Wtorek, 06 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Zapisane w „Kurierze” (5.01.1964)

Data publikacji: 04 stycznia 2026 r. 10:25
Ostatnia aktualizacja: 04 stycznia 2026 r. 10:25
Zapisane w „Kurierze” (5.01.1964)
 

Towary „made in Poland” na rynkach świata

REKLAMA

Przed 3 laty zaczęliśmy sprzedawać za granicą kanarki. Przez ten czas sława ich treli rozeszła się daleko po świecie, tak, że w ciągu minionego roku wysłaliśmy z Polski do różnych krajów już kilkanaście tysięcy par kanarków.

***

Polskie wyroby z drzewa, takie jak huśtawki, sanki, konie na biegunach, wozy drabiniaste itp. są ulubionymi towarzyszami zabaw w Norwegii, Danii, Belgii i Wielkiej Brytanii. Jedna tylko fabryka w Dobrzanach, koło Stargardu Szczecińskiego, wyprodukowała na eksport w 1963 roku zabawki wartości kilkuset tysięcy złotych dewizowych.

***

Niedawno powrócili ze Stanów Zjednoczonych handlowcy i przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego, którzy przywieźli pierwsze zamówienia na polskie motocykle. Próbna partia 105 motocykli, w tym 30 „Junaków”, zostanie wysłanych do USA w początkach br.

„Kurier Szczeciński” z 5 stycznia 1964 roku

Nie zamarznie?

Technologię produkcji glikolu propylenowego opracowali chemicy z Katedry Chemii Organicznej Politechniki Szczecińskiej. Glikol jest znakomitym środkiem niezbędnym przy wytwarzaniu niezamarzających płynów do chłodnic samochodowych.

„Kurier Szczeciński” z 5 stycznia 1964 roku

Wojsko pomogło!

Gazownia nasza przeżywa kolejną awarię. Tym razem popsuło się urządzenie umożliwiające wydobycie koksu z pieców.

Wpływa to również na ilość produkowanego gazu, gdyż zapchanych koksem komór nie można zapełnić węglem. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności w tych dniach nadszedł do Szczecina zakupiony w NRF dźwig, który mógł zastąpić uszkodzone urządzenie. Ale, że nieszczęścia chodzą parami, na terenie gazowni dźwig… ugrzązł.

Z pomocą momentalnie przyszli żołnierze, którzy przy pomocy odpowiedniego sprzętu, m.in. czołgu, wydobyli dźwig. Dyrekcja gazowni dziękuje zatem zarówno dowódcy jednostki jak i kapitanom: Witkowskiemu i Fabiszewskiemu oraz plut. Stefańskiemu.

Tak to dzięki wojskowym dźwig rozpoczął pracę i około niedzieli zmaleją kłopoty spowodowane ostatnią awarią. Gaz – jak powiedział nam dyr. gazowni – będzie ciut lepszy. Większa poprawa nastąpi dopiero pod koniec miesiąca, kiedy naprawione zostaną zepsute mechanizmy.

„Kurier Szczeciński” z 5 stycznia 1964 roku

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA