poniedziałek, 20 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Robak ma słabe rozeznanie o Pogoni

Piłka nożna. Robak ma słabe rozeznanie o Pogoni

Piłka nożna. Robak ma słabe rozeznanie o Pogoni
Data publikacji: 2016-09-09 15:49
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-09 15:49
Wywietleń: 734 154386

Niespełna 34-letni Marcin Robak zagra przeciwko Pogoni Szczecin po raz drugi. Przed rokiem zaliczył asystę dla poznańskiego klubu w przegranym 1:2 inauguracyjnym spotkaniu z Portowcami. Później napastnik praktycznie nie grał, leczył kontuzję, ale obecnie jest gotowy do gry.

- W niedzielę na pewno na stadionie będzie panować gorąca atmosfera. Dla Pogoni to najbliższy wyjazd i jestem przekonany, że piłkarze oraz kibice będą traktować to spotkanie wyjątkowo - powiedział przed niedzielnym starciem z Pogonią Szczecin napastnik Lecha, Marcin Robak.

Robak w drużynie szczecińskiej Pogoni zdobył aż 34 bramki. W sezonie 2013/14 sięgnął po koronę króla strzelców. Jest trzecim w historii Pogoni piłkarzem, który został królem strzelców. Wcześniej był nim Marian Kielec w roku 1962 i Marek Leśniak w roku 1987.

- Lech Poznań to zespół, który chce grać przede wszystkim bardzo ofensywnie. To duża różnica w porównaniu do stylu gry Pogoni Szczecin, która nastawiona jest bardziej na grę w defensywie - powiedział napastnik Kolejorza, Marcin Robak.

Zdaje się, że piłkarz Lecha nie ma jeszcze zbyt dobrego rozeznania o grze Pogoni. Szczeciński zespół właśnie od nowego sezonu stara się przejmować inicjatywę i dominować – w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu.

W letnim okienku transferowym w drużynie "Portowców" doszło do niewielu przemeblowań. Z drużyną pożegnał się trener, Czesław Michniewicz oraz podstawowy stoper, Jakub Czerwiński.

- Odejście Jakuba Czerwińskiego w ostatnim dniu okienka transferowego to oczywiście duże osłabienie, bo to był dobry obrońca. Zobaczymy jak drużyna poradzi sobie w niedzielę - skwitował Robak.

Marcin Robak nie miał ostatnio zbyt dobrych relacji z kibicami. Po zdobyciu bramki chciał uciszyć widownię, co wywołało sporą konsternację. Wcześnie kibice skandowali „Gdzie jest napastnik?”.

- To normalne, że kibice domagają się bramek – odparł M. Robak.

Piłkarz ustosunkował się też do kontaktów z nowym trenerem.

- Obecnie jesteśmy w innej sytuacji, niż rok temu – mówił M. Robak. - Teraz nie trzeba poprawiać atmosfery, ta jest dobra. Pod względem mentalnym wszystko jest w porządku. Trener zwraca uwagę na szybki odbiór piłki po jej stracie, grę pressingiem. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi