niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Dorosłe reprezentacje Polski bez portowców

Piłka nożna. Dorosłe reprezentacje Polski bez portowców

Piłka nożna. Dorosłe reprezentacje Polski bez portowców
Data publikacji: 2017-10-06 18:12
Ostatnia aktualizacja: 2017-10-06 20:44
Wywietleń: 696 295428

Ani jeden piłkarz Pogoni Szczecin nie został powołany do pierwszej reprezentacji Polski na mecze z Armenią i Czarnogórą. Do tego powinniśmy się już przyzwyczaić, choć to wcale nie tak odległe czasy, gdy gracze Pogoni byli powoływani przez obecnego selekcjonera Adama Nawałkę.

Wiosną roku 2014 aż trzech piłkarzy Pogoni otrzymywało takie powołania: Marcin Robak, Radosław Janukiewicz i Wojciech Golla. Ten pierwszy za kadencji Nawałki wystąpił w aż pięciu spotkaniach, nie zadebiutował tylko Janukiewicz, który z ławki rezerwowych obserwował spotkanie z późniejszymi mistrzami świata z Niemiec. Rok później każdy z nich w różnych okolicznościach odszedł z Pogoni.

Dziś w pierwszej reprezentacji Polski mamy tylko jednego byłego gracza Pogoni. Jest nim Kamil Grosicki, wychowanek klubu, ale po raz ostatni w barwach szczecińskiego klubu zagrał ponad 10 lat temu. Trudno zatem o nim mówić, jako o piłkarzu wypromowanym przez szczeciński klub w ostatnich latach.

Kariery Grosickiego i Celebana

Dziś w dorosłym futbolu zdecydowanie większą rolę odgrywają piłkarze ze Szczecina wychowani przed erą obecnej Pogoni. Kamil Grosicki, Piotr Celeban (wychowankowie Pogoni), Filip Starzyński, czy Patryk Lipski (wywodzący się z Salosu), to reprezentanci Polski, uczestnicy turniejów mistrzostw Europy.

W obecnej kadrze Adama Nawałki są piłkarze, którzy reprezentują obecnie, lub w przeszłości dziesięć klubów ekstraklasy. Przeważnie są to byli gracze takich klubów, jak: Legia (8), Lech (7), Jagiellonia (6), Górnik (4), Wisła K. (4), czy Zagłębie (3). Okazuje się, że te wszystkie kluby potrafiły w ostatnich latach wypromować późniejszych reprezentantów Polski, a Pogoń ma z tym ciągły problem.

Jeżeli dodamy do tego reprezentantów z obecnej kadry młodzieżowej, to wychodzi na to, że z Pogoni jest zaledwie dwóch byłych, lub obecnych piłkarzy znajdujących się w dwóch najważniejszych reprezentacjach kraju.

Prócz Grosickiego jest to Jakub Piotrowski. Z innych klubów tych graczy jest znacznie więcej: Lech (12), Legia (10), Jagiellonia (8), Górnik (8), Wisła K. (5), Zagłębie (3), Lechia (3), Piast (3).

Cztery dorosłe roczniki

Jeżeli dodamy do tego, że w kadrze młodzieżowej na czerwcowe mistrzostwa Europy nie było ani jednego byłego, lub obecnego gracza Pogoni, to okaże się, że w rocznikach 1994, 95, 96 i 97 mamy tylko jednego piłkarza znajdującego się w szerokiej reprezentacji kadry młodzieżowej.

Pogoń jest jedną z poważniejszych sił jeśli chodzi o powołania do młodszych reprezentacji. W kadrze do lat 19 jest aż trzech młodych portowców, w kadrze do lat 17 jest jeden, natomiast w reprezentacjach z rocznika 2002, 03 i 04 powołania w ostatnim czasie otrzymało aż 11 zawodników szczecińskiego klubu. To jest naprawdę wielka siła i cudowna perspektywa.

Gdy jednak ci młodzi piłkarze dochodzą do wieku seniora, wtedy zaczynają się schody. Istnieje poważny problem z przejściem z wieku juniora do seniora. Pozornie wydaje się, że młodzi piłkarze prezentują się doskonale, wyglądają dobrze fizycznie, nie ustępują starszym na treningach, jednak kolejni trenerzy w Pogoni nie stawiają na młodych piłkarze, wielu z nich nawet nie dochodzi do pierwszej drużyny.

Murawski i Rudnicki

Gdzieś po drodze talent przestaje się rozwijać. Spośród piłkarzy Pogoni z rocznika 1994 do reprezentacji młodzieżowej powoływani byli: Sebastian Murawski i Krystian Rudnicki, natomiast do reprezentacji juniorów na turniej eliminacyjny do mistrzostw Europy powołany został Kamil Zieliński. Pięć lat temu to był król strzelców Młodej Ekstraklasy. Rudnickiemu w karierze przeszkodziła poważna choroba, dwaj pozostali znajdują się obecnie na peryferiach futbolu z małymi szansami na grę w ekstraklasie.

Powołań na czerwcowy finałowy turniej mistrzostw Europy nie otrzymali obecni gracze Pogoni: Dawid Kort, Sebastian Rudol, Hubert Matynia, David Niepsuj i Dariusz Formella. Skoro żaden z nich nie otrzymał powołania do zaledwie młodzieżowej reprezentacji swojego kraju, która była najsłabszą reprezentacją turnieju, to może należy przestać się dziwić, że dzisiejsza Pogoń z takimi graczami nie gra o wyższe cele, jak tylko o utrzymanie się w przeciętnej lidze europejskiej.

Rudol i Formella, to byli podstawowi gracze juniorskiej reprezentacji do lat 17, która w roku 2012 wywalczyła brązowy medal mistrzostw Europy, dziś Rudol jest w Pogoni graczem głębokich rezerw, ma problem z zakwalifikowaniem się do kadry meczowej, częściej go w niej nie ma, jak jest.

Chouwer się nie przebił

Rocznik 1996 nigdy nie był w Pogoni zbyt urodzajny w talenty, jednak w reprezentacji juniorów młodszych pierwszoplanową postacią był Błażej Chouwer, który poza kilkoma epizodami podczas okresów przygotowawczych nigdy tak naprawdę nie był poważnie brany pod uwagę przy ustalaniu szerokiej kadry drużyny Pogoni grającej w ekstraklasie.

Jedynym piłkarzem Pogoni z rocznika 1997, który znajduje się obecnie w kadrze młodzieżowej jest Jakub Piotrowski, a trzeba pamiętać, że trafił do szczecińskiego klubu zaledwie trzy lata temu, mając już 17 lat.

Trudno zatem o nim mówić, że jest to produkt szczecińskiej Akademii. Jest raczej efektem skutecznego skautingu, kiedy odpowiedzialny za to był w Pogoni zwolniony później Adam Gołubowski.

Rówieśnicy Piotrowskiego z Pogoni: Michał Walski, Paweł Marczuk, Marcin Gałkowski, czy Krystian Peda nie grają już w Pogoni, choć mają dopiero po 20 lat, a w niedalekiej jeszcze przeszłości stanowili znakomita perspektywę na grę w ekstraklasie.

Brutalna weryfikacja

Ich kariery zostały brutalnie zweryfikowane w momencie, gdy z chłopców stawali się mężczyznami. Jeszcze nieco ponad trzy lata temu Walski, Marczuk i Gałkowski byli ważnymi postaciami w reprezentacji Polski do lat 17, która dopiero po serii rzutów karnych przegrała awans do finałowego turnieju mistrzostw Europy z Turcją.

Marczuk i Gałkowski odpowiedzialni za grę defensywną polskiego zespołu umiejętnie powstrzymywali gwiazdę tureckiego zespołu Enesa Unala dziś gracza hiszpańskiego Villarealu, a wtedy podstawowego zawodnika tureckiego Bursasporu.

Dziś Gałkowski jest graczem Hutnika Szczecin, a Marczuk występuje w Energetyku Gryfino razem z innym 20-latkiem z Pogoni Patrykiem Brzozowskim, z którym szczeciński klub też wiązał spore nadzieje w przeszłości.

Nieco ponad dwa lata temu Pogoń w eliminacyjnym turnieju do mistrzostw Europy juniorów młodszych z rocznika 1998 reprezentowana była również przez trzech swoich zawodników. Dziś Kamil Wojtkowski nie jest graczem szczecińskiego klubu, Marcin Listkowski wypadł nawet z reprezentacji do lat 20 stanowiącej de facto zaplecze reprezentacji młodzieżowej, a Kowalczyk dowołany został do tej reprezentacji w trybie awaryjnym.

Ich rówieśnicy, podstawowi gracze dwukrotnych wicemistrzów Polski juniorów: Gracjan Jaroch, Szymon Waleński i Gracjan Kuśmierek zostali w obecnym sezonie wypożyczeni do klubów I-ligowych i nawet nie kwalifikują się do kadry meczowej swoich drużyn.

W Pogoni od wielu lat bardzo dużo się mówi o szkoleniu i promocji, ale zastosowania w rzeczywistości tego na razie nie ma. ©℗ Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

kibic
jak o Pogoni będą decydować pseudo trnerzy to będziemy w kadrze 3 ligi
2017-10-06 20:24:55

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską