niedziela, 19 listopada 2017.
Strona główna > Świat > Schulz: mam prawo krytykować Polskę

Schulz: mam prawo krytykować Polskę

Schulz: mam prawo krytykować Polskę
Data publikacji: 2016-01-14 17:17
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-08 12:48
Wywietleń: 906 98569

- Każdy, bez względu na swoją narodowość, ma prawo do komentowania i krytykowania politycznych decyzji oraz partii - powiedział w czwartek szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, pytany o jego niedawne kontrowersyjne wypowiedzi o sytuacji w Polsce.

- Strategia, by interpretować zwycięstwo wyborcze jako mandat do transformacji kraju i podporządkowania wszystkiego prerogatywom zwycięskiej partii, nie powinna być realizowana w kraju członkowskim UE. To miałem na myśli - mówił Schulz, próbując wyjaśnić znaczenie swoich komentarzy.

W ostatnich tygodniach Schulz wypowiadał się na łamach niemieckich mediów, że sytuacja w Polsce przypomina mu zamach stanu i "sterowaną demokrację a' la Putin". (pap)

Na zdjęciu: szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

Fot. EPA/LAURENT DUBRULE

Więcej w piątkowym magazynie „Kuriera Szczecińskiego”.

Komentarze

lewak bredzi
Angela Merkel ma coraz większe kłopoty w Niemczech. Były prezes niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego Hans-Juergen Papier stwierdził publicznie, że niemiecki rząd - poprzez fatalną politykę migracyjną - nie wywiązuje się z obowiązku bycia gwarantem wolności i bezpieczeństwa swoich obywateli, a przepaść między prawem a rzeczywistością w Niemczech jeszcze nigdy nie była tak głęboka jak teraz. To może jakiś nadzór ze strony UE...? Wszystko przez złą i nieprzemyślaną politykę migracyjną. Angela Merkel otworzyła granice niemieckiego państwa dla nielimitowanego przypływu migrantów Bliskiego Wschodu i Afryki. Szacuje się, że w ciągu całego 2015 roku do Niemiec przybyło około 1 miliona osób. Były prezes niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego Hans-Juergen Papier uznał, iż zagrożona jest "państwowa integralność" Niemiec (co już widać na przykładzie Bawarii, która najmocniej buntuje się przeciwko polityce Berlina). - "Nigdy dotąd w historii RFN przepaść między prawem a rzeczywistością nie była tak głęboka" - powiedział w wywiadzie dla dziennika "Handelsblatt". Podstawowym błędem w polityce Angeli Merkel uznał on zatarcie granic pomiędzy prześladowanymi osobami mającymi indywidualne prawo do azylu a uchodźcami ekonomicznymi. To, jego zdaniem, stało się przyczyną nie wywiązywania się przez Niemcy z obowiązku bycia gwarantem wolności i bezpieczeństwa swoich obywateli. Znany w Niemczech konstytucjonalista - Ulrich Battis - sugeruje nawet, że Merkel podejmując indywidualnie decyzję o otwarciu niemieckich granic dla setek tysięcy uchodźców i imigrantów, mogła się dopuścić złamania niemieckiej konstytucji. Jego zdaniem w sprawie o takiej wadze ona sama nie powinna decydować. Zgodę na imigrację na taką skalę (1 mln osób w ciągu roku) powinien wyrazić Bundestag.
2016-01-15 16:48:35
Dobre i to
Więc i Polacy mają prawo krytykować Schulza.
2016-01-15 13:34:03
Paweł
Platforma Nowoczesnego KODu zdradzieckiego. Kula w łeb to dla nich nagroda, powinny być dożywotnie kamieniołomy i kopalnie uranu po 16 godzin dziennie, 365dni w roku.
2016-01-15 11:22:45
szczęśliwy
Jedno wiem na pewno - PiS przeminie -)
2016-01-15 10:43:01
elwira 80
Unia stracila swoja szanse "bycia cicho". Niestety, teraz jest postrzegana jako "okupant Polski". A zachowanie PO-Nowoczesnej ( partia w likwidacji ) przestalo byc juz tak zalosne, ze az zabawne. Teraz ich zachowanie nosi znamiona zdrady narodowej. Przypominam, ze Targowica tez prosila zjednoczona Europe czyli Rosje, Prusy i Austrie o interwencje w obronie swobod w Polsce. Kto uczyl sie historii - ten wie czym to sie skonczylo...
2016-01-15 10:08:52
Dryja
"mam prawo krytykować Polskę" Aj waj, my mamy prawo wszystko krytykować.
2016-01-14 23:18:17
Targowica
Pamiętacie jak Petru (brak posłów w Europarlamencie-po co on tam leciał?!) i Schetyna lecieli do Brukseli nadawać na własny kraj i nagle się jak na komendę obaj się pohamowali (w oficjalnych wypowiedziach, bo co było w kuluarach, to można się tylko domyśleć po efektach)? Trzeba tym POwcą, KODowcą i bankster.pl dobrze patrzeć na łapska! Tym bardziej po nagraniach Schetyny, że będzie ludzi na ulicę wyciągał i angażował obce państwa przeciw Polsce.
2016-01-14 23:03:16
Danke,
A ja nie rozumiem jednego....jak partnerka zyciowa majaca rzekomo Polskie korzenie czy pochodzenie...(?) moze z takim przeciwnikiem Polski "wytrzymac" ? Ja to wolala bym nawet dobrowolnie "wyskoczyc przez okno" z takiej wilejki ! A Polacy, tak w Polsce jak i w innych Krajach powinni teraz patrzec na KOD i nie kupowac Niemieckich towarow... ! !
2016-01-14 21:30:18
Chyba....
Patrząc na gościa moim zdaniem starozakonny
2016-01-14 19:57:13
bolo
- pan Niemiec przegina pałę: Cyt. "..jako mandat do transformacji kraju i podporządkowania wszystkiego prerogatywom zwycięskiej partii, nie powinna być realizowana w kraju członkowskim UE." W takim razie po co są demokratyczne wybory skoro partia zwycięska może zmienić tylko żarówkę w "żyrandolu"? Z taką opinią "pana Niemca Polska żyła OSIEM lat - udział w wyborach to potwierdza, Polacy wychodzili z założenia; "na luj mami iść skoro będzie jak było, tzn. Donald i PO. U "pana Niemca" właśnie widać jaka partia w następnych wyborach zwycięży i co zmieni.
2016-01-14 18:54:49
łapska precz
A Ja krytykuje jego poprzedników za to co nam prawdziwym polakom zrobili nascia lat do tyłu. Rudy jesli jestes polakiem to pokaz to w tej wsi Brukseli.
2016-01-14 18:54:26
powoli
Fobia Niemców oraz paniczny strach okrągłostołowej ekipy o własne, polityczne interesy spowodowały, że Komisja Europejska podjęła decyzję o wszczęciu przeciwko Polsce procedury "ochrony państwa prawnego w UE". Sprzyjający takiemu rozwiązaniu Donald Tusk i Elżbieta Bieńkowska z PO skutecznie zohydzili wczoraj Polakom unijną ideę "jednej Europy". Obstawiam, że nastroje anty-UE po tej hucpie znacząco wzrosną, a wizerunkowe straty dla Brukseli będą w naszym kraju prawdopodobnie nie do odrobienia. Donald Tusk, od kiedy trafił do Brukseli, był raczej powściągliwy jeśli chodzi o sprawy krajowe. Unikał wygłaszania opinii czy wypowiadania się na temat polityki rządu Beaty Szydło. Wszystko jednak do czasu. - "Mam nadzieję, że wasze słowa i wasze działania pomogą złagodzić zachowanie partii Kaczyńskiego" - takimi słowami były przewodniczący Platformy Europejskiej zwrócił się do grupy europosłów. Osobiście nie mam wątpliwości co do jego intencji. Tusk, jako przedstawiciel (i do niedawna jeszcze formalny lider) poprzedniej ekipy rządowej oraz pełnomocnik okrągłostołowego establishmentu III RP, zaczął panicznie bać się konsekwencji utraty wpływów swojej formacji na bieżące wydarzenia w Polsce. Po wyborach z 25 października Platforma dostała od społeczeństwa "czerwoną kartkę". Afery, skandale, oligarchizacja życia czy niekorzystne dla zwykłych obywateli decyzje były przyczyną totalnej porażki. W takich okolicznościach członkowie PO zakombinowali, że przy pomocy UE uda im się zohydzić rząd PiS. Właśnie z tego powodu zaczęli jeździć do Brukseli donosić na swój kraj. Działania rządu PiS, oprócz interesów okrągłostołowego establishmentu III RP, uderzą także w żywotne interesy zachodnich firm i korporacji, które do tej pory bez skrępowania drenowały kapitał z naszego kraju. Zapowiadane nowe podatki (bankowy oraz od sklepów wielkopowierzchniowych) najmocniej odczują niemieckie banki oraz sieci handlowe. Nie dziwię się zatem, że opanowana przez Niemców Unia Europejska postanowiła interweniować. Rzecz bowiem nie dotyczy sprawy Trybunału Konstytucyjnego czy ustawy medialnej. Rzecz dotyczy kwestii czysto finansowych i interesów jakie niemieckie firmy mają w Polsce, a które obecnie częściowo są zagrożone. I to jest prawdziwy powód interwencji Komisji Europejskiej przeciwko naszemu krajowi.
2016-01-14 17:28:37

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi