sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. W sobotę mecz sezonu

Piłka nożna. W sobotę mecz sezonu

Piłka nożna. W sobotę mecz sezonu
Data publikacji: 2017-04-21 11:49
Ostatnia aktualizacja: 2017-04-22 17:30
Wywietleń: 1540 243428

W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego Pogoń Szczecin podejmie Lechię Gdańsk. Dla Portowców będzie to mecz o pierwszą ósemkę, dla lechitów o pozostanie w ścisłej czołówce, a może nawet pozycję lidera.

- To dla nas mecz sezonu. Wszystko w naszych nogach i głowach. Nie przeliczamy punktów, nie kalkulujemy. Zwycięstwo daje nam pewność, że wejdziemy do grupy mistrzowskiej i z takim nastawieniem podchodzimy do spotkania – przyznał na przedmeczowej konferencji trener Pogoni Kazimierz Moskal.

W jego zespole nie będą mogli zagrać dwaj podstawowi zawodnicy. Rafał Murawski od ponad miesiąca boryka się z kontuzją i trenuje indywidualnie. Natomiast Sebastian Rudol będzie pauzował za kartki.

Za to węgierski pomocnik Adam Gyurcso będzie chciał przełamać w pojedynku z Lechią niemoc strzelecką jaką zaprezentował m.in. w poprzednim spotkaniu z Ruchem w Chorzowie, gdzie nie wykorzystał kilku dogodnych sytuacji.

- Bywają takie mecze, że wpada wszystko, ale bywają też i takie, gdy nic nie chce wpaść. Z Ruchem dwukrotnie trafiłem w poprzeczkę. Nie odczuwam jednak z tego powodu jakiejś presji. Trenuję tak samo, jak podczas całego sezonu. W Chorzowie momentami graliśmy dobrze, momentami słabo. Na szczęście ostatnio notujemy okres dobrej dyspozycji, a wtedy bywa, że nawet słabiej zagrane spotkania się wygrywa. Tak było w Chorzowie. Mamy świadomość jak ważny mecz nas czeka w sobotę. – przyznał pomocnik reprezentacji Węgier.

Pogoń po 29. kolejkach zajmuje miejsce szóste i utrzyma pozycję w górnej części tabeli w przypadku zwycięstwa, ale także jest duże prawdopodobieństwo, że nawet gdy spotkanie z Lechią zremisuje.

- Nie ma dla mnie znaczenia np. fakt, że Korona gra z Termalicą. Nie oglądam się na innych. To my musimy zagrać najlepszy mecz sezonu i być pewni pierwszej ósemki – przyznał Moskal.

W drużynie rywali przestrzegł przed rosnącą formą Rafała Wolskiego. Jego zdaniem nie jest istotne, że Lechici w tym roku jeszcze nie wygrali meczu wyjazdowego.

- Mają w składzie bardzo wielu doświadczonych zawodników, a do tego duży potencjał na ławce rezerwowych. Każdy zmiennik może wejść na boisko i zrobić różnicę. Dla mnie ważniejsze od tego, że Lechia słabiej prezentuje się na wyjazdach, jest fakt, że my u siebie prezentujemy się dobrze i chcemy to utrzymać - podkreślił.

- Lechia to zespół z czołówki, ale wygrywaliśmy z Termalicą, gdy była bardzo wysoko, potrafiliśmy dobrze zagrać z liderem Jagiellonią. Gramy w domu, przed własną publicznością i nie mamy wyjścia, musimy wygrać, by znaleźć się w pierwszej ósemce. To dla nas szansa, by udowodnić, że nie jesteśmy słabszym zespołem niż choćby Lechia i inne czołowe drużyny w lidze i nam się należy gra grupie mistrzowskiej. Nie chcemy walczyć o utrzymanie się, tylko grać do końca z najlepszymi – dodał Gyurcso.

Spotkanie Pogoni z Lechią, tak jak wszystkie w ostatniej kolejce rozgrywek rozpocznie się w sobotę o godz. 18.

Komentarze

Do kibic
A po co tam iść? Pod tę wiatę? Wiata jak w A klasie więc co za różnica? Szkoda zdrowia na kopaczy!
2017-04-22 17:21:57
kibic
jutro przyjdzie dużo jednorazowców i już nie wrócą.
2017-04-21 22:24:58
Dynia
Tylko zwycięstwo, Portowcy tylko zwycięstwo!!
2017-04-21 16:16:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską