sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Błękitni chcą wygrywać i promować

Piłka nożna. Błękitni chcą wygrywać i promować

Piłka nożna. Błękitni chcą wygrywać i promować
Data publikacji: 2017-07-27 22:06
Ostatnia aktualizacja: 2017-07-28 09:07
Wywietleń: 1050 282939

Rozmowa z trenerem Błękitnych Stargard Krzysztofem Kapuścińskim

– W sześciu meczach sparingowych i pucharowych pana zespół strzelił 18 bramek. Czy tak ofensywnie i skutecznie grających Błękitnych zobaczymy także w II lidze?

– Bardzo bym chciał, ale sparingi to nie to samo co liga. Tu bramki będzie trudniej zdobywać, a rywale będą bardziej wymagający. Dla nas najważniejszym sprawdzianem był mecz z Bytovią Bytów w Pucharze Polski. Choć przegraliśmy 1:2, zaprezentowaliśmy się z dobrej strony, ale nie ustrzegliśmy się błędów, zwłaszcza w grze defensywnej.

– W dwóch rozegranych przed ligą meczach Pucharu Polski wystawił pan do gry identyczny skład. Czy to jest w chwili obecnej podstawowa jedenastka Błękitnych, która rozpocznie w sobotę inauguracyjny mecz z Bełchatowem?

– Trudno to jeszcze w tej chwili powiedzieć. Mądrzejszy będę po najbliższych treningach. Podpisujemy właśnie kontrakt ze stoperem Patrykiem Burzyńskim mającym za sobą występy w Górniku Łęczna, a do zdrowia wraca kolejny obrońca Maciej Liśkiewicz.

– W składzie na dobre zadomowiło się trzech nowych piłkarzy. Co powie pan o pozyskanych przed sezonem piłkarzach?

– Zaczynając od ataku, to w naszą grę dobrze wkomponował się Mateusz Węsierski. To szybki i silny napastnik wypożyczony z Arki Gdynia, który strzelił już bramkę w ostatnim meczu pucharowym z Bytovią. Środek pola wzmocnił nam Damian Mosiejko, a na lewej obronie możliwość rotacji daje nam Hubert Kotus. Mariusz Rzepacki, choć jeszcze nie zadebiutował w oficjalnym meczu, ostro rywalizuje o miejsce w bramce z Markiem Ufnalem.

– To jednak Sebastian Inczewski był najskuteczniejszym strzelcem w ostatnich meczach. Czy zawodnik ten, który w ostatnich latach był zmiennikiem-jokerem w pana zespole, przebije się do podstawowego składu?

– Sebastian zawsze najwięcej dawał drużynie wchodząc jako joker na ostatnie 20 minut. Uratował nam niejedno spotkanie, ale teraz rzeczywiście jest bliżej podstawowego składu niż kiedykolwiek wcześniej.

– Jest pan najdłużej pracującym w jednym klubie trenerem szczebla centralnego. Najbliższy sezon będzie już piątym w drugoligowych Błękitnych. Nie myślał pan o zmianie otoczenia?

– Rzeczywiście były przed sezonem propozycje, ale z decyzjami muszę powstrzymać do czasu uzyskania licencji UEFA Pro – najwyższej klasy trenerskiej umożliwiającej pracę w wyższych ligach. Z drugiej strony mam jeszcze w Stargardzie sporo do zrobienia. Chcę wypromować kolejnych piłkarzy, żeby tak jak Łukasz Kosakiewicz strzelali w ekstraklasie bramki Legii. ©℗ Rozmawiał Wojciech TACZALSKI

Komentarze

Sir-herr-Bartosz
Witam A kiedy blekitni Zagraja w ekstraklasie Fajnie by bylo. Pozdrawiam.sir-herrBartosz.
2017-07-28 01:52:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską