poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pierwsza wizyta po mistrzostwie

Piłka nożna. Pierwsza wizyta po mistrzostwie

Piłka nożna. Pierwsza wizyta po mistrzostwie
Data publikacji: 2016-03-12 12:50
Ostatnia aktualizacja: 2016-03-12 12:50
Wywietleń: 843 123266

W sobotę rano piłkarze Pogoni Szczecin wyjechali do Lubina. Tam w niedzielę zmierzą się w kolejnym ligowym meczu z miejscowym Zagłębiem.

To klub szczególnie bliski sercu Czesława Michniewicza. 9 lat temu wywalczył z tym klubem mistrzostwo Polski. Od tamtej pory obecny szkoleniowiec portowców prowadził w ekstraklasie aż pięć klubów. Pogoń jest szóstym. Nigdy jednak ze swoją nową drużyną nie grał w miejscu, w którym osiągnął swój największy trenerski sukces.

- To był inny czas, inny stadion, ale wspomnienia na pewno wciąż są żywe – mówił przed wyjazdem do Lubina trener portowców.

Czesław Michniewicz rozgrywał przeciwko lubińskiej drużynie sześć meczów, ale wszystkie na swoim stadionie. Pierwszym klubem po rozstaniu z Zagłębiem była Arka Gdynia. Trener Michniewicz przepracował w tym klubie cały sezon, ale w najwyższej klasie rozgrywkowej nie było wtedy Zagłębia. Zostało karnie zdegradowane do I ligi za korupcję.

Po Arce był Widzew

Następnym klubem Czesława Michniewicza był Widzew Łódź. Czesław Michniewicz zaczął w nim pracować 10 dni po wizycie łodzian w Lubinie. Było zatem pewne, że w kolejnym sezonie Michniewicza jako trenera drużyny ekstraklasy ponownie nie będzie dane mu przyjechać do Lubina.

W sezonie 2011/12 Czesław Michniewicz prowadził Jagiellonię, ale tylko w rundzie jesiennej. Tak się złożyło, że ponownie Zagłębie w tej rundzie nie było gospodarzem meczu prowadzonej przez Czesława Michniewicza.

Kolejnym miejscem pracy obecnego szkoleniowca portowców była Polonia Warszawa. W tym klubie trener pracował nieco ponad dwa miesiące, ale wystarczyło, by zmierzyć się z Zagłębiem, ale znów przed własną publicznością.

Porażka 0:4 na jedną kolejkę przed końcem sezonu pewnie miała niebagatelny wpływ na dalsze losy trenera w klubie kierowanym przez Józefa Wojciechowskiego.

Z Podbeskidziem przeciwko Zagłębiu dwa razy

Ostatnim miejscem pracy Czesława Michniewicza przed przyjazdem do Szczecina było Podbeskidzie. Trener Michniewicz dwukrotnie mierzył się wtedy z Zagłębiem i też za każdym razem u siebie.

- Musiało minąć prawie 10 lat, od kiedy zawitam z moją nową drużyną do Lubina – komunikował z nostalgią szkoleniowiec.

Zagłębie wciąż jest tym klubem, do którego trener porównuje wiele sytuacji, na które napotyka w Szczecinie. Tak było między innym z zimowymi transferami.

- Podobnie było w okresie zimowym w Lubinie, kiedy zdobywaliśmy mistrzostwo Polski – mówił Czesław Michniewicz, kiedy oceniał transfery Pogoni podczas ostatniego okienka. - Też nie wzmacnialiśmy się na siłę i wieloma graczami. Zależało nam na jakości i wzmocnieniach na konkretne pozycje. Tak samo jest obecnie.

Akahoshi jak Iwański

W podobnym tonie Czesław Michniewicz mówił o sytuacji po pierwszym meczu z Takafumi Akahoshim. Wziął w obronę piłkarza, który na inaugurację rundy wiosennej wypadł kiepsko, ale absolutnie u trenera nie osłabił tym swojej pozycji.

- Pamiętam sytuację z rundy wiosennej roku 2007, kiedy zdobywaliśmy tytuł mistrza Polski w Zagłębiu – przypominał Czesław Michniewicz. - Też sugerowano mi, żebym posadził na ławce naszego lidera Maćka Iwańskiego. Wtedy wytrzymałem ciśnienie i okazało się potem, że Maciek był naszym kluczowym piłkarzem i zakończył sezon z 20 asystami.

Na eksplozję formy Akahoshiego szczeciński szkoleniowiec nie musiał długo czekać. 30 – letni rozgrywający świetnie wypadł w ostatnim meczu z Ruchem Chorzów zdobywając dwa gole i na pewno jego pozycja nie jest zagrożona. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi