce olimpijskiej. Dzieci, które ćwiczyły pod okiem gwiazd, a w tym gronie był też stały uczestnik lekcji, wybitny polski kolarz torowy Damian Zieliński, nie ukrywały ekscytacji.

– To bardzo miłe, że pani Monika do nas przyjechała i mogliśmy ćwiczyć na tak fajnych urządzeniach i było naprawdę ekstra, a trudno wybrać najlepsze stacje, bo wszystkie były naprawdę super, ale moje top trzy to wspinaczka, wioślarstwo i narciarstwo - mówiła Oliwia, uczennica czwartek klasy w szkole w Szczecinku.

– Najbardziej podobały mi się refleksomierze, bieg sprinterski z pomiarem na fotokomórkę i przeciąganie liny – podsumował jej starszy kolega Wiktor z siódmej klasy.

– Każdego dnia realizowaliśmy tak naprawdę trzy lekcje, bo chcieliśmy, by jak najwięcej dzieci miało okazję bez tłoku skorzystać ze wszystkich urządzeń, które przywozimy – dopowiedziała M. Pyrek. – Naszym celem było zachęcenie najmłodszych do aktywności fizycznej i pokazanie, że można świetnie bawić się w ruchu. Byłam dumna i szczęśliwa, gdy widziałam uśmiechnięte buzie dzieciaków, bo w czasach, gdy, jak pokazują badania, zdecydowana większość dzieci nie podejmuje żadnych aktywności, jest to coś absolutnie fantastycznego!

(oprac. mij)

* * *

Współorganizatorem 71. Plebiscytu Sportowego „Kuriera Szczecińskiego” jest Miasto Szczecin, a głównym partnerem Województwo Zachodniopomorskie. Wydarzenie wspierają: Totalizator Sportowy – właściciel marki Lotto, CSL sp. z o.o. Biuro Podróży AS, Hanza Tower i Zachodniopomorska Rada Olimpijska.

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA