środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Akcje Kuriera > Przez granice > Bliźniacze pomniki w Berlinie i Wrocławiu

Bliźniacze pomniki w Berlinie i Wrocławiu

Bliźniacze pomniki w Berlinie i Wrocławiu
Data publikacji: 2016-04-27 11:54
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-29 14:35
Wywietleń: 1212 131191

O związkach między Wrocławiem a Berlinem można wiele napisać. Historia obu miast zawiera zarówno elementy wspólne, jak i oczywiście wyraźnie odmienne. Przy wszystkich różnicach jedna wydaje się najistotniejsza: Wrocław jest starszym miastem, a jego początki lokują się w mrokach wczesnego średniowiecza. Jednak to Berlin stał się milionową metropolią i w końcu stolicą wielkiego państwa.

W historii Wrocławia i Berlina jest wiele postaci, których życie wiąże są z oboma miastami. Mogą być one być częścią współczesnych relacji polsko-niemieckich i opowieści o nich. Bez wątpienia taką postacią jest niemiecki teolog, pastor, członek opozycji antyhitlerowskiej, Dietrich Bonhoeffer, kluczowa postać tzw. Kościoła Wyznającego, będącego w opozycji do prohitlerowskiego protestanckiego Kościoła Rzeszy. Biografia Bonhoeffera nie tylko łączy oba miasta przez fakt narodzin we Wrocławiu i pracy na Szprewą, lecz także za względu na dzisiejszą pamięć o nim. Przed laty postawiono przed Kościołem Syjonu (Zionskirche) w Berlinie pomnik Bonhoeffera, a kilka lat później jego replika stanęła we Wrocławiu, w pobliżu kościoła św. Elżbiety. Ponieważ polskiemu czytelnikowi karta opozycyjna berlińskiego Kościoła Syjonu jest raczej nieznana, postument Bonhoeffera może być ciekawym pretekstem do pokazania tego ważnego aspektu dziejów Niemiec w XX wieku.

* * *

Kościół znajduje się przy placu o tej samej nazwie. Na początku lat 30. XX wieku Dietrich Bonhoeffer był tam wikarym. Z kolei w drugiej połowie lat 80. XX wieku w pomieszczeniach probostwa działała tzw. Biblioteka Środowiskowa (Umwelt-Bibliothek), która skupiała opozycję antysystemową w NRD. Wydawano tam czasopisma bezdebitowe, organizowano dyskusje i spotkania autorskie, swoje prace wystawiali artyści, represjonowani przez reżim enerdowski. W bibliotece można było korzystać z książek gdzie indziej niedostępnych. Postawiła ona sobie za cel złamanie monopolu państwa na informacje z takich dziedzin, jak prawa człowieka, polityka na rzecz pokoju, ochrona środowiska.

* * *

W listopadzie 1987 roku władze postanowiły zamknąć bibliotekę. STASI dokonała na plebanii rewizji. Aresztowano siedem osób. Działania te wywołały protesty. Organizowano pikiety, wywieszano transparenty, prowadzono modlitwy. Sprawa wywołała spore zainteresowanie w RFN. Osoby, prowadzące bibliotekę, otrzymały wsparcie wiernych i zwierzchników Kościoła. Pod naciskiem publicznych protestów władze zwolniły aresztowanych. Wypadki te były jednym z impulsów, prowadzących do tworzenia się grup opozycyjnych w innych miastach wschodnioniemieckich.

* * *

W 1988 roku rzeźbiarz Karl Biedermann zaprojektował pomnik z brązu, poświęcony Bonhoefferowi. Miał on stanąć przed świątynią, z którą duchowny był związany. Jest to bezgłowy tors, przeobrażający się w krzyż. Jeśli stanie się z boku, przypomina klęczącą i modlącą się postać. Władze NRD długo nie zgadzały się na postawienie pomnika. Pojawił się w tym miejscu dopiero 10 lat później, w 1997 roku.

* * *

Dwa lata później z inicjatywy Towarzystwa im. Bonhoeffera we Wrocławiu, a zwłaszcza jego sekretarza generalnego Janusza Witta, odsłonięto we Wrocławiu przed kościołem św. Elżbiety replikę berlińskiego pomnika. W stolicy Niemiec informuje o tym dwujęzyczna polsko-niemiecka tablica. We Wrocławiu informacje o siostrzanym berlińskim pomniku umieszczono na chodniku, obok pomnika, także po polsku i niemiecku. Kilka lat wcześniej z inicjatywy towarzystwa na domu rodzinnym Bonhoefferów we Wrocławiu zawieszono pamiątkową tablicę (ul. Bartla 7, dawniej Am Birkenwäldchen 7).

* * *

Berliński pomnik pochodzącego z Wrocławia duchownego był bardzo ważny dla jednego z największych polskich poetów XX w., Tadeusza Różewicza. Spacerując po mieście, często przy nim przechodził. Bonhoefferowi poświęcił jeden ze swych wierszy.

Warto go przypomnieć w czasach, gdy refleksja nad przyzwoitością, godnością, szacunkiem i miłością bliźniego powinna być potrzebą codzienną.

 

Bonhoeffera spotkałem we Wrocławiu

 

zacznij od początku

zacznij jeszcze raz mówił do mnie

naukę chodzenia

naukę pisania czytania

myślenia

trzeba się z tym zgodzić

że Bóg odszedł z tego świata

nie umarł!

trzeba się z tym zgodzić

że jest się dorosłym

że trzeba żyć

bez Ojca

 

i mówił jeszcze

że trzeba żyć godnie

na świecie bezbożnym

nie licząc na karę ani nagrodę.

Krzysztof RUCHNIEWICZ

*Historyk, profesor, publicysta, dyrektor Centrum im. Willy’ego Brandta we Wrocławiu.

Bliźniacze pomniki w Berlinie i Wrocławiu

Komentarze

Hanna Majewska
Bardzo dziękuję za to przypomnienie.
2016-04-29 14:21:53

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje