wtorek, 24 listopada 2020r.

Każdy ma takie miejsce, które nazywa swoim domem

Data publikacji: 2020-10-26 21:38
Ostatnia aktualizacja: 2020-10-26 21:38
Każdy ma takie miejsce, które nazywa swoim domem
 

Rozmowa z Małgorzatą „Stay” Łużną, animatorką kultury, didżejką i organizatorką wielu szczecińskich imprez muzycznych

– Jesteś organizatorką cyklicznego wydarzenia w Szczecinie Synths of 80s poświęconego muzyce lat osiemdziesiątych. Po dłuższej przerwie miała się odbyć kolejna odsłona, jednak niestety nie dojdzie ona do skutku. Dlaczego?

– Jak dla większości organizatorów wydarzeń kulturalnych, głównym problemem jest obecnie pandemia koronawirusa i związane z nią zmienne warunki zewnętrzne uniemożliwiające zaplanowanie czegokolwiek z większym wyprzedzeniem. Odwoływane są koncerty, imprezy, konferencje. Także i my musieliśmy, już po raz drugi, odwołać nasze wydarzenie ze względu na wejście w życie kolejnych restrykcyjnych obostrzeń dot. organizacji imprez. Biorąc pod uwagę fakt, że impreza Synths of 80s odbywa się w Szczecinie cyklicznie już od ponad 10 lat – jest to bardzo długa przerwa. Szczecińscy melomani, do jakich zaliczam się ja oraz uczestnicy Synths of 80s, coraz bardziej tęsknią za powrotem do normalności i kolejnymi wspólnymi spotkaniami.

– Miejmy nadzieje, że niedługo będzie możliwość wrócić na parkiet. Jesteś rodowitą szczecinianką? Co najbardziej ci się podoba w naszym mieście?

– Tak, jestem rodowitą szczecinianką. I uważam, że Szczecin jest miastem możliwości, w którym możesz realizować się na wielu płaszczyznach. Miejscem gdzie możesz nawiązać ciekawe długoletnie znajomości. Jest atrakcyjnym zabytkowym miastem, gdzie odbywa się wiele interesujących eventów kulturalnych czy sportowych. Pojawia się tu coraz więcej przyciągających oko wystaw. Były już m.in. fantastyczne ekspozycje prac Zdzisława Beksińskiego czy plakatów Lexa Drewinskiego. Cieszą liczne imprezy na świeżym powietrzu, na przykład jarmarki czy pchle targi, integrujące mieszkańców konkretnych dzielnic miasta.

 – Można powiedzieć, że jesteś dumną mieszkanką grodu nad Odrą?

– Oczywiście. Jestem dumna ze swoich korzeni. Uczestniczę chętnie (jako widz) w organizowanych w Szczecinie pokazach historycznych, które dostarczają mi wiedzy o mieście i jego złożonych dziejach. Warto wiedzieć, w jakim miejscu się mieszka.

– A co cię tutaj najbardziej denerwuje? Co byś zmieniła?

– Brakuje hali koncertowej z prawdziwego zdarzenia, gdzie występować mogłyby światowe gwiazdy muzyki. Bliskość Berlina z pewnością sprawiłaby, że wielu artystów w trakcie swoich tras koncertowych zahaczałoby wówczas również o nasze miasto. W tej kwestii Szczecin niestety kuleje. Druga sprawa to piękne, ale niszczejące kamienice, które wręcz błagają o renowację. Centrum miasta niewątpliwie zasługuje na bardziej urokliwą estetykę niż zaniedbane budynki.

– Działając w takiej branży, z pewnością masz wielu znajomych z bliższych i dalszych stron. Co chcą oglądać, kiedy goszczą u ciebie w Szczecinie?

– To prawda, że goszczę sporo osób, szczególnie przy okazji organizowanych przeze mnie wydarzeń. Odwiedzają mnie przyjaciele i znajomi m.in. z Poznania, Drezdenka, Warszawy, a także nasi obcojęzyczni sąsiedzi z Niemiec. Miasto podoba im się bardzo, a ja posiadam już wprawę w oprowadzaniu po atrakcyjnych zakątkach Szczecina. Oczywiście najbardziej podobają im się reprezentacyjne okolice miasta, tj.: Wały Chrobrego, Zamek Książąt Pomorskich czy bulwary. W odróżnieniu ode mnie, ponieważ ja wolę mniej uczęszczane zakątki.

– Myślałaś kiedyś o przeprowadzce do innego miasta?

– Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek przemknęła mi taka myśl przez głowę. Tu jest moja rodzina, najbliżsi przyjaciele i dobrzy znajomi, tu są miejsca, które znam i lubię. Ponadto mamy niedaleko nad nasze bałtyckie morze, które uwielbiam. Roger Waters z Pink Floyd śpiewał kiedyś: „To mógłyby być Berlin, Praga, Moskwa lub Nowy Jork. Każdy ma takie miejsce, które nazywa swoim domem”. Moim domem jest Szczecin.

– Dziękuję za rozmowę. ©℗ 

Kamil KRUKOWSKI

Fot. archiwum

Dodaj komentarz

HEJT STOP


Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ