niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pogoń chce rewanżu na Wiśle

Piłka nożna. Pogoń chce rewanżu na Wiśle

Piłka nożna. Pogoń chce rewanżu na Wiśle
Data publikacji: 2016-11-18 14:27
Ostatnia aktualizacja: 2016-11-19 10:32
Wywietleń: 198 173159

Pogoń w sobotę zainauguruje rewanżową rundę pierwszej fazy rozgrywek o mistrzostwo ekstraklasy i jest zdecydowanym faworytem w konfrontacji z mocno osłabioną Wisłą.

Dodatkowym smaczkiem tego spotkania jest osoba Kazimierza Moskala – dziś szkoleniowca Pogoni, ale niegdyś trenera i przede wszystkim piłkarza Wisły Kraków, dla której zagrał w 173 meczach o mistrzostwo ekstraklasy i zdobył 26 goli.

- Nie muszę zakładać szalika Pogoni na szyję, żeby pokazać wszystkim, że to Pogoń dziś jest dla mnie najważniejsza – ucinał wszelkie spekulacje szkoleniowiec portowców podczas piątkowej konferencji prasowej.

Nie ma jednak wątpliwości, że dla Moskala to będzie mecz szczególny. Choćby z tego powodu, że to właśnie przeciwko Wiśle przyszło mu zadebiutować w roli pierwszego trenera Pogoni. Debiut wypadł jednak kiepsko. Pogoń mimo momentami niezłej gry, przewagi, przegrała z mocno osłabioną Wisłą 1:2.

- Dziś słyszę, że Wisła też jest osłabiona, ale pamiętając nasz mecz w lipcu musimy zachować pełną koncentrację, bo na pewno nie będzie łatwo wygrać meczu – skwitował szkoleniowiec Pogoni.

Trener szczecińskiej drużyny ma w przeciwieństwie do sztabu szkoleniowego Wisły duży komfort, jeśli chodzi o sytuację kadrową. W porównaniu z poprzednim meczem z Lechią w Gdańsku, do składu wraca Jarosław Fojut, który wtedy pauzował za żółte kartki.

Wszyscy piłkarze poza Davidem Niepsujem są zdrowi, a w szczególnie dobrej formie mentalnej są kadrowicze: Spas Delev i Adam Gyurcso.

- Obaj wypadli w meczach swoich drużyn reprezentacyjnych dobrze, zagrali w wyjściowych składach, zaliczyli po bramce, lub asyście, przyczynili się do zwycięstw. Psychicznie są zatem bardzo podbudowani – ocenił K. Moskal.

Szkoleniowiec przestrzega przed lekceważeniem Wisły, która nawet przy dość znacznych osłabieniach wciąż ma w składzie piłkarzy bardzo utytułowanych. Głowacki, Brożek, czy Boguski, to gracze, z którymi Moskal grał w jednej drużynie.

- Jest też wielu innych, którzy nie mają tak długiego stażu w Wiśle, ale są wartościowymi zawodnikami – ocenił K. Moskal.

W lipcu Pogoń była w spotkaniu z Wisłą stroną przeważającą, stwarzała więcej sytuacji, oddała 17 strzałów przy 10 Wisły, z których 9 było celnych przy 2 Wisły. Łatwo zauważyć, że każdy celny strzał Wisły kończył się golem.

- Nie mieliśmy w tamtym meczu szczęścia – skwitował szkoleniowiec. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

guciu
Żeby Pogoń Szczecin nie utopiła się lub nie skisła na boisku może być różnie mimo kłopotów Wiślaków mogą zagrać chyżo.
2016-11-19 10:26:33

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską