niedziela, 22 października 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Gyurcso najbardziej eksploatowany

Piłka nożna. Gyurcso najbardziej eksploatowany

Piłka nożna. Gyurcso najbardziej eksploatowany
Data publikacji: 2017-06-12 20:12
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-12 20:12
Wywietleń: 333 268862

Pogoń rozegrała w sezonie aż 43 mecze. Po raz pierwszy, odkąd pięć lat temu wróciła do ekstraklasy, zmierzyła się z tak dużą dawką spotkań w jednym sezonie. Końcówki obu rund pokazały, że nie wszyscy piłkarze wytrzymali tempo.

Gra portowców w grudniowych i majowych meczach nie mogła się podobać, kilku graczy kończyło sezon z kontuzjami. W miesiącach tych Pogoń rozegrała osiem spotkań, żadnego nie wygrała, aż pięć przegrała, zanotowała bilans bramkowy 3-17.

Trener Moskal dość mocno forsował grę wybraną grupą piłkarzy i to się na koniec sezonu zemściło. Rolą szkoleniowca jest umiejętne dawkowanie obciążeniami meczowymi. Lepiej, jeżeli piłkarze z drugiego planu grają wtedy, gdy właśnie trener o tym zdecyduje, a nie przypadkowy los.

W przegranym 0:4 meczu z Wisła w wyjściowym składzie zagrało pięciu wychowanków, w całym meczu siedmiu. Zbyt wielu w jednym czasie zostało desygnowanych do gry przeciwko wymagającej drużynie i efekt tego był opłakany. Umiejętne wprowadzanie do drużyny młodych piłkarzy, to trudna sztuka, a trener Moskal ewidentnie zadaniu nie podołał.

Presja na wynik

Presja na wyniku i awansie do finału pucharu Polski była tak duża, że Kazimierz Moskal nie ryzykował nadmiernie, dokonywał zmian w ostateczności, nie dawał swoim dublerom sygnałów, że liczy na nich. Później, gdy sytuacja do tego zmuszała, nie wszyscy młodzi piłkarze stanęli na wysokości zadania.

Trener Moskal skorzystał z 28 piłkarzy. Jeden z nich – Gracjan Jaroch zagrał tylko w meczu o puchar Polski i to zaledwie przez kwadrans. Tylko 17 piłkarzy przekroczyło granicę 20 procent możliwych minut do rozegrania (dwaj z nich: Zwoliński i Lewandowski zostali wiosną wypożyczeni).

Grało 28 piłkarzy

  1. Adam Gyurcso        87,2%

  2. Mateusz Matras        84,4%

  3. Adam Frączczak       77,6%

  4. Ricardo Nunes          76,4%

  5. Jarosław Fojut           75,6%

  6. Rafał Murawski          75,3%

  7. Spas Delev                71,2%

  8. Sebastian Rudol         69,7%

  9. Kamil Drygas             67,8%

10. Cornel Rapa               66,6%

11. Jakub Słowik               55,8%

12. Dawid Kudła                 34,9%

13. Dawid Kort                   33,7%

14. Mateusz Lewandowski    26,8%

15. David Niepsuj                26,5%

16. Marcin Listkowski           23,8%

17. Łukasz Zwoliński            22,1%

18. Jakub Czerwiński           18,6%

19. Takafumi Akahoshi         18,5%

20. Mate Cincadze                17,7%

21. Seiya Kitano                  16,3%

22. Hubert Matynia               11,1%

23. Nadir Ciftci                       9,7%

24. Jakub Piotrowski               9,4%

25. Adrian Henger                  9,3%

26. Robert Obst                      7,9%

27. Sebastian Kowalczyk         4,1%

28. Gracjan Jaroch                  0,4%

Aż jedenastu piłkarzy nie przekroczyło bariery 20 procent możliwych minut. Wśród nich byli gracze, których już w Pogoni nie ma: Jakub Czerwiński, czy Takafumi Akahoshi. Czterech kolejnych grało tylko w jednej rundzie: Gracjan Jaroch, Jakub Piotrowski jesienią, oraz Mate Cincadze i Nadir Ciftci wiosną.

Niefortunna zamiana

Ten ostatni przykład jest znamienny. Pogoń wiosną zamieniła dwóch graczy wychowanych w Akademii (Jaroch, Piotrowski) na piłkarzy sprowadzonych zza granicy (Cincadze, Ciftci) i to powinno być na przyszłość przestrogą, że nie wolno zbyt pochopnie rezygnować z własnych wychowanków kosztem wątpliwej klasy obcokrajowców.

Korzyść z takiej sytuacji może być jedynie taka, że szczecińska młodzież przekonała się, że przereklamowani zagraniczni gracze dystansują ich jedynie w zarobkach, bo już na boisku nie umieli wykazać się piłkarskimi umiejętnościami.

Strzelcy bramek (14 piłkarzy)

15 – Adam Frączczak

  7 – Rafał Murawski

  6 – Adam Gyurcso

        Dawid Kort

  5 – Kamil Drygas

       Spas Delev

       Mateusz Matras

  4 – Ricardo Nunes

  3 – Łukasz Zwoliński

  2 – Jarosław Fojut

  1 – Gracjan Jaroch

       Seiya Kitano

       Robert Obst

       Cornel Rapa

Trener Moskal został w Pogoni zatrudniony po to, aby poprawić miejsce z poprzedniego sezonu, żeby zupełnie odmienić styl drużyny i żeby wprowadzać odważnie graczy młodych, wychowanych w Akademii.

Trener na pewno odmienił styl drużyny. Było kilka meczów, które mogły się podobać, kilka przeszło do historii, ale dorobek punktowy i miejsce w tabeli są po sezonie gorsze. Pogoń zanotowała średnią 1,24 punktu na mecz, a rok wcześniej za kadencji Czesława Michniewicza zakończyła sezon ze średnią 1,43. Różnica dość znaczna.

Znów wiosna słabsza

Pogoń od sezonu 2011/12, a więc jeszcze w czasach gdy grała na zapleczu ekstraklasy, zawsze notuje słabszą wiosnę od jesieni. Podobnie było w obecnym sezonie. Jesienią szczeciński zespół zakończył rozgrywki ze średnią 1,3, natomiast wiosną ta średnia wyniosła już 1,18.

W całym sezonie gole dla Pogoni strzelało 14 piłkarzy. Biorąc pod uwagę fakt, że grało 25 piłkarzy z pola, a tylko 15 z nich miało zaliczonych powyżej 20 procent rozegranych minut, to wychodzi na to, że akcenty strzeleckie były w zespole podzielone równo. Był co prawda lider w zdobywaniu goli – Adam Frączczak, który cztery z piętnastu goli zdobył po rzutach karnych.

Asysty (12 piłkarzy)

12 – Adam Gyurcso

11 – Spas Delev

  8 – Ricardo Nunes

  4 – Mateusz Matras

        Rafał Murawski

  2 – Cornel Rapa

        Kamil Drygas

        Adam Frączczak

        Jarosław Fojut

  1 – Takafumi Akahoshi

        Marcin Listkowski

        Robert Obst

Ciekawym przypadkiem jest Adam Gyurcso. Cztery z sześciu goli zdobył w jednym meczu. Oznacza to, że reprezentant Węgier zdobywał gole tylko w trzech meczach. 26-letni skrzydłowy grał w 41 spotkaniach, a w aż 38 nie potrafił wpisać się na listę strzelców. Skuteczność i regularność, to duży mankament piłkarza, od którego w Pogoni wymaga się najwięcej.

Gyursco był piłkarzem, który zakończył sezon z największą liczbą asyst. Zaliczył ich aż dwanaście. Gyurcso, Frączczak i Delev, to najlepsi piłkarze Pogoni w klasyfikacji kanadyjskiej. Ich przewaga nad pozostałymi piłkarzami jest w tym względzie dość wyraźna.

16 piłkarzy w klasyfikacji kanadyjskiej

W klasyfikacji kanadyjskiej punktowało aż 16 piłkarzy. Z graczy z pola ani razu nie brało udziału przy strzelonej bramce dziewięciu piłkarzy: Sebastian Rudol, Mateusz Lewandowski, David Niepsuj, Jakub Czerwiński, Mate Cincadze, Hubert Matynia, Nadir Ciftci, Jakub Piotrowski, Sebastian Kowalczyk.

Rudol spędził blisko 70 procent możliwych minut na boisku, Lewandowski i Niepsuj powyżej 25 procent, a Nadir Ciftci blisko 10 procent, ale jest napastnikiem. Brak gola i asysty w przypadku tych piłkarzy, to duża porażka.

Klasyfikacja kanadyjska (16 piłkarzy)

18 – Adam Gyurcso (6+12)

17 – Adam Frączczak (15+2)

16 – Spas Delev (5+11)

12 – Ricardo Nunes (4+8)

11 – Rafał Murawski (7+4)

  9 – Mateusz Matras (5+4)

  7 – Kamil Drygas (5+2)

  6 – Dawid Kort (6+0)

  4 – Jarosław Fojut (2+2)

  3 – Łukasz Zwoliński (3+0)

        Cornel Rapa (1+2)

  2 – Robert Obst (1+1)

  1 – Gracjan Jaroch (1+0)

        Seiya Kitano (1+0)

        Takafumi Akahoshi (0+1)

        Marcin Listkowski (0+1)

Zastanawia czyste konto goli i asyst u Lewandowskiego i Niepsuja. Można powiedzieć, że ten drugi zastąpił wiosną tego pierwszego, choć obaj występują na przeciwległych stronach defensywy, ale efekt ich postawy był identyczny. Obaj spędzili na boisku powyżej 1000 minut i nie zaliczyli gola, ani asysty. Jak na bocznych obrońców z dużymi aspiracjami to bardzo słaba rekomendacja.

Ciekawie układa się tabelka piłkarzy z golami i asystami, ale w przeliczeniu na minuty. Dwa pierwsze miejsca zajmują wychowankowie, którzy jednak w przekroju całego sezonu znajdowali się w głębokich rezerwach i częściej występowali w III-ligowych rezerwach, niż na boiskach ekstraklasy.

Jaroch i Obst

Jaroch zagrał tylko przez kwadrans, zdobył gola, ale od sierpnia ubiegłego roku już ani razu nie znalazł się choćby w kadrze meczowej. Było na to dla niego jeszcze stanowczo za wcześnie. Robert Obst natomiast, choć szans dostawał mało, to zdołał zakończyć sezon z golem i asystą.

Klasyfikacja kanadyjska (w przeliczeniu na minuty)

  16 min. – Gracjan Jaroch

153 min. – Robert Obst

172 min. – Spas Delev

177 min. – Adam Frączczak

187 min. – Adam Gyurcso

218 min. – Dawid Kort

246 min. – Ricardo Nunes

265 min. – Rafał Murawski

284 min. – Łukasz Zwoliński

363 min. – Mateusz Matras

375 min. – Kamil Drygas

632 min. – Seiya Kitano

718 min. – Takafumi Akahoshi

731 min. – Jarosław Fojut

860 min. – Cornel Rapa

921 min. – Marcin Listkowski

Z piłkarzy z ponad 50-procentowym udziałem w meczach przewodzi stawce Spas Delev. Tylko trzech piłkarzy zdobywało gole częściej, jak raz na 200 minut. Blisko zejścia tej granicy był Dawid Kort.

Znacznie efektywność działań w ofensywie musi poprawić Marcin Listkowski. Spośród 16 piłkarzy Pogoni mających na koncie gola, lub asystę, Listkowski bierze udział w bramkach portowców najrzadziej, zaledwie raz na 921 minut. Dokładnie tyle minut spędził na boisku w minionym sezonie i zaliczył zaledwie jedną asystę. ©℗ 

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Marsz różowej wstążki 2017
Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Poprzedni Następny

Nekrologi