piątek, 20 października 2017.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > PKP obok pasażera

PKP obok pasażera

Wywietleń: 1125

Niedawno miałem okazję poznać dworzec Szczecin Główny i stąd kilka uwag… Polskie drogi są prawie jak Puszcza Białowieska. W puszczy rządzi żubr, na drogach TIR. Sęk w tym, że żubrów mało, a tirów ogromne stada. Młodszym przypomnę, że za peerelu to, co wożą dziś monstrualne ciężarówki, transportowały – dwa razy taniej – pociągi. Aby mógł się pojawić w Polsce wielki tirowy biznes, trzeba było podjąć „restrukturyzację” PKP.

I niebawem kolej reformowana przez „amerykańskich specjalistów” zaczęła robić bokami. Skoro uznano, że pociągi osobowe mają na każdej trasie przynosić zysk, polikwidowano wiele stacji i torów, a lokalne dworce opustoszały.

Zainwestowano za to w zakup drogich zagranicznych pociągów (Pendolino) oraz dworcową gigantomanię. Niedawno na stacji Warszawa Zachodnia powstał „wypasiony” szklany gmach, który pomieści obok dworca szykowną restaurację WARS-u oraz 500-osobową administrację tej państwowej firmy.

Tymczasem o niemal dwa lata opóźnione są inwestycje związane z modernizacją tras kolejowych oraz budową nowych połączeń, na które już kilka lat temu przyznane zostały Polsce fundusze unijne… Podobno „dobra zmiana” już te strategiczne przedsięwzięcia przyśpieszyła. Daj Boże… Ale ślubne i nieślubne potomstwo Balcerowicza – ludzie zawiadujący archipelagiem spółek i spółeczek: prezesi, rady nadzorcze, stada głównych specjalistów – po pozbyciu się kadr starych praktyków nadal okupuje transport szynowy – rdzeń nowoczesnej komunikacji.

Niedawno przekazany po przebudowie szczeciński dworzec kolejowy ilustruje bezsensowną rozrzutność i powierzchowność stylu myślenia ludzi, którzy nie muszą jeździć pociągami… Od strony ul. Kolumba dobudowano do starego gmachu nowy efekciarski hall z ruchomymi schodami na perony i całkiem sympatyczną poczekalnią z widokiem na Odrę.

Dotychczasowe sale dworca – ta od starego wejścia oraz hall kasowy – są dziś całkowicie pozbawione miejsc do siedzenia! To zaś, co niegdyś stanowiło poczekalnię (podróżni spoza Szczecina mogli posiedzieć tam wygodnie nawet kilka godzin) dziś jest raczej… podpieralnią (minikrzesełka). To efekt panicznego strachu miejskich instytucji z bezużyteczną (zatem zbędną) strażą miejską na czele przed bezdomnymi…

Najgorzej jest z ogólnie dostępnym rozkładem jazdy. Bezlitośnie nowocześni szefowie PKP uznali, że na informację zasługują jedynie młodzi, sprawnie radzący sobie z komputerem lub smartfonem. Świetlny rozkład w nowym hallu informuje jedynie o najbliższych pociągach. Z kolei w sali kas wiszą skromnych rozmiarów plakaty informujące szerzej, za to drobnym drukiem. Informacji trzeba szukać 100 metrów od kas (centrum informacji turystycznej).

Tam natomiast, gdzie w dawnym hallu wejściowym znajdowały się wielkie tablice z „kierunkowymi” rozkładami jazdy dla ludzi planujących podróż, zieje biała ściana. Czyżby ten prosty przejrzysty przekaz czujące się młodo kierownictwo uznało za archaiczny? Dla mnie i zapewne wielu niemłodych klientów PKP brak tych tablic to przejaw lekceważenia ważnej grupy pasażerów.

Na razie usunięto nowo mianowanego prezesa za… partyjną przeszłość, nie za złe decyzje! Warunkiem jakiejkowiek dobrej zmiany musi być obiecany pół roku temu jednolity bilet na wszystkie pociągi i trasy. Czy jednak przenicowane elektroniką umysły zdolne są sięgnąć do sprawdzonych wzorców?

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

@dzisna
@dzisna , sporo treści głównie żołądkowej. Klasyczny wpis współczesnego mieszkańca Szczecina, no brakuje tylko kopa z półobrotu!
2016-12-01 11:39:23
Jarun
Może oglądacie program w TV: "Polskie absurdy drogowe". Dworzec PKP w Szczecinie wpisuje się w taki absurd: drogi, bezużyteczne i niewykorzystane przestrzenie na dworcu (wewnątrz!). U prywaciarza to każdy kawałek, każde miejsce byłoby zagospodarowane a tu...a walić to ! podatnik zapłaci, utrzyma. Najważniejsze, że daliśmy zarobić koledze-budowlańcowi. To jest ten typ budowy - jak pokazany w telewizji, że ustawiono latarnie, które oświetlały dróżkę w lesie. Naprawdę ! Największym problemem jest umieszczenie czytelnego rozkładu jazdy na dworcu - w holu. Jest to rzecz nie do pokonania, przekraczające umiejętności logicznego myślenia dyrekcji PKP !!! Napisanie na tablicy dużymi literami - rozkładu jazdy i powieszenie tego na ścianie jest obecnie niewykonalne !
2016-11-30 12:47:38
dzisna
Tobie "Szczeciński narodek" mieszkający do tej pory w drewutni, to wszystko się podoba, byleby miało dach (na głowę nie kapie ;-) a jak ma windę albo schody ruchome - to tak jakby w innym świecie..."hajlajf". Wiesz co to jest projekcja w psychologii ? Cały czas nam ją prezentujesz.
2016-11-30 11:16:04
Szczeciński "narodek"
Gdy się czyta, słucha wszelakie mądrości na temat szczecińskiego dworca, to naprawdę wszystko opada! Nasz dworzec, generalnie bardzo dobrze ocaniją przybysze, jednak sami ZAKOMPLEKSIENI szczecinianie mają jakieś "ale" ! No cóż taka to już tradycja współczesnych obywateli grodu nad Odrą, że muszą na wszystko biadolić, mlaskać, gderać i samobiczować! Dla poprawy nastroju, proponuję wybrać się w podróż kolejową, około 2,5 godziny i zobaczyć jak w pół milionowym mieście zamiast dworca mają CHLEBAK :)) Co do transportu towarów koleją, sami przedsiębiorcy, firmy jak tylko to jest możliwe to chętnie korzystają. Problemem jest to że w radosnych latach 90 XX wieku infrastruktura kolejowa została zdewastowana, zniszczona, ba wręcz zrównana z ziemią ! Jednak jest iskierka nadziei, na , co prawda , nie wielu stacjach ale powstają "porty" przeładunkowe, głównie kontenerów.
2016-11-30 09:56:51
@dzisna , @TZ
Może spróbujcie włączyć inne kanały telewizyjne niż do tej pory i poczytajcie inne portale internetowe niż do tej pory, to się dowiecie jakie zdanie i plany ma rząd PiS w sprawie kolei i dróg wodnych i co już robi. Po co gdybać jeśli można wiedzieć?
2016-11-30 00:36:19
dzisna
Jak stwierdził NIK: z 400 milionów złotych, 300 milionów zostało przez PKP zmarnowane. Co tu komentować ? Trzeba rozgonić te złodziejskie spółki na kolei - a nie obchodzić miesięcznice. Nikt jednak (PO, PiS, PSL, Kukiz-15, Nowoczesna)nie jest zainteresowana naprawą "żelaznej drogi".
2016-11-29 15:57:06
TZ.
Kiedy po roku 1990 Polska zaczęła się motoryzować, kolej została spisana na straty. Każdy chciał mieć samochód, a "elity" przesiadły się do limuzyn. Na drogi wyruszyły kolumny tirów. Zachwyt tym, że można się przejechać samochodem, sprawił - jak to u nuworyszów, u jakichś Murzynów z buszu - iż kolej przestała być potrzebna. W przeciwieństwie do naszych sąsiadów Niemców, Czechów i Słowaków likwidowano na potęgę połączenia kolejowe, szczególnie lokalne. Koleje lokalne istnieją w stanie szczątkowym, a mimo to PKP przymierza się do zamknięcia jeszcze następnych 5 tysięcy kilometrów linii. Między innymi do likwidacji linii Stargard - Piła, odnowionej kilka lat temu kosztem wielu milionów złotych. Mają pozostać tylko linie magistralne, Polska powiatowa ma być Polską bez kolei. No przecież każdy może jeździć samochodem. Ten sam los spotkał po roku 1990 żeglugę odrzańską. Całkowicie zaniedbano urządzenia hydrotechniczne i Odrą przestały pływać barki. No bo przecież są samochody. Czy rząd PiS coś tu zmieni, trudno powiedzieć. Kasa potrzebna jest na wspieranie wojny ukraińskiej, wojny w Iraku, w Syrii, a w ostateczności na przekopanie - na złość Putinowi - Mierzei Wiślanej, trzeba więc oszczędzać na innych wydatkach. Poprzedni rząd musiał zwrócić Unii kilka miliardów euro, przeznaczonych na inwestycje kolejowe, ponieważ nie było projektów i pomysłów na ich wydanie. "Nie wiedziano" jak doinwestować kolej! Nikt o tym nie myślał. Rzutem na taśmę rząd próbował przekierować te pieniądze na inwestycje drogowe, ale Unia się nie zgodziła i kasa przepadła. Ciekawe jak będzie teraz. A co do dworców kolejowych, to od kilku lat trwa akcja ich modernizacji w całej Polsce. Architekci mają pole do popisu. Szczeciński dworzec i tak ma szczęście, że nie można było tu, na małej przestrzeni, za bardzo poharcować. Gorzej mieli poznaniacy, którym w miejsce starego, ale funkcjonalnego dworca zafundowano koszmarek funkcjonalny i architektoniczny. Takie czasy. Jak "elity" wyjdą z buszu, to może zacznie być normalnie.
2016-11-29 12:37:43
dzisna
A co do tego ma polski rząd? Robotnik zmianowy -jesteś zaczadzony polityką i na mózg ci się rzuciło. Napisałem, że rok czasu sprawują rządy i nie można jak słusznie zauważył redaktor Ławrynowicz -zrobić tablicy Rozkładu Jazdy. Napisałeś nieuku: " No i czego jeszcze by chciał Ławrynowicz, może chciałby, żeby mu bagaże wozili i podsadzali do wagonu? Żeby... podpowiadali mu na ucho gdzie chce jechać i jakim pociągiem?" Otóż te niby wygody istniały pod carskim zaborem. Byli bagażowi i zawiadowca który przychodzi do poczekalni i oznajmiał, że pociąg do Pietierburga stoi na peronie i pokazywał...prowadził też podróżnych.
2016-11-29 10:05:23
TZ.
Problemem PKP jest to, że zarządzają tą firmą ludzie, którzy pociągami nie muszą jeździć i nie jeżdżą. Takie stanowiska to słodkie konfitury, dobierani wiec są z klucza politycznego. Jeżdżą służbowymi limuzynami lub latają samolotami, pociągi oglądają z zewnątrz. Celem zaś, który ma realizować PKP, jest - według nich - przynoszenie zysków. Wożenie ludzi i towarów - jakby przy okazji. Jak zresztą ma być inaczej, jeśli poprzednim prezesem PKP był... doradca bankowy. Facet, który może w latach studenckich ostatni raz przejechał się pociągiem. Od czego specjalistą jest obecny prezes, nie wiem (przyznaję ze wstydem).
2016-11-28 23:20:36
do robotnika
Ten żart jest znakomity, lecz do perfekcji brakuje mu tylko jednej cechy. Powinien być krótszy. Znacznie krótszy.
2016-11-28 23:16:27
Robotnik zmianowy
@dzisna Zaślepiona nienawiścią do polskiego rządu i pewnie sponsorowana przez KODowców lub innych wichrzycieli nie zauważyłaś, że ten rok dał PKP dobrą, a nawet bardzo dobrą zmianę. Na trasach jest dużo więcej pociągów, jeżdżą szybciej i punktualniej niż jeszcze rok temu. Mało tego, coraz częściej pociągi przyjeżdżają przed czasem. Maszyniści doceniają dobrą zmianę i też chcą za nią nadążyć. Składy są czyste, ciepłe i przestronne, od razu po wejściu widać, że jest nareszcie gospodarz tej zrujnowanej i rozkradanej do niedawna instytucji. Można nawet zauważyć, że niektóre pociągi zaczęły jeździć tymi trasami, na których Balcerowicz i PO rozebrali tory. Chcą pomóc zwykłym ludziom, żeby nie musieli się męczyć i drałować rowerami. A Ławrynowicz, cóż, rzuca piaskiem w tryby i narzeka, bruździ, może nie podoba mu się dobra zmiana? To nie jest konstruktywna krytyka, to jest zwykłe, nikczemne krytykanctwo. Brak rozkładu na nowym pięknym dworcu? Brak wygodnych foteli? No i czego jeszcze by chciał Ławrynowicz, może chciałby, żeby mu bagaże wozili i podsadzali do wagonu? Żeby go specjalnie honorowali i podpowiadali mu na ucho gdzie chce jechać i jakim pociągiem? A kimże on jest? A gdzie i po co chce jechać? Niech siedzi w Szczecinie na d. i pisze, byle prawdę i prawdziwie po polsku, bo jak na razie to coś ta jego pisanina zalatuje obcym akcentem. Zwykłego człowieka nie stać na podróże, bo nie ma co do garnka włożyć, a tu taki podróżnik się znalazł. Jeśli ma kasę na podróżowanie, to widocznie skądś ją ma. Ciekawe, skąd?
2016-11-28 17:51:00
dzisna
Rok czasu rządów PiS-u i nic się na kolei PKP nie zmieniło, no może oprócz stołków i nowego dworca, nieprzyjaznego podróżnym.
2016-11-28 15:10:11

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu