czwartek, 23 listopada 2017.
Strona główna > Kraj > Szydło: Nie ma powodu, by oceniać Polskę

Szydło: Nie ma powodu, by oceniać Polskę

Szydło: Nie ma powodu, by oceniać Polskę
Data publikacji: 2016-01-18 21:14
Ostatnia aktualizacja: 2016-01-21 19:02
Wywietleń: 1256 103486

Nie ma powodu, by oceniać Polskę, zmiany w kraju idą w dobrym kierunku i są podyktowane naszym zobowiązaniem wobec wyborców. Nie zostały przekroczone, ani złamane zasady funkcjonowania demokratycznego państwa prawa - mówiła premier Beata Szydło przed wylotem do Strasburga.

Poinformowała również, że zaprosiła wszystkich polskich eurodeputowanych na rozmowę jeszcze przed wtorkową debatą w PE, bo obowiązkiem szefa rządu jest otwartość na dialog. W jej ocenie nie ma jednak powodu, by dzisiaj oceniać Polskę.

PiS realizuje program

- Sprawy w Polsce idą w dobrym kierunku i te zmiany, które wprowadzamy są dyktowane przede wszystkim naszym zobowiązaniem wobec wyborców, którzy dali nam mandat w wyborach demokratycznych, ustanawiając taki skład parlamentu i większość, która dzisiaj realizuje program, o którym mówiliśmy w kampanii wyborczej i na który czekają Polacy - powiedziała Szydło w Warszawie. - Nie zostały przekroczone ani złamane żadne zasady funkcjonowania demokratycznego państwa prawa. Szanujemy i przestrzegamy traktaty UE. Jesteśmy członkiem Unii i jesteśmy z tego dumni. Chcemy też, by Unia rozumiała, że Polska jako suwerenne państwo ma prawo podejmowania decyzji wewnętrznych, które służą obywatelom danego kraju.

Są pytania, będą odpowiedzi

Stwierdziła, że "skoro są pytania, skoro jest zapotrzebowanie na informacje, my jesteśmy otwarci na dialog i będziemy udzielać informacji".

- Udzielamy tych wszystkich informacji, które chce znać KE i w tej chwili PE - zaznaczyła.

Jak mówiła, we wtorek jeszcze przed debatą odbędzie się spotkanie m.in. z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem. Celem spotkania - podkreśliła Szydło - jest uzupełnienie informacji.

Dobre zmiany

Szydło powiedziała, że ma nadzieję, że wtorkowa debata w europarlamencie będzie debatą, na której będzie mogła przekazać wszystkie informacje na temat dobrych zmian, które w tej chwili toczą się w Polsce.

- Powiem o tym, że Polska jest wspaniałym państwem, rozwijającym się, że Polacy to są ludzie, którzy chcą godnie żyć i mają do tego prawo i dzisiaj wspólnie z obywatelami realizujemy program dobrej zmiany - mówiła Szydło. - Uważam, że Europa ma dzisiaj dużo więcej problemów, spraw, poważnych spraw, którymi powinna się zająć. Polska chce pomóc w rozwiązaniu tych problemów, to jest chociażby kryzys migracyjny, chcemy być aktywni, chcemy się włączać w te problemy Europy. Nie ma powodu, żeby zajmować się sprawami Polski. (pap)

 

Na zdjęciu: Premier Beata Szydło przed wylotem do Strasburga na wtorkową debatą o Polsce, która odbędzie się w PE.
Fot. PAP/Paweł Supernak

Komentarze

Wawrzek
Pani Premier Pani wystąpienie w Parlamencie Europejskim było świetne ale więcej już niech pani nie bierze udziału w tym a Oni swoimi peowsko peeselowskimi poprzez europejskich lumpów wygłaszanymi - niech sobie podetrą ....... Należy wszcząć postępowania w sprawie delegalizacji antypolskich ugrupowań działających w Polsce i Europie. Pani jest zbyt ważną Osobą dla Polaków aby wystawiano Panią na szwank.
2016-01-21 18:51:54
Krzysiek
to gdzie teraz popędzą "kablować " wykluczeni z koryta ?
2016-01-20 18:48:03
narodowiec
Najpierw WSi utworzyło jako balast dla PO Palikociarnię , gdy to nie wypaliło to powstał z popiołu PETRU, a następnie KOD . Jeżeli władza nie widzi działania w tym zorganizowanych sił to źle wróży. Komunistyczne draństwo będzie walczyło do końca wszelkimi sposobami , aby pozostawac w cieniu i okradać polaków.
2016-01-20 16:52:58
jola
Niemcy są właścicielami nie tylko mediów ale i firm. Te polskie marki Wedel, Jutrzenka, Bebiko, San i sto innych nie należą do Polaków. PKB, które jest podawane co roku obejmuje także produkt wytworzony przez te firmy. A to oznacza, że Polacy dostają tylko zapłatę za pracę a przyrost kapitału z zysku zasila firmę niemiecką i albo jest transferowany albo służy do nabycia kolejnych składników majątku, który niegdyś stanowił własność narodu. Firma nie ma wówczas dochodu i nie płaci podatku. Ale po czasie Polska pozostanie jedynie enklawa siły roboczej. Będziemy bantustanem w Europie. Pomimo rosnącego PKB jesteśmy coraz ubożsi jako naród. Co będzie jak kapitał przeniesie środki produkcji gzie indziej? To samo co w koloniach angielskich i francuskich po nadaniu im niepodległości.
2016-01-20 16:52:08
bornek
Pozycja Polski w Europie i na świecie jest silna jak nigdy dotąd! Polska przestała komukolwiek robić łaskę czy podobne rzeczy. Polska wstała z kolan! Wczorajsze wystąpienie Pani Premier Beaty Szydło i jego entuzjastyczne przyjęcie prze większość trzeźwo myślących Europejczyków dowiodło, że przestaliśmy być chłopaczkiem w krótkich porciętach do poklepywania po plecach czy czterech literach czy też brzydką panną bez posagu. Przeciwnie - dumna i asertywna Polska stała się protagonistką dyskusji o współczesnej Unii Europejskiej i liderką dobrej zmiany. Rzeczpospolita Pani Premier Szydło stała się inspiratorką europejskiej solidarności, wrażliwości i godności. A także strażniczką bezpieczeństwa i depozytariuszką fundamentalnych wartości Starego Kontynentu. Groteskowe na tle wyważonych, roztropnych i pełnych wizji słów Pani Premier było ujadanie progenitury hitlerowców, popiskiwanie alimenciarzy niepłacących na dzieci czy nacechowane hipokryzją porykiwania tych, którym nie przeszkadzały dotąd rażące naruszenia demokracji, takie jak np.: - podsłuchiwanie i szarpanie dziennikarzy, - torturowanie ludzi innych ras, - dorzynanie demokratycznej opozycji i spiskowanie przeciw niej z prezesem banku, - nawoływanie do zamordowania lidera opozycyjnej partii, - obsadzanie najwyższych stanowisk w państwowych mediach przez małżonków i wiele, wiele innych. Europa ma dziś nową liderkę. Zamiast Angeli "ograniczonej odpowiedzialności" jest nią Beata. Beata Szydło - adwokat odpowiedzialności, godności, bezpieczeństwa, solidarności i innych europejskich wartości.
2016-01-20 16:51:17
P
fragment opowiesci o autorze "Popiół i diament". "Andrzejewski swoją orientację seksualną znał właściwie od dziecka. Wspominał zaciekawienie i fascynację, jakie wzbudziło w nim oglądane w czasie wspólnych kąpieli nagie ciało kuzyna Ludwika, ponadprzeciętnie jak na swój wiek rozwiniętego. Rozpieszczany przez matkę jedynak, przyszły autor "Miazgi" idealnie wpisywał się w stereotyp "zniewieściałego homoseksualisty". Unikał podwórkowych zabaw z rówieśnikami, w ogóle raczej nie wychodził z domu, a jeśli już, to w towarzystwie ukochanej mamy. Czas spędzał w pokoju, samotnie bawiąc się klockami i ulubionym misiem. Szkolne wychowanie fizyczne było dla niego koszmarem; unikał rywalizacji, nie miał skłonności do bójek, bał się też ujawnienia nieprzystojnych skłonności. Przyjaźnił się z podobnymi sobie chłopcami, postrzeganymi jako niezdary lub "kujony", niektórych później dwuznacznie opisywał jako homoseksualistów. (...) O swój homoseksualizm będzie obwiniać "nieobecnego" ojca, chłodnego, surowego, którego małżeństwo z matką było fikcją, utrzymywaną przez społeczne konwencje." Czy ten opis nie pasuje do jednej z najważniejszych obecnie osób w kraju?
2016-01-20 07:26:07
waldek
Kiedy w 2014 roku eurokraci wprowadzali regulacje prawne umożliwiające wszczęcie przeciwko któremuś z państw UE tzw. procedury nadzoru, prawnicy z Rady UE wydali w tej sprawie jednoznaczną opinię: Unijne traktaty nie zapewniają żadnej podstawy prawnej do wszczęcia takiej procedury, a co za tym idzie - jej ewentualne uruchomienie mogłoby zostać uznane jako nadużycie. Powstaje pytanie - czy KE wszczynając przeciwko Polsce tzw. procedurę nadzoru, złamała unijne traktaty?! W 2014 roku zaczęły obowiązywać regulacje prawne umożliwiające wszczęcie przeciwko któremuś z państw wchodzących w skład UE tzw. procedury nadzoru. Opinię w sprawie nowych regulacji wydała wówczas służba Prawna Rady Unii Europejskiej. W punkcie 24. tej opinii, możemy przeczytać: "Traktaty nie zapewniają żadnej podstawy prawnej, która uprawniałaby instytucje do stworzenia nowego mechanizmu nadzoru nad poszanowaniem praworządności przez państwa członkowskie, dodatkowo do zapisów w art. 7 TUE, ani też do zmiany, modyfikacji czy uzupełnienia procedury określonej w tym artykule. Gdyby Rada miała podjąć działanie w ten sposób, istniałoby ryzyko, że uznano by to za nadużycie przez nią uprawnień, gdyż podjęła decyzję, nie mając podstawy prawnej". Na tej podstawie Służba Prawna Rady UE uznała, że nowe ramy UE na rzecz praworządności w kształcie przedstawionym w komunikacie Komisji Europejskiej nie są zgodne z zasadami, na podstawie których działa UE. Powyższa opinia wskazała również możliwość utworzenia podstawy prawnej takiej procedury. Mogłoby nią być "porozumienie międzyrządowe, które uzupełniałoby prawo Unii Europejskiej i zagwarantowało faktyczne poszanowanie wartości, na których państwa członkowskie zbudowały Unię". Powstaje zatem kluczowe pytanie - czy takie "porozumienie międzyrządowe" zostało zawarte? Czy zastosowana przeciwko Polsce procedura jest zgodna z zasadami, na podstawie których działa UE? Czy Polska będzie mogła podnieść wobec Komisji Europejskiej zarzut podjęcia działań bez podstawy prawnej i umocowania w traktatach?
2016-01-19 17:47:53
Ocena wyłącznie in plus
Skoro były powody za czasów poprzedniego rządu i nikt nie oceniał, to dlaczego miałby ktoś to czynić teraz.
2016-01-19 07:14:01
Czytelnik Kuriera...
A przy okzaji wszystkim Parlamentarzystom z 28 Krajow w UE-Brukseli, proponuje uwazne wysluchanie piosenki Czeslawa Niemena - DZIWNY JEST TEEN...SWIAT......??
2016-01-18 22:57:56
Juz jest PO KOD-zie,
Pani Premier, a niech sobie oceniaja...jesli znajda chocby tylko jeden wiarygodny i prawny powod ??
2016-01-18 21:48:14
Panie Donald, a moze by tak PO kolei...,
UE i PE... to PO-winni najpierw zajac sie sprawami PO-stkomunistow co Oni "PO-wywijali w Polsce i nie tylko przez ostatnie 8 lat... a dopiero pozniej sprawami dzisiejszego nowo wybrannego Rzadu RP ! !
2016-01-18 21:21:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny