Poniedziałek, 16 marca 2026 r. 
REKLAMA

Zapisane w „Kurierze” (23.05-7.06.1964 r.)

Data publikacji: 16 marca 2026 r. 10:18
Ostatnia aktualizacja: 16 marca 2026 r. 10:18
Zapisane w „Kurierze” (23.05-7.06.1964 r.)
 

Tragiczne skutki bezmyślności

REKLAMA

W lesie koło Daleszewa (pow. Gryfino) nieznani sprawcy rozpalili ognisko, do którego wrzucili niewypał artyleryjski, po czym oddalili się. Ogień zauważył przechodzący obok gajowy – 50-letni Władysław Kozłowski – i zabrał się do gaszenia. W tym momencie pocisk eksplodował, śmiertelnie raniąc gajowego.

Milicja prowadzi energiczne dochodzenie celem ustalenia sprawców wypadku.

„Kurier Szczeciński” z 23 maja 1964 roku

150 tysięcy listów dziennie

Przeciętnie 150 tys. listów dziennie wędruje z Polski w świat. Piszemy coraz więcej. Świadczy o tym następujące porównanie: w 1963 r. poczta wyeksportowała za granicę, drogą lądową, morską bądź lotniczą 53,8 mln listów, w 1962 r. – 47,5 mln, w 1961 r. – 42 mln, a w 1960 r. – 37,7 mln.

Wzrasta też liczba otrzymywanych z różnych stron świata przez adresatów w kraju. W roku ub. nadesłano do Polski 37 mln listów, tj. o 5 mln więcej niż 1962 r.

„Kurier Szczeciński” z 27 maja 1964 roku

Dewizy za łopatki

Okazuje się, że i na łopatkach do lodów można zarabiać dewizy. W zeszłym roku jedna tylko spółdzielnia pracy wyrobów drzewnych w Grudziądzu dostarczyła ich do odbiorców w Wenezueli aż 25 milionów sztuk.

Jednocześnie spółdzielnia z Grudziądza na zamówienie angielskiego klienta wykona 8 tys. stolików składanych do brydża,

„Kurier Szczeciński” z 28 maja 1964 roku

Doskonały pomysł

Rzeszowscy architekci wpadli na nie byle jaki pomysł zmierzający do przyspieszenia i potanienia budownictwa mieszkaniowego. Otóż zamierzają oni podnieść o 2 -3 piętra niektóre z wybudowanych już gmachów mieszkalnych. W jednym tylko Osiedlu Dąbrowskiego można by w ten sposób uzyskać dodatkowo 1 350 mieszkań.

„Kurier Szczeciński” z 2 czerwca 1964 roku

Kaśka znana w Leningradzie

Popularna poetka ludowa Kaśka spod Łysicy oraz jej przyjaciele po piórze, Grzegorczyk i Poniewierka doczekali się wieczoru recytacji ich utworów aż w Leningradzie.

Wiersze ich czytano bowiem na zjeździe naukowców zorganizowanym celem przygotowania Ogólnosłowiańskiego Atlasu Gwar.

„Kurier Szczeciński” z 7 czerwca 1964 roku

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA