środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Mam oko na port... z balkonu

Mam oko na port... z balkonu

Mam oko na port... z balkonu
Data publikacji: 2016-01-23 13:30
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:34
Wywietleń: 177 109360

Rozmowa z Piotrem Janią, wojewodą zachodniopomorskim

- Czy już się pan zadomowił w Urzędzie Wojewódzkim?

- Początki były trudne, bo z urzędem wojewody związana jest duża odpowiedzialność. Ale powoli ogarniam sprawy, które mi podlegają.

- Zrobił pan już jakieś swoje porządki?

- W tej chwili przyglądam się pracownikom, słucham ich, patrzę, co robią. Nie podjąłem jeszcze żadnych dużych decyzji personalnych i na razie rewolucji nie przewiduję.

- Ufa pan urzędnikom poprzedniej ekipy?

- Jeśli ktoś pracuje w urzędzie od lat 80. czy 90., to trudno nie mieć do takiej osoby zaufania. Wielu urzędników „przeżyło” kilku wojewodów. Poza tym jestem człowiekiem, który spokojnie podchodzi do tematów związanych z zatrudnieniem. Zawsze ceniłem fachowość.

- Jakimi sprawami zajął się pan w pierwszej kolejności?

- W tej chwili jestem zainteresowany przede wszystkim szkolnictwem i edukacją oraz problemem kilku zadłużonych gmin. Niestety, na Pomorzu Zachodnim mamy najgorsze w Polsce wyniki nauczania. Chcę, żeby sytuacja się poprawiła, dlatego powołałem doradcę Jerzego Sołtysiaka, który zajmie się tym tematem.

- Zanim dostał pan nominację na stanowisko wojewody, myśleliśmy, że trafi pan do Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

- To było moje marzenie. Chciałem wrócić do gospodarki morskiej, bo z tą dziedziną związałem swoje życie. Ale czasami marzenia się nie spełniają.

- Ale nie chce pan powiedzieć, że wojewodą został za karę?

- Nie, po prostu dostałem taką propozycję. A niektórym ludziom się nie odmawia.

- Prezesowi Kaczyńskiemu czy wicemarszałkowi Brudzińskiemu?

- Jednemu i drugiemu. Mówiąc pół żartem, pół serio, stwierdziłem, że jestem żołnierzem, który wykonuje polecenia. A już na poważnie, to przyznaję, że bardzo długo się zastanawiałem, czy propozycję przyjąć. Do końca nie wiem, czy to był najlepszy wybór.

Więcej w magazynowym Kurierze Szczecińskim i e-wydaniu z 22.01.2016

Rozmawiała Magdalena SZCZEPKOWSKA

Fot. D.GORAJSKI

Komentarze

pijany_sztauer
Pamiętasz jak twój kumpel Radziewicz na styropianie zrobił karierę ... operator wózka widłowego był prezesem portu a teraz jest cichym ale zarobionym biznesmenem ustawionym na kilka pokoleń do przodu ... a teraz Ciebie windują ... Wojewoda hehe ... nie lepiej byłoby zająć się lepiej tym co się umie robić ? :)
2016-01-26 17:35:44
Tunel
Tunel, S3 i będzie mistrzostwo świata :D
2016-01-25 08:19:21
CZYLI
jestem mierny ale wierny jak w [pzprw komunie]
2016-01-24 10:48:58

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje