niedziela, 22 października 2017.
Strona główna > Wiadomości > Mam oko na port... z balkonu

Mam oko na port... z balkonu

Mam oko na port... z balkonu
Data publikacji: 2016-01-23 13:30
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:34
Wywietleń: 146 109360

Rozmowa z Piotrem Janią, wojewodą zachodniopomorskim

- Czy już się pan zadomowił w Urzędzie Wojewódzkim?

- Początki były trudne, bo z urzędem wojewody związana jest duża odpowiedzialność. Ale powoli ogarniam sprawy, które mi podlegają.

- Zrobił pan już jakieś swoje porządki?

- W tej chwili przyglądam się pracownikom, słucham ich, patrzę, co robią. Nie podjąłem jeszcze żadnych dużych decyzji personalnych i na razie rewolucji nie przewiduję.

- Ufa pan urzędnikom poprzedniej ekipy?

- Jeśli ktoś pracuje w urzędzie od lat 80. czy 90., to trudno nie mieć do takiej osoby zaufania. Wielu urzędników „przeżyło” kilku wojewodów. Poza tym jestem człowiekiem, który spokojnie podchodzi do tematów związanych z zatrudnieniem. Zawsze ceniłem fachowość.

- Jakimi sprawami zajął się pan w pierwszej kolejności?

- W tej chwili jestem zainteresowany przede wszystkim szkolnictwem i edukacją oraz problemem kilku zadłużonych gmin. Niestety, na Pomorzu Zachodnim mamy najgorsze w Polsce wyniki nauczania. Chcę, żeby sytuacja się poprawiła, dlatego powołałem doradcę Jerzego Sołtysiaka, który zajmie się tym tematem.

- Zanim dostał pan nominację na stanowisko wojewody, myśleliśmy, że trafi pan do Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

- To było moje marzenie. Chciałem wrócić do gospodarki morskiej, bo z tą dziedziną związałem swoje życie. Ale czasami marzenia się nie spełniają.

- Ale nie chce pan powiedzieć, że wojewodą został za karę?

- Nie, po prostu dostałem taką propozycję. A niektórym ludziom się nie odmawia.

- Prezesowi Kaczyńskiemu czy wicemarszałkowi Brudzińskiemu?

- Jednemu i drugiemu. Mówiąc pół żartem, pół serio, stwierdziłem, że jestem żołnierzem, który wykonuje polecenia. A już na poważnie, to przyznaję, że bardzo długo się zastanawiałem, czy propozycję przyjąć. Do końca nie wiem, czy to był najlepszy wybór.

Więcej w magazynowym Kurierze Szczecińskim i e-wydaniu z 22.01.2016

Rozmawiała Magdalena SZCZEPKOWSKA

Fot. D.GORAJSKI

Komentarze

pijany_sztauer
Pamiętasz jak twój kumpel Radziewicz na styropianie zrobił karierę ... operator wózka widłowego był prezesem portu a teraz jest cichym ale zarobionym biznesmenem ustawionym na kilka pokoleń do przodu ... a teraz Ciebie windują ... Wojewoda hehe ... nie lepiej byłoby zająć się lepiej tym co się umie robić ? :)
2016-01-26 17:35:44
Tunel
Tunel, S3 i będzie mistrzostwo świata :D
2016-01-25 08:19:21
CZYLI
jestem mierny ale wierny jak w [pzprw komunie]
2016-01-24 10:48:58

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Marsz różowej wstążki 2017
Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Poprzedni Następny

Nekrologi