sobota, 24 lutego 2018.
Strona główna > Kultura > W KURIERZE. Witkacy – geniusz czy szaleniec?

W KURIERZE. Witkacy – geniusz czy szaleniec?

W KURIERZE. Witkacy – geniusz czy szaleniec?
Data publikacji: 2017-09-17 17:16
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-19 11:35
Wywietleń: 1438 292354
Kolejne romanse wpędzały go w coraz większe kłopoty, ale poszukiwanie nowych doznań miało tłumić wdzierającą się w jego życie pustkę. Szara codzienność była wykluczona. Zamiast nudno i typowo musiało być ekscentrycznie i namiętnie. Witkacy, genialny twórca międzywojennej bohemy, zadziwiał nieustająco. W końcu życie zaskoczyło też jego.

Żył w tempie, jakie niewielu byłoby w stanie znieść. W tworzeniu – pracoholik, w miłości – erotoman, w towarzystwie – pierwsze skrzypce. Choć lwia część jego obrazów i utworów zaginęła w czasie drugiej wojny, dorobek pozostawiony przez 54-letniego artystę jest imponujący. Słynne obrazy Firmy Portretowej, niezwykłe fotografie z ciasnymi lub wielokrotnymi kadrami, dramaty, powieści, założenia filozoficzne, teoretyczno literackie i wreszcie listy. Głównie te ostatnie posłużyły Małgorzacie Czyńskiej do stworzenia niezwykłego portretu wyjątkowego twórcy. W znakomitej książce „Kobiety Witkacego. Metafizyczny harem” autorka przedstawia postać artysty poprzez relacje i wspomnienia bliskich mu pań: od arystokratek, poprzez artystki po manikiurzystki. Kobiety fascynowały go niezwykle, były jego inspiracją, a uczucie do nich stawało się jego motorem napędowym. Były niezbędne do tworzenia i życia: muzy, kobiety demoniczne, powiernice, ale „brońboże” głupie gęsi lub kobietony.

Jadwiga (Nina) z Unrugów Witkiewiczowa została żoną Witkacego w kwietniu 1923 r. Zdradził ją trzy miesiące po ślubie, bo „czyż jest coś piękniejszego niż dwa palące się do siebie ciała? Przepraszał, płakał, kajał się, obiecywał poprawę i znowu zdradzał”. Po latach doszło do tego, że prosił ją o mediowanie pomiędzy nim a jego stałą kochanką Czesławą Oknińską-Korzeniowską z powodu przygodnego romansu. Do przyjaciela, filozofa Hansa Corneliusa pisał w 1937 r., że od 7 lat jest szczęśliwy, żyjąc z Niną w udanej przyjaźni, natomiast w związku jest z przyjaciółką, którą w tym czasie zdradził przynajmniej z 10 kobietami. Czesława parę razy z nim zrywała, ale kochał ją mimo przygodnych miłostek. Również żonę Jadwigę darzył uczuciem i słyszeć nie chciał o rozwodzie. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 15 września 2017 r.

Elżbieta Kubera

Na zdjęciu: Witkiewiczowie w warszawskim mieszkaniu

Fot. archiwum

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-2
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy