Gdy zapytamy rodaka, co jest charakterystyczną cechą polszczyzny, zapewne odpowie: fonetyka. Faktycznie, te wszystkie szumiące i szeleszczące głoski, które niejednego cudzoziemca doprowadzają do rozpaczy, wyróżniają nasz język spośród innych...
Zasady ortografii obowiązujące od początku bieżącego roku raczej nie sprawiają osobom piszącym większych kłopotów. Czasem jednak mamy kłopoty mniejsze, dotyczące konkretnych zapisów. Nową regułą jest pisownia wielką literą wyrazów towarzyszących nazwom...
Jak sobie poradzić z odmianą wielowyrazowych liczebników zbiorowych? Liczebniki te już same w sobie są problematyczne, bo nie można ich łączyć z większością rzeczowników. Na przykład liczebnik główny pięć może się łączyć z rzeczownikami żeńskimi: pięć...
Już od prawie pół roku obowiązują nas nowe reguły pisowni. Dotyczą – przypomnę – nie całej ortografii, a jedynie kilku zasad łącznej i rozdzielnej pisowni wyrazów oraz użycia wielkich liter. Ich wprowadzenie odbyło się prawie bezboleśnie. I nie tylko...
Lubię dyskutować z młodymi ludźmi o języku, bo dzięki ich opiniom uzmysławiam sobie, jak szybko zmienia się potoczna polszczyzna. Mówiąc – potoczna, mam na myśli nasz język codzienny, neutralny, którego możemy użyć w każdej sytuacji komunikacyjnej. Ostatnio...
Czy można mówić: słuchać się, pytać się, wracać się? Czy można dopytać się o coś? Takie pytania zadają osoby, które przypisują zaimkowi się tylko jedną rolę: tworzenia strony zwrotnej. Tymczasem może on pełnić w zdaniu jeszcze inne funkcje. Najważniejsza...
Kiedy byłam uczennicą podstawówki, prowadziłyśmy z koleżankami pamiętniki, do których wpisywały się inne koleżanki, a czasem koledzy. Wszystkie wpisy zaczynały się od słów: Ku pamięci, a potem każdy pisał, co chciał: Na górze róże na dole fiołki...
Do refleksji wokół słowa klient skłoniło mnie pytanie skierowane do poradni językowej: „Miałem kolegę urzędnika, który nazywał petentów klientami urzędu. Wydawało mi się to nienaturalne i niepoprawne, aczkolwiek słownik PWN mówi, że klient to również...
Chyba nie przesadzę, jeśli powiem, że frazeologia to zanikająca część zasobu słownego polszczyzny. A na pewno zanika ta jej część, która ma związek z przeszłymi realiami, życiowymi postawami czy obserwacjami przyrody. Bo wszystko, co się w związkach frazeologicznych...
Która z tytułowych form jest poprawna? Oczywiście – obie! Dlaczego więc są dwie? A, to długa historia! W języku staropolskim istniały formy krótkie przymiotników dzierżawczych, odpowiadających na pytanie czyj?, takie jak matczyn – dzisiejsze matczyny...