Czwartek, 26 marca 2026 r. 
REKLAMA

Koniec ośrodka dla uchodźców wojennych w Niekłończycy

Data publikacji: 26 marca 2026 r. 13:52
Ostatnia aktualizacja: 26 marca 2026 r. 13:58
Koniec ośrodka dla uchodźców wojennych w Niekłończycy
Ośrodek dla uchodźców wojennych z Ukrainy uruchomiono cztery lata temu w budynku dawnej szkoły w Niekłończycy. Fot. Agnieszka Spirydowicz  

Ośrodek Zbiorowego Zakwaterowania w Niekłończycy (gmina Police) do końca kwietnia tego roku przestanie funkcjonować. Cztery lata temu schronienie znalazły w nim uchodźczynie wojenne z Ukrainy. Teraz muszą opuścić budynek dawnej szkoły. Nie wiadomo, gdzie pójdą. Wśród nich są matki z dziećmi i starsze kobiety, niektóre schorowane. Gmina tłumaczy, że nie może dłużej utrzymywać tego ośrodka z powodu "wprowadzonych zmian na poziomie krajowym".

REKLAMA

Na środowej sesji Karina Mazurkiewicz, radna RM w Policach i jednocześnie sołtys Niekłończycy wyraziła obawę o los mieszkańców placówki, szczególnie osób starszych oraz dzieci. Złożyła postulat, aby gmina przedłużyła funkcjonowanie ośrodka chociaż do czerwca, co pozwoliłoby uczniom na spokojne dokończenie roku szkolnego w obecnych placówkach

Burmistrz Krystian Kowalewski wyjaśnił, że gmina Police znalazła się w sytuacji bez wyjścia ze względu na wygasające finansowanie państwowe. Podkreślił, że Police są jedną z ostatnich gmin w województwie zachodniopomorskim, które wciąż prowadzą taką placówkę.

- Byliśmy już wielokrotnie monitowani przez wojewodę - mówił burmistrz. - Dostaliśmy taki ostateczny czas na to, żeby kwestię tego ośrodka rozwiązać.

Burmistrz tłumaczy, że trudno znaleźć podstawy do przeznaczania środków z budżetu gminy na utrzymanie ośrodka i opiekę nad osobami spoza kraju. 

- Mamy wezwanie, żeby ten temat rozwiązać - tłumaczy burmistrz. - Minęły cztery lata od rozpoczęcia wojny i jest to okres wystarczający, żeby te kwestie osobiste rozwiązać. Podjęliśmy działania. Oczywiście staramy się, żeby to było zrealizowane w sposób maksymalnie łagodny, humanitarny, żeby jakoś pomagać tym osobom, aby te swoje sytuacje życiowe poukładały, w zrozumieniu oczywiście ich sytuacji, ale też świadomości, że to nie może trwać w nieskończoność i kiedyś ten moment musi nastąpić.

Sytuacje kobiet zamieszkujących w tym ośrodku są jednak bardzo różne. To 20 osób, wśród nich matki z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym oraz starszym, ale też kobiety starsze, schorowane. Niektóre z kobiet pracują na stałe, inne dorywczo, a część nie może pracować ze względów zdrowotnych.

- Do swojego kraju nie wrócą, bo np. dom jednej z nich jest już na terenie zajętym przez Rosję, część z tych kobiet pochodzi z rejonu Ukrainy, gdzie wciąż jest bardzo niebezpiecznie - mówi nam Karina Mazurkiewicz. - Potrzebują więcej czasu na opuszczenie tego ośrodka, chociażby ze względu na to, że ich dzieci powinny rok szkolny zakończyć w swoich obecnych szkołach...

Do tematu wrócimy.©℗

Agnieszka Spirydowicz

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA