poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Gospodarka > Takiej jednostki w Szczecinie jeszcze nie było

Takiej jednostki w Szczecinie jeszcze nie było [GALERIA]

Takiej jednostki w Szczecinie jeszcze nie było
Data publikacji: 2016-01-04 15:29
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-18 19:33
Wywietleń: 343 86246
Od połowy listopada trwają prace w środku ogromnego pontonu, a ściślej – samozanurzalnej barki, która ma być w przyszłości platformą pływającego dźwigu. To pierwsza faza remontu, prowadzona przez firmę Hullkon. Podwykonawcą jest Zakład Usług Stoczniowych i Mostowych. „Carrier 16”, bo tak się nazywa jednostka, cumuje przy nabrzeżu Remontowym stoczni Makrum Pomerania w Szczecinie. 

Długość pontonu wynosi 90 metrów, a szerokość przekracza 41 m. Został przyholowany ze Szwecji, gdzie przez kilka lat pełnił rolę pływającej przystani.

– Naszym zadaniem jest odnowienie konstrukcji kadłuba zgodnie z wymaganiami klasyfikatora – mówi Tomasz Szczepanik, prezes Hullkonu. – Najpierw ruszyły prace przygotowawcze: organizacyjne i zapewniające bezpieczeństwo (np. wykonanie relingów), sprzątanie, odgazowanie zbiorników i ustawienie w nich rusztowań. Z zewnątrz trzeba było także zdjąć – palnikami – wszystkie metalowe odbojnice. Było tego ze 40 ton.

Odnowienia – piaskowania, wymiany zardzewiałych elementów, pokrycia farbami antykorozyjnymi – wymagało 20 zbiorników o łącznej powierzchni ok. 40 tys. m kw. Każdy zbiornik ma wysokość ponad 6 m.

– To wyjątkowa jednostka, w Szczecinie takiej jeszcze nie było – zaznacza T. Szczepanik. – Ma właściwości samozatapialne. Potrafi stanąć na morzu, zanurzyć się, przyjąć ładunek (np. elementy platformy wiertniczej), wynurzyć się jak dok i popłynąć.

We wszystkich pracach uczestniczy ok. 60 osób. ZUSiM wykonuje całe zabezpieczenie antykorozyjne. Dostawcą farb jest firma International, specjalizująca się w tego rodzaju produktach dla przemysłu okrętowego.

– Chcemy zakończyć prace do połowy lutego – dodaje prezes Hullkonu. – Dosyć czasochłonna jest budowa samych rusztowań, wykonywana na bieżąco. Musimy wykorzystywać istniejące otwory komunikacyjne, a są to na przykład włazy o wymiarach 80 na 40 centymetrów. I przez takie dziury trzeba pojedynczo wstawiać elementy rusztowań.

Stocznia Hullkon ma siedzibę przy ul. Światowida i wykorzystuje nadodrzańskie nabrzeże Mak, jednak ponton nie mógł być tam remontowany ze względu na swoje wymiary. Jest tak duży, że kolidowałby z torem wodnym i kapitanat portu zalecił inne miejsce. Za wyborem nabrzeża Remontowego nad Parnicą, na terenie Makrum, przemawiała bliskość siedziby podwykonawcy – ZUSiM właśnie tam prowadzi działalność.

Reszta prac remontowych, wymagających dokowania, będzie wykonana w Trójmieście, bo w Szczecinie nie ma odpowiedniego doku. Prawdopodobnie „Carrier 16” trafi do gdyńskiej stoczni Crist.

– Konieczne będą prace przy części podwodnej, przebudowa systemu balastowego, piaskowanie i malowanie z zewnątrz – mówi Andrzej Tesarski, prezes szczecińskiej spółki Marine Crane, która zleciła remont i zamierza zainwestować w budowę dźwigu pływającego mogącego podnosić aż 5 tysięcy ton. „Carrier 16” będzie jego platformą.

Nadbudówkę, pochodzącą z samochodowca „Autoracer”, przywieziono z Danii. Ze względów logistycznych trafiła na razie do Gdyni, ale do połowy stycznia ma zostać przetransportowana do Świnoujścia. Kupione też zostały urządzenia napędowe przyszłego dźwigu. W jego montaż będą zaangażowane zachodniopomorskie firmy.

Jak już pisaliśmy, Marine Crane chce wystąpić o dofinansowanie unijne dla tego innowacyjnego przedsięwzięcia. Specjalistyczny dźwig pływający ma być wykorzystywany przy budowie morskich farm wiatrowych, ale będzie mógł też świadczyć usługi dla firm portowych i stoczniowych. ©℗

Tekst i fot. Elżbieta KUBOWSKA

Komentarze

Lata
A ile lat ma to cudo techniki?
2016-01-05 07:14:37
ckm
tak pięknie, ale wszystkie brudy zostają w Polsce.
2016-01-04 22:56:22
pol
załóż firme, zarob i kup. pokaz innym jak to sie robi.
2016-01-04 16:31:42
Dźwigaj Marian
Czyli w Szwecji barka pełniła rolę przystani, ale już swoje odsłużyła i być może miała pójść na złom. Nadbudówka z zezłomowanego samochodowca tez się przyda i w ten sposób w kraju liczącym prawie 40 mln obywateli, będącym członkiem Unii Europejskiej ze złomu zmontuje się dźwig. BRAWO!!!!!! To będzie z pewnością super jednostka! Jakby dobrze poszukać to jeszcze w skupach złomu trochę detali się znajdzie i będzie super. W normalnych krajach taki dźwig się po prostu kupuje lub zamawia u producenta i tak to powinno wyglądać.
2016-01-04 15:11:46

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje