środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Wyłączają fontannę, bo przeszkadza jednej osobie

Wyłączają fontannę, bo przeszkadza jednej osobie

Wyłączają fontannę, bo przeszkadza jednej osobie
Data publikacji: 2016-06-10 12:16
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:46
Wywietleń: 1332 138542

Dwie kołobrzeskie fontanny zainstalowane na środku Parsęty z pewnością dodają miastu uroku. Turyści chętnie uwieczniają się przed nimi na zdjęciach. Wodotryski mogłyby robić szczególne wrażenie po zmroku. Rozświetlałaby je wtedy kolorowa iluminacja, ale o godz. 21 są wyłączane.

Powodem są skargi na zbyt głośne działanie fontann.
 W zasadzie wnosi je tylko jedna mieszkanka ulicy Zygmuntowskiej. Kobieta twierdzi, że hałas jest nie do zniesienia. Regularnie wysyła do obsługującej fontanny spółki Miejskie Wodociągi i Kanalizacja pisma z żądaniami całkowitego wyłączenia jednego z wodotrysków.

Niezadowolona kołobrzeżanka zapowiada, że w przypadku niezastosowania się do jej oczekiwań, sprawę skieruje na drogę sądową, żądając między innymi zadośćuczynienia. Domaga się także zwrotu 2,5 tys. zł, jakie wydała na ekspertyzę, w czasie której stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego natężenia dźwięku wydawanego przez wodotrysk. Kopii ekspertyzy, którą podobno dysponuje, nie załącza jednak do swoich pism.


Prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji Paweł Hryciów powołał w swojej spółce komisję, która wykonała niezależne badania natężenia dźwięku, jaki emituje tryskająca w górę woda. Okazało się, że dopuszczalne normy nie zostały przekroczone. Mimo to zdecydowano, że wskazana przez niezadowoloną kobietę fontanna będzie wieczorem wyłączana. Po nocnej przerwie pompy włączane są ponownie o godzinie 7.


Według pracowników miejskiej spółki nikt poza tą jedną mieszkanką miasta nie skarży się na głośne działanie fontanny. Przypominają przy okazji, że wodotrysk w ubiegłym roku był kilkukrotnie uszkodzony. Odcinany był kabel zasilający, podpalona została nawet skrzynka rozdzielcza.

Wodociągowcy nikogo konkretnego o te działania nie podejrzewają, ale twierdzą, że robić mógł to tylko ktoś, komu cieszący się sympatią turystów wodotrysk bardzo przeszkadza. ©℗

(pw)

Fot. Artur Bakaj

Komentarze

Gość
Skoro przeszkadza jednej mieszkance, to po co wyłączają dwie fontanny? Podejrzewam, że więcej ludzi narzeka na uciążliwość związaną z jedną i drugą fontanną. Z resztą takie informacje krążą, tylko ludzie nie mają odwagi powiedzieć tego do mediów !
2016-06-12 17:21:45
Jarun
Ja tam byłem! Nikt z turystów nie spaceruje (wzdłuż rzeki Parsęty!) tylko idzie nad morze, więc po co fontanna!?
2016-06-12 11:17:00
Realista
Na raka i głupotę jeszcze lekarstwa nie wynaleziono. Trzeba czekać aż babsko padnie ze zgryzoty. Jarun, jakie ubocze? - ulice, domy, bloki i dwieście okien "patrzy".
2016-06-11 20:42:11
Jarun
Po jaką cholerę w Kołobrzegu na rzece montować fontannę? Można też na morzu zrobić fontannę, tylko po co? Fontanna taka to idiotyzm w urzędniczym wydaniu...a Kołobrzeg z tego słynie. Przecież to kosztuje? Nieważne, ktoś sobie wymyślił...No i gdzie tam turyści chodzą? Przecież to jest na uboczu.
2016-06-11 19:21:40
Na debili nie ma rady
Nie,ta osoba to mucha plujka.
2016-06-10 21:50:53
Mariusz
Czy ta osoba nazywa się moze komisja wenecka?
2016-06-10 14:10:52

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje