poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Świat > Ojciec zamachowca: „Mój syn nie był powiązany z dżihadystami”

Ojciec zamachowca: „Mój syn nie był powiązany z dżihadystami”

Ojciec zamachowca: „Mój syn nie był powiązany z dżihadystami”
Data publikacji: 2017-05-24 19:49
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-08 12:50
Wywietleń: 884 259840

Ojciec domniemanego zamachowca z Manchesteru Salmana Abediego w rozmowie z agencją Associated Press zaprzeczył, jakoby jego syn był powiązany z dżihadystami lub miał cokolwiek wspólnego z poniedziałkowym (22 maja) atakiem, w którym zginęły 22 osoby.

Ramadan Abedi twierdzi, że rozmawiał ze swoim 22-letnim synem pięć dni temu, gdy przygotowywał się do wyjazdu do Arabii Saudyjskiej i brzmiał wtedy "normalnie". Dodał, że jego syn był w Libii półtora miesiąca temu.

- Nie wierzymy w zabijanie niewinnych. To nie my. Nie jesteśmy tymi, którzy wysadzają się w powietrze wśród niewinnych - powiedział Ramadan Abedi, który obecnie przebywa w libijskiej stolicy, Trypolisie. Potwierdził, że jego drugi syn, Ismail, we wtorek rano został aresztowany w Anglii. Następnego dnia brat domniemanego zamachowca Hashem, przyznał, że wiedział o planowanym ataku oraz że należy do Państwa Islamskiego (IS). Powiedział również, że przebywał w Wielkiej Brytanii w czasie, gdy trwały przygotowania do zamachu, oraz potwierdził, że jego brat także należał do IS.

Ramadan Abedi uciekł z Trypolisu w 1993 roku, gdy za rządów pułkownika Muammara Kadafiego wydano za nim nakaz aresztowania. Otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii, a teraz pracuje w centralnych siłach bezpieczeństwa w Trypolisie. Według ojca Salman planował udać się z Arabii Saudyjskiej do Libii, by spędzić z rodziną ramadan.

AP cytuje również byłego przedstawiciela libijskich sił bezpieczeństwa Abdela Basita Haruna, który twierdzi, że zna Ramadana Abediego. Według niego Ramadan w latach 90. był członkiem wspieranej przez Al-Kaidę Libijskiej Islamskiej Grupy Bojowej (LIFG). Organizacja ta rozwiązała się, ale według Haruna Ramadan Abedi należy do ruchu salafitów-dżihadystów, najbardziej radykalnego odłamu salafizmu, wychwalanego przez Al-Kaidę i Państwo Islamskie.

* * *

W poniedziałek wieczorem w Manchesterze doszło do ataku terrorystycznego, w którym zginęły co najmniej 22 osoby, a 119 zostało rannych. Zamachowiec samobójca zdetonował bombę tuż po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande w mieszczącej 21 tys. osób hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena. W środę policja w Manchesterze poinformowała, że aresztowała szóstą osobę, która może mieć związek z zamachem.

(pap)

Fot. EPA/ANDY RAIN

Komentarze

Kim Dz.
Na pewno biedny ojciec nie wiedzial co robi synek, czy jacys wynajeci potomkowie trockistow od permanentnej rewolucji nie zrobia z ojca ofiary?
2017-05-28 11:23:07
do @ x-a
- ten tato był u Kadaffiego w Libii skazany za działalność, którą jego syn uskutecznił w Manchester. Tych "działaczy" w Libii wspierał i szkolił angielski "MI"....Jako prześladowany przez "tyrana" dostał azyl w Anglii....Nic nowego należy tylko poczytać w "necie".
2017-05-27 20:52:54
x
"Mój syn był powiązany z dżihadystami" - gdyby tak powiedział, to dopiero byłaby sensacja, a tak, to nic nowego....
2017-05-25 06:49:01
oj
A co miał powiedzieć, że jego syn od dłuższego czasu przygotowywał się do zamachu i zbierał materiały wybuchowe?
2017-05-24 22:45:31

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje