Zgodnie z niekorzystnym terminarzem kobieca Pogoń rozgrywała trzeci kolejny mecz na wyjeździe i wygrała wszystkie te potyczki, a w sobotę po emocjonujących zawodach odzyskała prowadzenie w ostatnim kwadransie, inkasując komplet punktów.
Orlen Ekstraliga piłkarek nożnych: ŚLĘZA Wrocław - POGOŃ Szczecin 2:3 (1:2); 0:1 Bianca Ienovan (8), 0:2 Laura Żemberyova (26), 1:2 Ada Butwicka (43), 2:2 Agama Ziperekefeghe (69), 2:3 Grisselda Tsela (78).
Pogoń: Radolovic - Kotrcova, Cook, Castanon, Zemberyova, Le (90+2 Dyguś), Radochońska, Tsela (90+2 Mazuchova), Świrska (85 Debowska), Ienovan (62 Ewers), Arhan (62 Zając)
Drużyna gości była zdecydowanym faworytem w starciu z osłabioną Ślęzą, tymczasem Wrocławianki, znów pokazały charakter i niewiele brakowało, by zdołały urwać drużynie ze Szczecina punkt. ale Pogoń wygrała zasłużenie, będąc w przekroju całego meczu zespołem po prostu lepszym.
Mecz rozgrywany był w anormalnych warunkach, bowiem boisko spowiła gęsta mgła. Z pierwszym gwizdkiem Pogoń zaczęła dominować, potwierdzając swoją znakomitą ostatnio dyspozycję. Już w 4 min. znakomitą interwencją uratowała wrocławski zespół przed stratą bramki Ally Reynolds. Potem było groźne uderzenie głową nad wrocławską poprzeczką. W 9. minucie Pogoń udokumentowała swoją przewagę golem strzelonym przez Biancę Ienovan. Szczecinianki po objęciu prowadzenia nie zwolniły tempa, a jeden ze strzałów obił słupek. W 26. minucie Pogoń strzeliła kolejnego gola, którego autorką była Laura Żemberyova. Niedługo potem, piłka po uderzeniu Kyah Le obiła poprzeczkę bramki Ślęzy. W tym momencie można było pomyśleć, że to spotkanie może się zakończyć wysoką porażką Ślęzy. Inne zdanie na ten temat miały piłkarki Ślęzy, które zaczęły przeprowadzać akcje ofensywne. W 29. minucie Ziperekefeghe Agama, po raz pierwszy sprawdziła umiejętności Niki Radolovic. Z minuty na minutę gra Wrocławianek wyglądała lepiej, aż w 43. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Dominikę Kolenickovą, bramkę kontaktową strzeliła Ada Butwicka.
Po zmianie stron znów przewaga należała do przyjezdnych, lecz niewiele z niej wynikało, gdyż piłkarki Ślęzy znakomicie powstrzymywały ofensywne zapędy Szczecinianek, a same wyczekiwały swoich szans, głównie po kontratakach. W 69. minucie piłkę w pole karne wrzuciła Magdalena Piosna, a po błędzie golkiperki przyjezdnych, do siatki skierowała ją Agama. Ślęza chciała pójść za ciosem. Wiktoria Sroka uderzyła nad poprzeczkę, a strzał Agamy obroniła Radolovic. W 78 min. Kriselnta Tsela sprawiła, że Pogon ponownie objęła prowadzenie. Do końcowego gwizdka, Wrocławianki starały się odrobić straty, czego nie udało im się jednak uczynić. (mij)