Wtorek, 29 września 2026 r. 
REKLAMA

Zapisane w „Kurierze” (15-18.06.1965 r.)

Data publikacji: 26 września 2026 r. 09:14
Ostatnia aktualizacja: 26 września 2026 r. 09:14
Zapisane w „Kurierze” (15-18.06.1965 r.)
 

Nowa szansa fabryki

REKLAMA

Szczecińska Fabryka Motocykli zaprzestaje od 1 lipca produkowania motocykli „Junak”. Jak wiemy, motocykle te o pojemności 350 cm charakteryzują się znaczną mocą, są przy tym jednak zbyt ciężkie.

Tak więc „Junaków” nie będzie, choć fabryka zapewni pełną dostawę części zamiennych. A co dalej z zakładem?

Z tym pytaniem zwróciliśmy się do z-cy dyrektora SFM d/s handlowych Stanisława FRĄCKOWIAKA.

– Ograniczenie, a w konsekwencji zaprzestanie produkcji motocykli to tylko jedna karta w rozwoju naszego zakładu. Od 1 stycznia podjęliśmy produkcję wałów napędowych do polskich samochodów: „Warszawa”, „Nysa”, „Żuk”. Te części samochodowe staną się w najbliższym czasie główną naszą specjalizacją. Układy napędowe będziemy produkować dla wszystkich krajowych samochodów. Jesteśmy obecnie w trakcie przejmowania produkcji układów napędowych do samochodów ciężarowych z fabryki w Starachowicach. W przyszłym roku FSO Żerań przekaże nam produkcję układów kierowniczych samochodów osobowych.

Można powiedzieć, że staniemy się monopolistą w produkcji układów napędowych i układów kierowniczych do wszystkich polskich samochodów. Ale produkcji naszej nie ograniczamy tylko dla kraju. Zdecydowana została już produkcja części do ciągników rolniczych dla wszystkich krajów socjalistycznych
– członków RWPG. Pod koniec 5-latki wartość produkcji osiągnie kwotę 1 miliarda zł. Jest to mniej więcej dwa razy tyle, co przy produkcji motocykli.

Tak więc kariera fabryki właściwie dopiero się zaczyna.

„Kurier Szczeciński” z 15 czerwca 1965 roku

Zbiorowy szał na występach „Rolling Stones”

LONDYN. Policja brytyjska przeprowadziła we wtorek wieczorem liczne aresztowania w szkockim mieście Glasgow w związku z incydentami, do jakich doszło przed budynkiem kina, gdzie występowali członkowie popularnego zespołu „Rolling Stones”. W okolicznych sklepach wybito wszystkie okna wystawowe, a wzburzony tłum usiłował wywracać samochody.

Podobne sceny zbiorowego szału miały miejsce wewnątrz kina. Blisko 150 osób, głównie kobiet i dziewcząt, zemdlało na widok swych bożyszcz. Wiele niewiast trzeba było przewieźć do szpitala, gdzie zaaplikowano im solidną porcję środków uspokajających.

Policja, przewidując możliwość zbiorowej histerii, pojawiła się przed gmachem kina na koniach i to w sile 250 ludzi.

„Kurier Szczeciński” z 18 czerwca 1965 roku

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA