środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Gyurcso najbardziej eksploatowany

Piłka nożna. Gyurcso najbardziej eksploatowany

Piłka nożna. Gyurcso najbardziej eksploatowany
Data publikacji: 2017-06-12 20:12
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-12 20:12
Wywietleń: 419 268862

Pogoń rozegrała w sezonie aż 43 mecze. Po raz pierwszy, odkąd pięć lat temu wróciła do ekstraklasy, zmierzyła się z tak dużą dawką spotkań w jednym sezonie. Końcówki obu rund pokazały, że nie wszyscy piłkarze wytrzymali tempo.

Gra portowców w grudniowych i majowych meczach nie mogła się podobać, kilku graczy kończyło sezon z kontuzjami. W miesiącach tych Pogoń rozegrała osiem spotkań, żadnego nie wygrała, aż pięć przegrała, zanotowała bilans bramkowy 3-17.

Trener Moskal dość mocno forsował grę wybraną grupą piłkarzy i to się na koniec sezonu zemściło. Rolą szkoleniowca jest umiejętne dawkowanie obciążeniami meczowymi. Lepiej, jeżeli piłkarze z drugiego planu grają wtedy, gdy właśnie trener o tym zdecyduje, a nie przypadkowy los.

W przegranym 0:4 meczu z Wisła w wyjściowym składzie zagrało pięciu wychowanków, w całym meczu siedmiu. Zbyt wielu w jednym czasie zostało desygnowanych do gry przeciwko wymagającej drużynie i efekt tego był opłakany. Umiejętne wprowadzanie do drużyny młodych piłkarzy, to trudna sztuka, a trener Moskal ewidentnie zadaniu nie podołał.

Presja na wynik

Presja na wyniku i awansie do finału pucharu Polski była tak duża, że Kazimierz Moskal nie ryzykował nadmiernie, dokonywał zmian w ostateczności, nie dawał swoim dublerom sygnałów, że liczy na nich. Później, gdy sytuacja do tego zmuszała, nie wszyscy młodzi piłkarze stanęli na wysokości zadania.

Trener Moskal skorzystał z 28 piłkarzy. Jeden z nich – Gracjan Jaroch zagrał tylko w meczu o puchar Polski i to zaledwie przez kwadrans. Tylko 17 piłkarzy przekroczyło granicę 20 procent możliwych minut do rozegrania (dwaj z nich: Zwoliński i Lewandowski zostali wiosną wypożyczeni).

Grało 28 piłkarzy

  1. Adam Gyurcso        87,2%

  2. Mateusz Matras        84,4%

  3. Adam Frączczak       77,6%

  4. Ricardo Nunes          76,4%

  5. Jarosław Fojut           75,6%

  6. Rafał Murawski          75,3%

  7. Spas Delev                71,2%

  8. Sebastian Rudol         69,7%

  9. Kamil Drygas             67,8%

10. Cornel Rapa               66,6%

11. Jakub Słowik               55,8%

12. Dawid Kudła                 34,9%

13. Dawid Kort                   33,7%

14. Mateusz Lewandowski    26,8%

15. David Niepsuj                26,5%

16. Marcin Listkowski           23,8%

17. Łukasz Zwoliński            22,1%

18. Jakub Czerwiński           18,6%

19. Takafumi Akahoshi         18,5%

20. Mate Cincadze                17,7%

21. Seiya Kitano                  16,3%

22. Hubert Matynia               11,1%

23. Nadir Ciftci                       9,7%

24. Jakub Piotrowski               9,4%

25. Adrian Henger                  9,3%

26. Robert Obst                      7,9%

27. Sebastian Kowalczyk         4,1%

28. Gracjan Jaroch                  0,4%

Aż jedenastu piłkarzy nie przekroczyło bariery 20 procent możliwych minut. Wśród nich byli gracze, których już w Pogoni nie ma: Jakub Czerwiński, czy Takafumi Akahoshi. Czterech kolejnych grało tylko w jednej rundzie: Gracjan Jaroch, Jakub Piotrowski jesienią, oraz Mate Cincadze i Nadir Ciftci wiosną.

Niefortunna zamiana

Ten ostatni przykład jest znamienny. Pogoń wiosną zamieniła dwóch graczy wychowanych w Akademii (Jaroch, Piotrowski) na piłkarzy sprowadzonych zza granicy (Cincadze, Ciftci) i to powinno być na przyszłość przestrogą, że nie wolno zbyt pochopnie rezygnować z własnych wychowanków kosztem wątpliwej klasy obcokrajowców.

Korzyść z takiej sytuacji może być jedynie taka, że szczecińska młodzież przekonała się, że przereklamowani zagraniczni gracze dystansują ich jedynie w zarobkach, bo już na boisku nie umieli wykazać się piłkarskimi umiejętnościami.

Strzelcy bramek (14 piłkarzy)

15 – Adam Frączczak

  7 – Rafał Murawski

  6 – Adam Gyurcso

        Dawid Kort

  5 – Kamil Drygas

       Spas Delev

       Mateusz Matras

  4 – Ricardo Nunes

  3 – Łukasz Zwoliński

  2 – Jarosław Fojut

  1 – Gracjan Jaroch

       Seiya Kitano

       Robert Obst

       Cornel Rapa

Trener Moskal został w Pogoni zatrudniony po to, aby poprawić miejsce z poprzedniego sezonu, żeby zupełnie odmienić styl drużyny i żeby wprowadzać odważnie graczy młodych, wychowanych w Akademii.

Trener na pewno odmienił styl drużyny. Było kilka meczów, które mogły się podobać, kilka przeszło do historii, ale dorobek punktowy i miejsce w tabeli są po sezonie gorsze. Pogoń zanotowała średnią 1,24 punktu na mecz, a rok wcześniej za kadencji Czesława Michniewicza zakończyła sezon ze średnią 1,43. Różnica dość znaczna.

Znów wiosna słabsza

Pogoń od sezonu 2011/12, a więc jeszcze w czasach gdy grała na zapleczu ekstraklasy, zawsze notuje słabszą wiosnę od jesieni. Podobnie było w obecnym sezonie. Jesienią szczeciński zespół zakończył rozgrywki ze średnią 1,3, natomiast wiosną ta średnia wyniosła już 1,18.

W całym sezonie gole dla Pogoni strzelało 14 piłkarzy. Biorąc pod uwagę fakt, że grało 25 piłkarzy z pola, a tylko 15 z nich miało zaliczonych powyżej 20 procent rozegranych minut, to wychodzi na to, że akcenty strzeleckie były w zespole podzielone równo. Był co prawda lider w zdobywaniu goli – Adam Frączczak, który cztery z piętnastu goli zdobył po rzutach karnych.

Asysty (12 piłkarzy)

12 – Adam Gyurcso

11 – Spas Delev

  8 – Ricardo Nunes

  4 – Mateusz Matras

        Rafał Murawski

  2 – Cornel Rapa

        Kamil Drygas

        Adam Frączczak

        Jarosław Fojut

  1 – Takafumi Akahoshi

        Marcin Listkowski

        Robert Obst

Ciekawym przypadkiem jest Adam Gyurcso. Cztery z sześciu goli zdobył w jednym meczu. Oznacza to, że reprezentant Węgier zdobywał gole tylko w trzech meczach. 26-letni skrzydłowy grał w 41 spotkaniach, a w aż 38 nie potrafił wpisać się na listę strzelców. Skuteczność i regularność, to duży mankament piłkarza, od którego w Pogoni wymaga się najwięcej.

Gyursco był piłkarzem, który zakończył sezon z największą liczbą asyst. Zaliczył ich aż dwanaście. Gyurcso, Frączczak i Delev, to najlepsi piłkarze Pogoni w klasyfikacji kanadyjskiej. Ich przewaga nad pozostałymi piłkarzami jest w tym względzie dość wyraźna.

16 piłkarzy w klasyfikacji kanadyjskiej

W klasyfikacji kanadyjskiej punktowało aż 16 piłkarzy. Z graczy z pola ani razu nie brało udziału przy strzelonej bramce dziewięciu piłkarzy: Sebastian Rudol, Mateusz Lewandowski, David Niepsuj, Jakub Czerwiński, Mate Cincadze, Hubert Matynia, Nadir Ciftci, Jakub Piotrowski, Sebastian Kowalczyk.

Rudol spędził blisko 70 procent możliwych minut na boisku, Lewandowski i Niepsuj powyżej 25 procent, a Nadir Ciftci blisko 10 procent, ale jest napastnikiem. Brak gola i asysty w przypadku tych piłkarzy, to duża porażka.

Klasyfikacja kanadyjska (16 piłkarzy)

18 – Adam Gyurcso (6+12)

17 – Adam Frączczak (15+2)

16 – Spas Delev (5+11)

12 – Ricardo Nunes (4+8)

11 – Rafał Murawski (7+4)

  9 – Mateusz Matras (5+4)

  7 – Kamil Drygas (5+2)

  6 – Dawid Kort (6+0)

  4 – Jarosław Fojut (2+2)

  3 – Łukasz Zwoliński (3+0)

        Cornel Rapa (1+2)

  2 – Robert Obst (1+1)

  1 – Gracjan Jaroch (1+0)

        Seiya Kitano (1+0)

        Takafumi Akahoshi (0+1)

        Marcin Listkowski (0+1)

Zastanawia czyste konto goli i asyst u Lewandowskiego i Niepsuja. Można powiedzieć, że ten drugi zastąpił wiosną tego pierwszego, choć obaj występują na przeciwległych stronach defensywy, ale efekt ich postawy był identyczny. Obaj spędzili na boisku powyżej 1000 minut i nie zaliczyli gola, ani asysty. Jak na bocznych obrońców z dużymi aspiracjami to bardzo słaba rekomendacja.

Ciekawie układa się tabelka piłkarzy z golami i asystami, ale w przeliczeniu na minuty. Dwa pierwsze miejsca zajmują wychowankowie, którzy jednak w przekroju całego sezonu znajdowali się w głębokich rezerwach i częściej występowali w III-ligowych rezerwach, niż na boiskach ekstraklasy.

Jaroch i Obst

Jaroch zagrał tylko przez kwadrans, zdobył gola, ale od sierpnia ubiegłego roku już ani razu nie znalazł się choćby w kadrze meczowej. Było na to dla niego jeszcze stanowczo za wcześnie. Robert Obst natomiast, choć szans dostawał mało, to zdołał zakończyć sezon z golem i asystą.

Klasyfikacja kanadyjska (w przeliczeniu na minuty)

  16 min. – Gracjan Jaroch

153 min. – Robert Obst

172 min. – Spas Delev

177 min. – Adam Frączczak

187 min. – Adam Gyurcso

218 min. – Dawid Kort

246 min. – Ricardo Nunes

265 min. – Rafał Murawski

284 min. – Łukasz Zwoliński

363 min. – Mateusz Matras

375 min. – Kamil Drygas

632 min. – Seiya Kitano

718 min. – Takafumi Akahoshi

731 min. – Jarosław Fojut

860 min. – Cornel Rapa

921 min. – Marcin Listkowski

Z piłkarzy z ponad 50-procentowym udziałem w meczach przewodzi stawce Spas Delev. Tylko trzech piłkarzy zdobywało gole częściej, jak raz na 200 minut. Blisko zejścia tej granicy był Dawid Kort.

Znacznie efektywność działań w ofensywie musi poprawić Marcin Listkowski. Spośród 16 piłkarzy Pogoni mających na koncie gola, lub asystę, Listkowski bierze udział w bramkach portowców najrzadziej, zaledwie raz na 921 minut. Dokładnie tyle minut spędził na boisku w minionym sezonie i zaliczył zaledwie jedną asystę. ©℗ 

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje