Wypadek w cyrku „Kometa”
Niemiłym akordem zakończył się ostatni występ w Szczecinie cyrku „Kometa”. 26-letnia artystka bułgarska, Petrana Michajlova wykonując ewolucję na trapezie pod kopułą cyrku, w pewnym momencie straciła równowagę i spadła, odnosząc obrażenia. Ranną artystkę opatrywało ambulatorium pogotowia.
„Kurier Szczeciński” z 14 lipca 1964 roku
Dlaczego zeszyty będą dopiero w połowie sierpnia?
Niektórzy Czytelnicy dają wyraz swemu niezadowoleniu z powodu późnego – ich zdaniem – terminu rozpoczęcia sprzedaży zeszytów szkolnych. Decyzja handlowców – jak nam wyjaśniono – spowodowana jest przykrym doświadczeniem z lat ubiegłych, kiedy to dzieci przebywające w naszym województwie na koloniach, a przede wszystkim urlopowicze wykupywali sporą część naszych przydziałów. Aby ten krzywdzący nas wykup ograniczyć (jeżeli już nie da się go wyeliminować), sprzedaż zeszytów rozpocznie się ok. 15 sierpnia, a w miejscowościach nadmorskich – dopiero pod koniec sierpnia.
W związku ze zbliżającym się wzmożonym okresem zakupów zeszytów i innych przyborów szkolnych jest jeszcze apel do Wydziału Oświaty Prez. MRN o dopilnowanie, aby wszystkie szkoły otrzymały odpis Ministra Oświaty, ustanawiającego liczbę zeszytów potrzebnych uczniom poszczególnych klas. Jest konieczne, aby kierownictwa szkół – jeszcze przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego – zapoznały z tymi normami nauczycieli. Mamy dowody na to, że nie wszyscy nauczyciele są w tej sprawie dostatecznie poinformowani. Wymagają oni np. zakupienia pierwszoklasistom bloków rysunkowych nr 1, podczas gdy produkcja tych bloków została, za wiedzą Min. Oświaty, wstrzymana i młodsze dzieci mają rysować w gładkich zeszytach.
„Kurier Szczeciński” z 16 lipca 1964 roku
Radioaparaty wracają do łask
Po ubiegłorocznym spadku popytu, radioaparaty znów wracają do łask P.T. Klienteli. Zakłady im. Kasprzaka projektują więc ponowne zwiększenie produkcji. Z góry już jednak wiadomo, że będą trudności z dostawami drewnianych skrzynek do aparatów.
Od lat mowa o tym, że przemysł radiowy i telewizyjny powinny mieć wydzielony zakład, który by produkował tylko te skrzynki, że wtedy można by uniknąć wielu kooperacyjnych korowodów. Dlaczego więc słuszny projekt nie może doczekać się realizacji?
„Kurier Szczeciński” z 16 lipca 1964 roku